- Wojna kosztowała nas już 50 mln dolarów więcej. Tyle zapłaciliśmy za paliwo - grzmi Michael O'Leary i dodaje, że jego zdaniem dwie lub trzy europejskie linie lotnicze zbankrutują jesienią. Tę ponurą przyszłość szef Ryanaira wieszczy konkurencji: Wizzairowi i Air Baltic. - Mogą mnie pozwać, ale nie będą mieli na to czasu - wyjaśnia w wywiadzie dla włoskiego dziennika ekonomicznego "Il Sole-24 Ore".


Michael O'Leary nie kryje rozgoryczenia. Jak zaznacza, "w tym roku wszystko szło świetnie. Biznes eksplodował. Gdy w połowie marca Trump postanowił rozerwać Iran na strzępy, sprowadził świat na manowce". "Chcecie wiedzieć, co się stanie?" - pyta retorycznie, by zaraz samemu odpowiedzieć: "Nie mamy zielonego pojęcia".
Wskazuje, że od czasu, gdy amerykańska administracja zrzuciła pierwsze bomby na Bliskim Wschodzie, ceny akcji irlandzkiego przewoźnika spadły z 32 do 25 euro. Do tego rynek, jego zdaniem, spodziewa się dalszych spadków.
O'Leary o trudnej przyszłości rynku lotniczego
Jak już wielokrotnie wcześnie podkreślał: "nie ma ryzyka dla dostaw w maju, ale co do czerwca nie jesteśmy pewni. Dopóki wojna się przeciąga, a Trump nadal zarządza nią tak źle, ceny paliw pozostaną wyższe".
Ludzie czekają, obserwując, co się stanie. Ja radze rezerwować bilety, bo może być za późno.
Przeczytaj także
To wszystko powoduje, że wieszczy bankructwa linii lotniczych. Jego zdaniem na upadek narażone są przede wszystkim:

- Wizz Air, który jak zaznacza O'Leary "może mnie pozwać, ale nie będzie miał na to wystarczająco dużo czasu";
- Air Baltic.
Prognozy te są w jego opinii doskonałymi wiadomościami. Warto jednak odnotować, że to właśnie Ryanair zamyka swoją bazę w Berlinie, przenosząc samoloty do innych baz operacyjnych. To już trzecie lotnisko w Niemczech, na którym maszyny Ryanaira nie będą nocować. CEO irlandzkiego przewoźnika za ten fakt obwinia opłaty lotniskowe, określając je wprost "głupim podatkiem", który ma jeszcze wzrosnąć o 10 proc. od 2027 roku.
Szef Ryanaira przedłuża kadencję
Nie szczędzi także tradycyjnie krytyki komisarzom z Unii Europejskiej. W opinii szefa Ryanaira niepotrzebnie dyskutują o bagażu podręcznym, zamiast zająć się palącym problemem ropy.
Przekazał jednak dobrą wiadomość dla swoich fanów. Choć jego "umowa o pracę" wygasa w 2028 roku, to prowadzi rozmowy w sprawie przedłużenie jej do 2032 roku. Teraz musi jeszcze uzyskać zgodę akcjonariuszy. - Jedna dobra wiadomość jest taka, że w 2028 roku nie będzie już Trumpa w Białym Domu - kwituje.
Ryanair ostrzega przed kasowaniem lotów. O'Leary zdradza, co zadecyduje o cięciach
Dwutygodniowy rozejm USA z Iranem oddalił groźbę dalszej eskalacji konfliktu. To jednak nie oznacza, że świat może odetchnąć z ulgą. Choć na razie ceny ropy ostro lecą w dół, to branża lotnicza wciąż wskazuje na problemy z dostawami paliwa. Zakłócenia trwają, a szef Ryanaira Michael O'Leary wskazuje, które połączenia zrewiduje przy przedłużającym się kryzysie.
opr. aw































































