REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ryanair drastycznie zmienia zasady odpraw. O'Leary nie kryje wściekłości

2026-04-24 06:00
publikacja
2026-04-24 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Odprawy zamykane 20 minut wcześniej - taką decyzję podjął Ryanair w dopowiedzi na Europejski System Wjazdu i Wyjazdu (EES). Głównym celem jest "zmuszenie" pasażerów do stawiania się znacznie wcześniej przed odlotem, niż byli przyzwyczajeni. To jednak nie jedyna zmiana - pojawią się samoobsługowe kioski do nadawania bagażu. 

Ryanair drastycznie zmienia zasady odpraw. O'Leary nie kryje wściekłości
Ryanair drastycznie zmienia zasady odpraw. O'Leary nie kryje wściekłości
fot. SHOX ART / / Pexels

Wszelkie opóźnienia w starcie samolotów są dla szefa Ryanaira prawdziwą zmorą. Nie tylko pasażerowie "rzucają mi kłody pod nogi" w dążeniu do zminimalizowania czasu, jaki maszyny pozostają na ziemi. Jak wielokrotnie już informowaliśmy, Europejski System Wjazdu i Wyjazdu, wprowadzony na granicy dla obywateli państw trzecich, więc także i Brytyjczyków, zaburzył płynność ruchu kolejek do odprawy paszportowej, a co za tym idzie wydłużył - w niektórych przypadkach nawet o godzinę - przejście przez kontrolę bezpieczeństwa i paszportową.

Ryanair prosi więc pasażerów, którzy nadają bagaż rejestrowany i dokonują odprawy na lotnisku, by stawili się przy odpowiednich okienkach nie na 40 minut przed lotem, jak zalecał do tej pory, ale godzinę wcześniej. To zdaniem linii lotniczej ma zmniejszyć liczbę osób, które spóźniają się na lot przez "zakorkowane" odprawy. Jak poinformował przewoźnik, zmiana ta dotyczy około 20 proc. pasażerów, ponieważ większość wybiera wypełnienie formalności online i podróżuje jedynie z bagażem podręcznym. 

Koniec taryfy ulgowej przed wylotem

Jak pisaliśmy w środę, Malta Air, spółka zależna Ryanair, ostrzega, że przez wydłużające się kolejki na granicy zlikwiduje całe siatki połączeń. To może oznaczać znaczne problemy z dotarciem na wakacje. Żeby zapobiec podobnym zatorom pasażerskim, Grecja już zapowiedziała, że na czas wakacji zawiesi nowe kontrole wobec obywateli Wielkiej Brytanii. Nic dziwnego. Przykład ostatniego lotu z Mediolanu pokazuje, że na lot easyJet spóźniło się około 100 pasażerów, czekając w kolejkach do EES.

Michael O'Leary wcześniej dość bezpardonowo zabrał głos w tej sprawie. Na początku kwietnia mówił do Brytyjczyków wprost: "W tym wszystkim jest też trochę brexitu. Głosowaliście za brexitem – to, ku...., stańcie w kolejce." Jednocześnie zauważa jednak, że sam EES to "porażka i chaos", a turyści powinni się przygotować na wielogodzinne kolejki, szczególnie w szczycie sezonu wakacyjnego. 

Wakacje na giełdzie

Ryanair rusza na bezlitosne łowy bagażowe

Dodatkowo Ryanair ma zamiar zainstalować samoobsługowe kioski do nadawania bagażu na 95 proc. lotnisk, z których startują. Dyrektor ds. marketingu w Ryanair Dara Brady, stwierdził, że będzie to oznaczać

szybszą usługę nadania bagażu, krótsze kolejki przy stanowiskach lotniskowych i jeszcze bardziej punktualną obsługę dla tych naszych klientów, którzy wciąż chcą nadać bagaż.

Zapowiedziano także zaostrzenie kontroli bagażu podręcznego poprzez lepsze nagradzanie pracowników za wyłapywanie tych niepełnowymiarowych. Do tej pory pracownik otrzymywał premię w wysokości 1,5 euro (czyli ponad 6 zł). Teraz przewoźnik zdecydował się na podwyżkę do 2,5 euro (czyli ponad 10 zł). Dodatkowo zniósł miesięczne ograniczenie, które ustalało maksymalny poziom premii na 80 euro (czyli 400 zł). Teraz "sky is the limit".

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
yaro800
Proces reklamacji też mogliby usprawnić. I wiele innych rzeczy u siebie. Ale oni stosuja zasadę: nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi. To tak to wyglada. A ciekawe, że UE nie czepia się ich o pozycję dominującą, a w niektórych przypadkach praktycznie ocierającą się o monopolistyczną.
tomkooo
jeszcze sie taki nie znalazl, ktory "po taniosci" by wszystkim dogodzil
99kangurek00
A kto ci każe latać Ryanairem? Tak niby narzekasz, a wybierasz ich w pierwszej kolejności. Bądź konsekwentny, albo przestań z tym mądrkowaniem i krytyką. Powiem Ci, co jest przyczyną: tanio, tanio, tanio! I daj już spokój.
yaro800 odpowiada 99kangurek00
Przy takiej logice O'Leary powinien przymknać się, ze swoimi komentarzami dotyczącymi polityki i UE a zająć się swoim biznesem.
dropson
Jakiś czas temu niektóre linie lotnicze wprowadziły tzw. "Boarding groups" czyli podział pasażerów na grupy które określają w jakiej kolejności mają wchodzić na pokład.
Początkowo cieszyłem się na ten pomysł bo sądziłem że te grupy są określone na podstawie miejsca w samolocie (pasażerowie siedziący najdalej od wejść
Jakiś czas temu niektóre linie lotnicze wprowadziły tzw. "Boarding groups" czyli podział pasażerów na grupy które określają w jakiej kolejności mają wchodzić na pokład.
Początkowo cieszyłem się na ten pomysł bo sądziłem że te grupy są określone na podstawie miejsca w samolocie (pasażerowie siedziący najdalej od wejść powinni wejść pierwsi a Ci przy drzwiach ostatni), ale jednak okazało się że tak nie jest i grupy to chyba po prostu podział na tych co zapłacili więcej (wejdą wcześniej, by dłużej sobie posiedzieć w samolocie) i tych mniej (posiedzą dłużej przy gate).
Usprawnienie tego pomysłu znacznie by przyspieszyło boarding, ale oczywiście linie lotnicze wolą zrzucać winę na pasażerów za opóźnienia w startach samolotów.
tomkooo
na szczescie to nie twoja decyzja tylko zarzadu firmy, skoro osoby decyzyjne uznaly, ze wiecej zarobia na takim a nie innym modelu biznesowym to tak robia
slawekkry
Dokładnie tak
Prosta sprawa do ogarnięcia
Pilnować kolejności wchodzenia w zależności od miejsca

Powiązane: Branża lotnicza

Ważne linki