REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef Ryanaira: W maju możemy zderzyć się ze ścianą. Co z biletami na wakacje?

2026-04-02 09:14
publikacja
2026-04-02 09:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Michael O'Leary, znany ze swojego ciętego języka, nie owija niczego w bawełnę. Jego zdaniem, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zostanie szybko rozwiązany, Ryanair już w maju będzie musiał podjąć radykalne kroki, włączając w to także podwyżkę cen biletów i to już na okres wakacyjny. 

Szef Ryanaira: W maju możemy zderzyć się ze ścianą. Co z biletami na wakacje?
Szef Ryanaira: W maju możemy zderzyć się ze ścianą. Co z biletami na wakacje?
fot. MihailC95 / / Shutterstock

Ceny ropy poszybowały w górę od wybuchu wojny w Iranie pod koniec lutego. Michael O'Leary zapewnia, że Ryanair jest dość dobrze zabezpieczony, jeśli chodzi o 80 proc. zapotrzebowania na paliwo lotnicze za 67 dolarów za baryłkę. Zakontraktował go już bowiem wcześniej, a umowa ma potrwać do marca 2027 roku. Jednak za pozostałe 20 proc. płaci średnio dwa razy więcej - przyznaje w wywiadzie ze Sky News. I dodaje:

Uważamy, że istnieje uzasadnione ryzyko, na niskim poziomie, że około 10–25% naszych dostaw może być zagrożone w maju i czerwcu, więc podobnie jak wszyscy inni w tej branży mamy nadzieję, że wojna zakończy się raczej wcześniej niż później. Jeśli wojna zakończy się do kwietnia, a Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta, ryzyko związane z dostawami będzie praktycznie zerowe.

Co to oznacza w praktyce? Kierownictwo tanich linii lotniczych kreśli dwa scenariusze. W optymistycznym - paliwa lotniczego wystarczy Ryanairowi do kwietnia, jeśli więc wojna, a co za nią idzie, kłopoty z dostępem do ropy do tego czasu się skończą, przewoźnik nie będzie musiał podejmować radykalnych kroków.

W przypadku, kiedy cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta, w maju europejscy przewoźnicy zderzą się ze ścianą - po prostu zabraknie paliwa, gdyż dostawy będą niewystarczające, by pokryć cały popyt. 

Na razie Ryanair nie planuje modyfikacji siatki połączeń ani nie planuje podwyżek cen biletów. Wszystko jednak rozbija się o sformułowanie "na razie". 

Wakacje na giełdzie

Krach Emirates. Tylko 25 pasażerów na pokładach. Prestiżowy przewoźnik notuje rekordowe straty

Turyści i rezydenci opuszczają Dubaj w popłochu i nie wracają. Nic dziwnego - nikt z podróżnych nie ma ochoty utknąć w obcym kraju, który znajduje się na krótkiej liście Iranu do ataku. Dane z pokładów flagowego przewoźnika Emirates są porażające. Gigantyczne Airbusy A380, mogące pomieścić setki osób, latają niemal puste, przewożąc czasami mniej pasażerów, niż liczy ich własna załoga.

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
nad_niemnem_bez
Prawactwu skończy się tanie latanie do Brukseli i Budapesztu.
men24a
Proszę bardzo zabezpieczyli się na rok po tanim koszcie za paliwo. No ale to prywaciarz. Pytanie czy państwowy LOT też się tak zabezpieczył czy znów będziemy pompować miliardy w przewoźnika.
qazxsw
No przeciez ma byc ekologicznie….
To pani sprzatajaca po domach nie moze jezdzic malym jednolitrowym autkiem do pracy,bo zuzywa paliwa kopalne
Ale juz influencerka moze latac na drugi koniec swiata,zeby sobie pstryknac fotke w….

Powiązane: Branża lotnicza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki