Nowy Europejski System Wjazdu/Wyjazdu (EES) wywołuje chaos na europejskich lotniskach i zmusza przewoźników do stanowczych kroków. Malta Air, spółka zależna Ryanair, ostrzega, że przez wydłużające się kolejki na granicy zlikwiduje całe siatki połączeń. To może oznaczać znaczne problemy z dotarciem na wakacje.


Popularny kierunek wakacyjny może zniknąć z siatki połączeń Ryanaira. Samoloty kursujące między Wielką Brytanią a Malta niestety muszą się zmierzyć z opóźnieniami wywołanymi przez wprowadzenie nowego - biometrycznego - systemu kontroli na unijnych granicach. To znacznie wydłużyło kolejki - średnio na Malcie turyści z państw trzecich muszą czekać o 40 minut dłużej. I to przed wakacyjnym szczytem podróży.
Jeśli będziemy mieli do czynienia ze znacznymi zatorami i opóźnieniami, będziemy zmuszeni przekierować przepustowość do innych miejsc docelowych, a tego wolelibyśmy uniknąć [...] Europa jest całkowicie nieprzygotowana - ostrzegł David O'Brian, dyrektor generalny Malta Air, spółki zależnej Ryanair.
David O'Brien napisał również do ministra spraw wewnętrznych Malty Byrona Camilleriego, aby ten potwierdził, że podczas pracowitego okresu letniego kontrole graniczne będą miały pełną obsadę kadrową. Z kolei obsługa lotniska zapewnia, że szuka sposobów na skrócenie kolejek."Lato to czas, kiedy Malta musi błyszczeć" - dodają.
CEO Ryanaira: Chcieliście brexitu, to teraz stójcie w kolejkach
Jego przełożony Michael O'Leary wcześniej dość bezpardonowo zabrał głos w tej sprawie. Na początku kwietnia mówił do Brytyjczyków wprost: "W tym wszystkim jest też trochę brexitu. Głosowaliście za brexitem – to, ku..., stańcie w kolejce."
Jednocześnie zauważa jednak, że sam EES to "porażka i chaos", a turyści powinni się przygotować na wielogodzinne kolejki, szczególnie w szczycie sezonu wakacyjnego. Jego zdaniem państwa powinny się zdecydować na odroczenie implementacji systemu o pięć miesięcy, na co pozwala UE. Wówczas ostateczny termin przypadałby na październik, a więc po wakacyjnym szczycie.

Przeczytaj także
Kłopoty z biometrycznymi kontrolami na granicach UE
Lotnisko na Macie przyznaje jednak, że kontrolą graniczną zajmuje się policja, a ze strony placówki otrzymują oni każdą możliwą pomoc poprzez zapewnienie odpowiedniej infrastruktury oraz monitorowanie przylotów w czasie rzeczywistym.
Z podobnymi wyzwaniami zmagają się inne europejskie lotniska. Do lotnisk z największymi opóźnieniami zalicza się:
- Amsterdam-Schiphol,
- portugalskie: Humberto Delgado, Francisco Sá Carneiro i Gago Coutinho,
gdzie trzeba czekać nawet dwie godziny, a kolejki mają ciągnąć się przez całe terminale (a nawet wychodząc na zewnątrz w przypadku lotniska w Lizbonie).
opr. aw





























































