

Rząd przyjął wstępny projekt przyszłorocznego budżetu. Zakłada on dochody w wysokości przeszło 297 miliardów 252 milionów złotych, a wydatki wynoszące ponad 343 miliardy 332 miliony złotych. Deficyt ma nie przekroczyć 40 miliardów 80 milionów złotych.

Minister finansów, Mateusz Szczurek powiedział dziennikarzom w Krynicy podczas Forum Ekonomicznego, że przyszłoroczny budżet jest trudny, ale dobry. Szef resortu finansów przyznał, że sytuacja gospodarcza nie poprawia się tak szybko, jak tego oczekiwano. W konstruowaniu budżetu, zdaniem Mateusza Szczurka, nie pomaga wyjątkowo niska inflacja.
Szef resortu finansów dodał, że ewentualne zagrożenia znajdują się poza granicami kraju. To jednak ma mniejszy wpływ na budżet niż sytuacja w kraju. Zaznaczył, że to konsumpcja gospodarstw oraz inwestycje najbardziej wpływają na dochody państwa.
Szef resortu finansów dodał, że praca nad budżetem nie jest jeszcze skończona.
Autorzy projektu przewidują, że wzrost gospodarczy wyniesie w przyszłym roku 3,4 procent, inflacja 1,2 procent, a zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrośnie o 0,8 procent.
IAR/Krynica/Karol Tokarczyk/Tomasz Majka/wcześniejsze/K.P.





























































