

Spadająca liczba emerytów wynika z uszczelnienia systemu oraz podwyższenia wieku emerytalnego. Poprawa finansów ZUS to nie tylko przejęcie składek z OFE, ale także działania bilansujące fundusz rentowy. Znacznie ograniczono liczbę beneficjentów – obecnie rencistów jest ok. 1 mln, podczas gdy 10 lat temu ich liczba przekraczała ponad 2 miliony!
Gorzej jest z emeryturami, ale tutaj też prowadzi się działania, które ucinają możliwość zdobycia wcześniejszego świadczenia przez osoby stosunkowo młode, które mogłyby jeszcze spokojnie pracować. To bardzo ważne, ale jeszcze wiele jest do zrobienia w tym zakresie.
Nie oszukujmy się jednak. Liczba świadczeniobiorców raczej będzie rosnąć. Z prognoz ZUS wynika, że w 2050 roku będziemy mieli łącznie ponad 10 mln emerytów i rencistów. Na jednego świadczeniobiorcę będzie przypadać mniej niż dwóch pracowników.
To prędzej czy później wymusi dalsze podwyższenie wieku emerytalnego oraz wzrost składek. Równocześnie czas w końcu zintensyfikować prace nad zachęceniem imigrantów do pracy w kraju. Polityka imigracyjna to jedno, ale muszą oni mieć jeszcze gdzie pracować. Na razie bezrobocie w Polsce maleje, ale zarobki mało kogo zachęcają do pracy. Póki co, Polska jest dla imigrantów tylko krajem przystankowym.































































