REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Susza w Polsce: żywność zdrożeje jeszcze mocniej

2020-04-21 10:29
publikacja
2020-04-21 10:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Gdyby nie koronawirus, gospodarczym tematem numer jeden mogłaby być susza. Ekonomiści już przewidują, że żywność podrożeje mocniej niż w naznaczonym suszą 2019 r.

fot. Andrzej Sidor / / FORUM

Jeszcze nie objawiły się wszystkie negatywne gospodarcze skutki koronawirusa, a już musimy się szykować na następne trudności. Tym razem dostarczy ich susza, przed którą ostrzegają eksperci i politycy.

"W marcu padało najmniej w ciągu ostatnich 30 lat. Na obszarze całego kraju opady stanowiły 67 proc. średniej wieloletniej, w pasie Polski centralnej – nawet poniżej 40 proc. Marcowy deficyt opadów, po wyjątkowo ubogiej w opady tegorocznej zimie powoduje, że znów w Polsce pojawia się ryzyko suszy" – napisano w komunikacie Wód Polskich.

Jak dodano, po wilgotnym jak na tę zimę lutym nastał bardzo deficytowy pod względem opadów marzec. Sumy opadów w marcu były bardzo niskie – średnia obszarowa wartość opadu wyniosła 26,4 mm, podczas gdy norma dla marca za lata 1987-2018 to 39,7 mm.

Brak opadów za oknem odczujemy w naszych portfelach, m.in. w cenach żywności. Jak wynika z prognoz ekonomistów Credit-Agricole, w 2020 r. dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniesie 5,2 proc. wobec 4,9 proc. w 2019 r.

Wakacje na giełdzie

Oznacza to, że do lamusa odłożyć trzeba będzie pojawiające się w ubiegłych miesiącach przewidywania mówiące, że po suszy w 2019 r. (której symbolem była droga pietruszka) kolejny rok przyniesie poprawę warunków w rolnictwie, co korzystnie wpłynie na ceny żywności.

- Głównym czynnikiem, który skłonił nas do rewizji naszej ścieżki cen żywności w górę jest pogłębiająca się susza w Polsce. Jeśli obserwowane obecnie warunki agrometeorologiczne utrzymają się w kolejnych miesiącach, będzie miało to istotny negatywny wpływ na wielkość krajowej produkcji rolnej. Stąd na podstawie długoterminowych prognoz pogody w naszej prognozie założyliśmy, że tegoroczne warunki agrometeorologiczne będą podobne jak w 2019 r. (wcześniej przyjmowaliśmy założenie, że będą one lepsze niż ubiegłoroczne). W konsekwencji produkcja rolna w kategoriach szczególnie uzależnionych od warunków pogodowych (warzywa, owoce, zboża) ukształtuje się na poziomie zbliżonym jak w 2019 r. – czytamy w raporcie Credit-Agricole.

Susza 2020 od suszy 2019 różnić będzie się także otoczeniem, które w tym roku zdominowała pandemia. Zamknięcie restauracji i hoteli czy utrudnienia w handlu i transporcie sprawiły, że część żywności musi trafić gdzie indziej niż zwykle – zwiększona podaż przejściowo może zdusić wzrost cen, jednak zjawisko to nie musi okazać się trwałe.

- Zakładamy, że w kolejnych miesiącach zajdą procesy dostosowawcze i nadwyżki produkcji zostaną w znacznym stopniu zagospodarowane poprzez inne kanały dystrybucji (m.in. żywność, która do tej pory trafiała do restauracji i hoteli będzie sprzedawana poprzez sklepy). Jednocześnie można oczekiwać, że wraz ze stopniowym otwieraniem gospodarek swoją działalność wznawiać będą również restauracje i hotele, w szczególności w krajach będących głównymi importerami polskiej żywności czyli m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji). Dostrzegamy jednak istotne prawdopodobieństwo, że do tego czasu wielu producentów rolnych zmuszonych będzie ograniczyć swoją produkcję – dodano w raporcie.

- W konsekwencji wraz z późniejszym udrożnieniem kanałów dystrybucji zredukowana podaż może nie nadążyć za wzrostem popytu oddziałując w kierunku wzrostu cen – czytamy dalej.

W koszyku inflacyjnym GUS żywność i napoje bezalkoholowe stanowią blisko 25 proc. wszystkich wydatków. Dane te pochodzą z badań budżetów gospodarstw domowych w 2019 r., kiedy struktura wydatków wyglądała odmiennie niż w czasach pandemii. W obecnej sytuacji pewne „inflacyjne pocieszenie” mogą stanowić ceny paliw, których spadek będzie negatywnie wpływał na inflację.

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
rozowakaczucha
Dlatego warto założyć własny ogródek i podlewać go deszczówką. Są fajne rozwiązania do zbierania wody deszczowej, od zwykłej beczki pod rynną, po bardziej zaawansowane zbiorniki. Sama na działce zainstalowałam zbiornik do Dom i Woda. Zbiornik naprawdę dobrej jakości, panowie pomogli mi dobrać parametry odpowiednie do moich potrzeb,Dlatego warto założyć własny ogródek i podlewać go deszczówką. Są fajne rozwiązania do zbierania wody deszczowej, od zwykłej beczki pod rynną, po bardziej zaawansowane zbiorniki. Sama na działce zainstalowałam zbiornik do Dom i Woda. Zbiornik naprawdę dobrej jakości, panowie pomogli mi dobrać parametry odpowiednie do moich potrzeb, udzielili też wszelkich informacji potrzebnych przy instalacji, no i też podpowiedzieli, że mogę ubiegać się o dofinansowanie w moim mieście, także same plusy moim zdaniem
malamilami
Zgadzam się w stu procentach, też mam od nich zbiornik i jestem bardzo z niego zadowolona.
wtomek
Temat regularnie pompowany od jakiegoś czasu stale o tej porze, przychodzi deszczowy maj i znika . Póki mamy rynek rolny otwarty , ceny dają radę utrzymywać względnie stabilny poziom, gracze z giełdy rolnej próbują wzniecać paniki . Jaj na Wielkanoc nie zabrakło, były nawet w cenach promocyjnych.
geralt78
Polecam materiał na youtube "Jaką cenę zapłacimy? — 7 metrów pod ziemią" - krótki wywiad z Marcinem Popkiewiczem (fizyk jądrowy, klimatolog, analityk megatrendów), który jasno mówi jak źle jest w Polsce. Co jest ważniejsze od tematu wody? nic... jedynie stan powietrza może mu dorównać. To nie jest etap, kiedy kąpiąc się Polecam materiał na youtube "Jaką cenę zapłacimy? — 7 metrów pod ziemią" - krótki wywiad z Marcinem Popkiewiczem (fizyk jądrowy, klimatolog, analityk megatrendów), który jasno mówi jak źle jest w Polsce. Co jest ważniejsze od tematu wody? nic... jedynie stan powietrza może mu dorównać. To nie jest etap, kiedy kąpiąc się krócej możemy wyjść na prostą... Tutaj trzeba zdecydowanych kroków... a większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy, jak produkcja np. mięsa, czy mleka, wpływa na gospodarkę wodną. Większość uważa, że to co jemy to nasz własny wybór... i proszę bardzo... jedzmy co chcemy, pijmy co chcemy, kopmy gdzie chcemy, a wody niebawem nie będzie wcale, a produkty będą kosztować 10x tyle. Smutne to, że przez wybory części ludzi, będą cierpieli prawie wszyscy.
samsza
Wody brakuje bo coraz więcej ludzi jest, czyli ciał zbudowanych w 80% z wody, a reszta spływa Wisłą do Bałtyku.
wtomek
Przecież woda nie znika z układu , przestań bzdury wypisywać. Racja, że zbyt wielka skumulowana w jednym miejscu hodowla bydła ...itp. rujnuje lokalną gospodarkę wodną . Umiar wskazany we wszystkim .
428ustka
biadolenie i zniechecanie ludzi oo wszyscy umrzemy jejuu co to bedzie opamietajcie sie dacie na tace to deszcz poleci
mith21
PiS totalnie sobie nie radzi!! Gdzie programy pomocowe dla rolników!!?!?!
andregru
Czy myślisz że pomoc dla rolników obniży ceny ? To tak jak z górnictwem ciągle dopłacamy a oni chcą coraz więcej . Może warto pomyśleć o ludziach w miastach którzy muszą coraz więcej płacić za żywność nie mając dotacji , taniego KRUSu i pomocy za suszę .

Powiązane: Susza w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki