Władze Budapesztu wyłączyły 40 fontann miejskich i sztucznych wodospadów - przekazał w poniedziałek portal Daily News Hungary. W obliczu nasilającej się na Węgrzech suszy i fali upałów burmistrz stolicy Gergely Karacsony zaapelował w poniedziałek do jej mieszkańców o oszczędzanie wody.


Peter Dezsenyi, dyrektor zarządzający miejską spółką FOKERT, odpowiedzialną za utrzymanie terenów zieleni, poinformował, że w związku z wprowadzeniem nadzwyczajnych ograniczeń w zużyciu wody opracowywany jest obecnie plan reagowania kryzysowego na sytuację klimatyczną.
W typowym, upalnym sierpniu podlewanie parków i ogrodów może odpowiadać za nawet 10 proc. całkowitego zużycia wody pitnej w mieście – wyjaśnił. „Obecnie zużycie to musi zostać znacząco ograniczone, przy jednoczesnym zminimalizowaniu szkód dla środowiska” - dodał.
Dezsenyi zauważył, że parki, drzewa i ogrody Budapesztu stanowią żywy zasób przyrodniczy o szacunkowej wartości 400 mld forintów (ok. 1,1 miliarda euro), budowany przez ostatnie 100–150 lat, a doprowadzenie do ich obumarcia oznaczałoby straty, których odrobienie zajęłoby lata.
Przedstawiciel władz miejskich Budapesztu zaznaczył, że trawniki nie są traktowane priorytetowo, ponieważ trawa zazwyczaj potrafi się zregenerować po okresie suszy, o ile przetrwa jej system korzeniowy. Dodał, że priorytetem jest natomiast podlewanie młodych drzew oraz przykrywanie gleby skoszoną trawą, zrębkami drewna, sianem lub innym materiałem organicznym, które ograniczą parowanie i chronią glebę przed przegrzaniem, co czyni je jednym z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów oszczędzania wody.
Burmistrz węgierskiej stolicy zapewnił w poniedziałek, że w Budapeszcie nie odnotowuje się obecnie niedoborów wody i nie wprowadzono dotąd żadnych ograniczeń dla mieszkańców w tym zakresie. Chociaż Karacsony zapewnił, że budapeszteńskie przedsiębiorstwo wodociągowe jest obecnie w stanie zapewnić dostawy wody wszystkim odbiorcom, zaapelował do mieszkańców o jej oszczędzanie.

Ostatnie decyzję podjęte przez węgierski rząd, będące odpowiedzią na utrzymującą się w kraju suszę, zakazały m.in. podlewania boisk sportowych i napełniania basenów. Mimo to, jak podał w poniedziałek tygodnik „HVG”, kilka stadionów podlało boiska, zapewniając, że do nawadniania użyto wody ze studni głębinowych lub deszczówek. Tygodnik zauważył jednak, że lipiec odznaczał się długotrwałymi, suchymi upałami i sumą opadów poniżej wieloletniej średniej.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kj/
































































