Według tych wyliczeń, urząd skarbowy zabierze mu dziesiątą część wygranej jako podatek od gier losowych. Wygranemu przekaże już tylko 13 i pół miliona złotych. Pieniądze te można włożyć na zwykły rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, z którego w każdej chwili będzie je można wypłacić. Wtedy nasz szczęściarz samych odsetek będzie dostawał co roku 540 tysięcy złotych.
Pieniądze można ulokować też na lokacie długoterminowej. Roczna przyniesie zysk w wysokości 1485 tysięcy złotych. Jeśli oczywiście zdąży wybrać lokatę, której nie obejmie nowy podatek ministra Belki. Jeśli nie zdąży, fiskus zabierze mu 297 tysięcy złotych.
15 milionów złotych, to jedna z najwyższych kumulacji w historii totka. Podobna sytuacja miała miejsce pod koniec października. Wówczas podobną kwotą podzieliło się czterech graczy.




























































