REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Statystycy potwierdzają silny wzrost PKB w Ameryce

    2021-05-27 14:30
    publikacja
    2021-05-27 14:30

    Pierwszy kwartał przyniósł wyraźne przyspieszenie wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych – potwierdziło wstępne szacunki rządowe Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA).

    Statystycy potwierdzają silny wzrost PKB w Ameryce
    Statystycy potwierdzają silny wzrost PKB w Ameryce
    fot. Larry Downing / / Reuters

    W I kw. 2021 roku amerykański PKB wzrósł o 6,4% w ujęciu annualizowanym – podało BEA. To identyczny wynik, jak ten opublikowany miesiąc temu na bazie wstępnych szacunków. Kwartał wcześniej annualizowany wzrost PKB wyniósł 4,3%.

    Warto mieć świadomość , że Amerykanie podają dane o PKB w ujęciu annualizowanym. Ujęcie to mówi o tym, w jakim tempie rosłaby tamtejsza gospodarka, gdyby tempo wzrostu w kwartale, w którym dokonano pomiaru, utrzymało się na takim samym poziomie przez cały rok.

    Więcej na temat annualizowanego PKB przeczytać można w artykule „Czym jest annualizowany PKB? Tłumaczymy” autorstwa Krzysztofa Kolanego, głównego analityka Bankier.pl.

    Licząc „po europejsku”, produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych w I kwartale był o 1,56% wyższy niż w kwartale poprzednim oraz tylko o 0,4% wyższy niż w I kwartale 2020 roku. Dla porównania, w IV kwartale dynamika tego wskaźnika wyniosła -2,4% rdr.

    Głównym czynnikiem napędzającym wzrost amerykańskiego PKB byłą konsumpcja prywatna, która rosła w annauzliowanym tempie 11,3%. Także inwestycje zwiększały się o 11,3%. Wydatki publiczne wzrosły o 5,8%.

    Jednakże patrząc przez pryzmat wkładu we wzrost PKB absolutny prym wiodła konsumpcja, która wniosła aż 7,4 pkt. proc. do annualizowanej dynamiki PKB w I kwartale. Inwestycje dodały tylko 1,96 pkt. proc., ale zmiana zapasów odjęła 2,78 pkt. proc. Kontrybucja eksportu netto wyniosła -1,20 pkt. proc., a wydatków rządowych +1,02 pkt. proc.

    Warto przy tym zwrócić uwagę na stosunkowo wysoką wartość tzw. deflatora PKB. Wskaźnik ten mierzący wzrost cen w całej gospodarce (a nie tylko w przypadku dóbr konsumpcyjnych jak CPI) osiągnął poziom aż 4,3% wobec 2,0% kwartał wcześniej. Liczony za cały kwartał bazowy deflator wydatków konsumpcyjnych (PCE core) podniósł się z 1,3% do 2,5%, wyraźnie przekraczając 2-procnetowy cel inflacyjny Rezerwy Federalnej. To właśnie PCE core jest ulubionym miernikiem inflacji Fedu.

    Amerykańska gospodarka podnosi się po najgłębszym kryzysie gospodarczym od lat 30-tych XX wieku. W całym 2020 roku amerykański PKB zmalał realnie (czyli po uwzględnieniu zmian cen) o 3,5% po wzroście o 2,2% rok wcześniej. Był to zatem pierwszy po 2009 roku całoroczny spadek PKB Stanów Zjednoczonych.

    KK

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (11)

    dodaj komentarz
    demeryt_69
    Kolejny dowód na to, że PKB nie jest wskaźnikiem, który można brać na poważnie - In Gold We Trust :)
    iluminata
    Statystycy* potwierdzają silny wzrost PKB w Ameryce

    *w jarmułkach
    the_mind_renewed
    Porównajcie sami jak to się mają przeciwstawne opinie dwóch guru Krzysztofa Kolanego i Gregory Mannarino. Który z nich jest na prochach?

    Link do Gregory Mannarino https://www.youtube.com/watch?v=eILLIdhGXfc
    talmud
    https://www.youtube.com/watch?v=pOmlipCkmtc

    china !!
    the_mind_renewed
    Pełna zgoda K.K. musi iść na odwyk!!!
    the_mind_renewed
    W miarę jak rozwój technologiczny i rynki stają się paraboliczne, obserwujemy wielu „ekspertów” rynkowych, nawet tych inteligentnych, przewidujących, że jesteśmy teraz w gwałtownym rozwoju gospodarczym. Dlatego wielu uważa, że ​​będzie to trwać wiecznie. Jest to typowe podejście na szczytach rynkowych i ekonomicznych i gwarantuje,W miarę jak rozwój technologiczny i rynki stają się paraboliczne, obserwujemy wielu „ekspertów” rynkowych, nawet tych inteligentnych, przewidujących, że jesteśmy teraz w gwałtownym rozwoju gospodarczym. Dlatego wielu uważa, że ​​będzie to trwać wiecznie. Jest to typowe podejście na szczytach rynkowych i ekonomicznych i gwarantuje, że TO NIE ZAKOŃCZY SIĘ DOBRZE!
    Wierzenie, że wykładnicza ekspansja oparta na deficytach, długach i fałszywych pieniądzach jest początkiem nowej ery jest absolutnym nonsensem. Każdy, kto studiuje ekonomię i historię rynków, wie, że gwałtowne ruchy oznaczają koniec pewnej epoki, a nie początek. Jak już wielokrotnie powtarzałem, historia jest naszym najlepszym nauczycielem i się powtarza. A historia daje nam teraz straszne ostrzeżenia.
    CZY JESTEŚMY W ZMIANIE PARADYGMATU?
    Ale z jakiegoś powodu ludzie zawsze ekstrapolują obecne trendy, czy to wzrost populacji, czy wzrosty na giełdzie. Z wypowiedzi na historycznych szczytach, takich jak 1929, 1987 lub 2000, wiemy, że każdy, od polityków po inwestorów w tamtym czasie, wierzy, że ten trend będzie trwał wiecznie i że świat dokonał zmiany paradygmatu. 
    Wiele rynków i inwestycji rośnie obecnie wykładniczo, a bardzo niewiele z nich przewiduje koniec tego stanu euforii…
    the_mind_renewed
    Pan K.K. w artykule „Statystycy potwierdzają silny wzrost PKB w Ameryce” powtarza bzdury statystyczne z USA . Jeszcze niech napisze że wynaleźli kamień filozoficzny ! Naprawdę desperacja udzieliła się nawet Panu K.K.

    Ludzie naprawdę myślą że świat wyślizgnie się spod topora niszczenia biletów bankowych!

    Na wszystko
    Pan K.K. w artykule „Statystycy potwierdzają silny wzrost PKB w Ameryce” powtarza bzdury statystyczne z USA . Jeszcze niech napisze że wynaleźli kamień filozoficzny ! Naprawdę desperacja udzieliła się nawet Panu K.K.

    Ludzie naprawdę myślą że świat wyślizgnie się spod topora niszczenia biletów bankowych!

    Na wszystko należy spojrzeć w perspektywie dekad. Świat jest jak rola eksploatowana nadmiernie bez nawożenia. A wyrośnięty gdzie nie-gdzie zielony chwast trolle gospodarczy nazywają odbiciem albo ożywieniem. A bez zaorania globalnie całego systemu nie ma mowy o powrocie do jako-takiej normalności, gdzie Mileniasy pogodziły się już że uzyskanie dyplomu uczelni nie gwarantuje niczego.

    Świat udupiony jest w coraz większym długu i dodruku i zaklinanie nic tu nie pomoże.
    Świat globalnie znajduje się obecnie na etapie gwałtownych wzrostów cen w usługach i handlu. Następują przerwy i braki w dostawach. Bilety bankowe gwałtownie tracą na wartości, ludzie zaczynają w panice gorączkowo poszukiwać przystani finansowych dla zgromadzonych swoich biletów bankowych, Zaczynają wykupować aktywa. Nikt nie jest pewien co jutro nam przyniesie. Rządy ględzą nam o chwilowych przejściowych inflacjach. A czy ktoś przy zdrowych zmysłach może myśleć że wszystko wróci do poprzedniego poziomu gdzie banki otworzyły tamy i zalewają rynki a w panice pieprzą coś o przymknięciu tej puszki pandory i podniesieniu procentu bankowego ! Mileniasy wiedząc że są na przegranej pozycji ochoczo zanurzają się w coraz większe kredyty. Czasy płacenia za obiad przed posiłkiem to nie bzdura to szlagier” jutra”

    Smutne że jedyna normalność jaka światu pozostała to przypomnienie że skakanie po Rosyjskim radiowozie to pomyłka.

    Link https://streamable.com/oar1eh
    grab
    Tylko Rosja ma ogromny i prawdziwy dobrobyt, bo komuniści nigdy nie kłamią...
    the_mind_renewed odpowiada grab
    Ciekawy temat poruszyłeś, to znaczy że drukują i dezorganizują życie na świecie jeszcze bardziej? Czy fizycznie istnieje taka możliwość czy to już jest z pogranicza nieznanych światów ufologicznych. Podaj jakieś przykłady to wygląda zachęcająco a co się stanie jak reszta świata zacznie to naśladować. Nastąpi globalny dobrostan?

    Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki