REKLAMA

Średnia kwota hipoteki zwiększyła się w pandemii o ponad 12 proc. Dane BIK

2021-11-19 08:27
publikacja
2021-11-19 08:27
Średnia kwota hipoteki zwiększyła się w pandemii o ponad 12 proc. Dane BIK
Średnia kwota hipoteki zwiększyła się w pandemii o ponad 12 proc. Dane BIK
fot. rsooll / / Shutterstock

Rosnące ceny nieruchomości windują wzrost wartości zaciąganych kredytów mieszkaniowych. W porównaniu do stanu sprzed pandemii średnia kwota hipoteki zwiększyła się o ponad 12 proc. - poinformowało Biuro Informacji Kredytowej.

Jak przekazało BIK, w okresie trzech kwartałów 2021 r. ponad połowa (56,2 proc.) wartości kredytów mieszkaniowych udzielonych w tym okresie to kredyty na wysokie kwoty. Kredyty powyżej 500 tys. zł stanowią 27 proc. łącznej akcji kredytowej i udział ten co miesiąc rośnie.

"Widać także wzrost średniej wartości udzielanego kredytu mieszkaniowego, która we wrześniu br. osiągnęła kolejną rekordową wartość tj. 335,3 tys. zł" - przypomniano. Dodano, że na wzrost wartości zaciąganych kredytów mieszkaniowych wpływa wzrost cen nieruchomości.

Frankowych pozwów nadal przybywa w dwucyfrowym tempie. Oto czołówka banków

Na koniec III kw. banki notowane na warszawskiej giełdzie informowały, że są stroną w ponad 53 tys. sporów „frankowych”. Kwartalne tempo przyrostu liczby spraw nadal przekracza 20 proc. Dynamika jest niemal taka sama jak w poprzednim kwartale.

Według Biura w okresie pandemii (marzec 2020 r. - wrzesień 2021 r.) średnia wartość zaciągniętego kredytu mieszkaniowego wzrosła o 12,1 proc. Wartość udzielonego we wrześniu br. kredytu mieszkaniowego wyniosła 335,3 tys. zł i była wyższa od wartości kredytu zaciągniętego w marcu 2020 r. o 38,6 tys. zł.

Z danych BIK wynika, że dynamika wzrostu średniej wartości kredytu mieszkaniowego jest zróżnicowana przestrzennie. Najwyższe wzrosty dotyczyły kredytów zaciągniętych przez mieszkańców województw warmińsko-mazurskiego (20,4 proc.), łódzkiego (17,0 proc.) oraz zachodnio-pomorskiego (16,4 proc.).

Natomiast wśród powiatów o najwyższej dynamice wzrostu zaciąganego kredytu mieszkaniowego na podium znaleźli się mieszkańcy powiatu zwoleńskiego (122,2 proc.) leżącego w województwie mazowieckim, gorlickiego (64,6 proc.) – województwo małopolskie, zambrowskiego (64 proc.) – w województwie podlaskim.

Wskazano, że podstawowym czynnikiem wpływającym na wzrost wartości zaciąganych kredytów mieszkaniowych jest wzrost cen nieruchomości. Według przywołanego w informacji Cenatorium, od czasu pandemii, w okresie marzec 2020 r. – wrzesień 2021 r., ceny na rynku wtórnym w Polsce wzrosły średnio o 17,9 proc., a na rynku pierwotnym o 16,2 proc. Częściowo wzrost cen nieruchomości kompensowany był wzrostem przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce (wzrost w tym okresie o 14 proc.) - wyjaśniono.

Główny analityk BIK prof. Waldemar Rogowski zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich dwóch lat spadł wskaźnik ilustrujący liczbę m kw. mieszkania, które można zakupić za miesięczne wynagrodzenie. Zaznaczył, że jest on również zróżnicowany przestrzennie. "W tym roku we wszystkich największych miastach dostępność nowych mieszkań wyraźnie się pogorszyła. Ich ceny rosły bowiem szybciej niż wynagrodzenia" - wskazał.

Według RynkuPierwotnego.pl, pod koniec III kw. 2021 r. za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Warszawie można było kupić 0,6 m kw. mieszkania, w Gdańsku było to 0,7 m kw., we Wrocławiu 0,61 m kw., w Krakowie 0,64 m kw., w Poznaniu 0,76 m kw.

W konsekwencji spowodowało to konieczność zaciągania kredytów mieszkaniowych na coraz wyższe kwoty. "Sprzyjało temu oprócz niskich stóp procentowych również wydłużanie okresu kredytowania do 30 a nawet powyżej 30 lat" - dodano

Ceny mieszkań wystrzeliły bardziej niż przed pandemią, wzrost cen przekracza poziom 15-20 proc. w stosunku do 2019 r., a mimo to popyt na rynku osiąga rekordowe poziomy. Eksperci zwrócili uwagę, że znaczenia nabrały nieruchomości podmiejskie. "Ceny mieszkań w dużych miastach, w wielu rejonach są tak wysokie, że osoby powiększające rodziny, szukające nowego lokum w celu zaspokojenia rosnących potrzeb mieszkaniowych, migrują na przedmieścia i inwestują w ziemię i domy" - wskazał cytowany w informacji BIK Mariusz Kurzac, dyrektor zarządzający Cenatorium.

Jak stwierdzono, na rynku pojawia się coraz więcej zagranicznych funduszy inwestycyjnych kupujących pakiety mieszkań na wynajem. "Z jednej strony wydaje się, że mieszkania są już zbyt drogie i bańka musi w końcu pęknąć, jednak brak gruntów pod zabudowę, rosnące ceny wykonawstwa i materiałów budowlanych nie przemawiają za ich spadkiem" - zaznaczono. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Komentarze (9)

dodaj komentarz
lehman
Tak to było w ostatnim roku, że ludzie co mieli po kilkadziesiąt tysięcy oszczędności, w obawie przed inflacją i utrata wartości ich dorobku, brali po kilkaset tysięcy kredytu na zakup własnego M. Efekt: kasy nie mają, więc się nie martwią, że z konta im ubywa. Mankamentem jest to, że nie wiedza jak będą spłacać Tak to było w ostatnim roku, że ludzie co mieli po kilkadziesiąt tysięcy oszczędności, w obawie przed inflacją i utrata wartości ich dorobku, brali po kilkaset tysięcy kredytu na zakup własnego M. Efekt: kasy nie mają, więc się nie martwią, że z konta im ubywa. Mankamentem jest to, że nie wiedza jak będą spłacać te kredyty jak im rata wzrośnie dwukrotnie i nie wiedzą jak to mieszkanie teraz wykończą (przy takich dzikich stawkach). Kto za to odpowiada, moim zdaniem po trzykroć RPP z ich politykom niskich stóp, ale zapłaci za to jak zwykle przeciętny przedstawiciel klasy średniej, bez smykałki do interesów.
lorelie
oczywiście że odpowiada za to rada polityki pieniężnej a nie bezmyślni kupujący :) w ogóle 90% społeczeństwa powinna być według ciebie ubezwłasnowolniona... wtedy nastał by raj.
arrivederci
Myślicie, że ta bańka w budowlance pęknie? A jeżeli pęknie to kiedy? :) Sam buduję dom za odłożony kapitał i widzę jak ceny skoczyły. Nie widzę szans na dokończenie domu w zakładanym budżecie około 500 tys.
Teraz pieniążki wydają te osoby które przez ostatni rok wzieły wspomniane wyżej kredyty. Jak już
Myślicie, że ta bańka w budowlance pęknie? A jeżeli pęknie to kiedy? :) Sam buduję dom za odłożony kapitał i widzę jak ceny skoczyły. Nie widzę szans na dokończenie domu w zakładanym budżecie około 500 tys.
Teraz pieniążki wydają te osoby które przez ostatni rok wzieły wspomniane wyżej kredyty. Jak już zadłużeni na wspaniałych warunkach(marża ponad 2%) i do tego wibor do góry(dzisiaj WIBOR 6M już 2.01) skończą finansować dziury w ziemi to co dalej? Czym to dalej pompować?
trolley
Zaczną się kredyciarze wykładać. A że chińskie nieruchomości szykują się do spektakularnej (a tam był gigantyczny popyt na materiały) wywrotki to i problem z cenami i dostępnością powinien się rozwiązać niedługo :)
lorelie
ceny materiałów w Polsce spadną po sezonie. ale nie licz na jakieś duże spadki.
bankster-kreator
Dziwne a podobno pandemia tyle ludzi wybiła... Kto to więc kupuje, że to tak zdrożało? Czyżby duchy? I kto tam będzie mieszkał jak pandemia tak dziesiątkuje populację?
xiven
plandemia tak dziesiątkuje populacje jak globalne ocieplenie zalewa miasta przybrzeżne
ravauw
Pandemia, inflacja, ale kredycik trzeba wziąć!
lorelie
oczywiście że nie ! przecież lepiej trzymać kasę na lokacie.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki