Marzec 2022 roku przyniósł bardzo silny wzrost nominalnej sprzedaży detalicznej w Polsce. Stały za nim potężna inflacja cenowa oraz ekonomiczne skutki wojny na Ukrainie, które zwiększyły zakupy paliw i dóbr pierwszej potrzeby.


Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w marcu 2022 r. była aż o 22 proc. wyższa niż w marcu 2021 r. – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To wynik przewyższający i tak już wysokie oczekiwania ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu o 19,5 proc.
Tak wysoki nominalny wzrost sprzedaży był w znacznej mierze pochodną bardzo wysokiej inflacji cenowej. Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych była o 9,6 proc. wyższa niż przed rokiem - informuje GUS. Ekonomiści spodziewali się, że sprzedaż w ujęciu realnym wzrośnie o 9,0 proc. rdr. Wynika z tego też, że deflator sprzedaży detalicznej w marcu wyniósł 11,3 proc. i w ten sposób zdecydowanie przewyższył styczniowy rekord (8,5 proc.).
Marcowe dane obejmują pierwszy pełny miesiąc, w którym doświadczamy ekonomicznych skutków wojny toczonej na Ukrainie. W statystykach sprzedaży detalicznej widzimy więc silny wzrost sprzedaży paliw (w cenach stałych o 15,5 proc. rdr) oraz farmaceutyków i kosmetyków (o 15,9 proc. rdr), a także odzieży i obuwia (o 41,9 proc.). Co ciekawe, według GUS bardzo słabo (realnie tylko o 0,2 proc. rdr) wzrosła sprzedaż żywności.
🇵🇱 Przynajmniej sprzedaż detaliczna (realnie) utrzymała w marcu w miarę cywilizowane wzrosty: "tylko" +9,6%. pic.twitter.com/AGLbokj5xJ
— mBank Research (@mbank_research) April 22, 2022
W poprzednich miesiącach obserwowaliśmy wyhamowanie realnej dynamiki sprzedaży detalicznej. Jeszcze w czerwcu 2021 roku sprzedaż wzrosła o 13 proc., w maju o 19,1 proc., w kwietniu o 25,7 proc., a w marcu o 17,1 proc. Później jednak wygasł efekt niskiej, „covidowej” bazy, i roczna dynamika sprzedaży detalicznej powróciła do wartości jednocyfrowych. Poprawa nadeszła w październiku. Solidny wzrost odnotowano także w listopadzie, kiedy to znów w grę weszły statystyczne efekty lockdownów z 2020 roku.

Grudzień znów przyniósł jednak rozczarowanie - wzrost sprzedaży był wyraźnie słabszy, niż sądzili ekonomiści. W styczniu GUS odnotował wzrost realnej sprzedaży detalicznej o solidne 10,6 proc., ale spory wpływ na to miał efekt niskiej bazy ze stycznia 2021 roku, kiedy to rząd zamknął galerie handlowe w obawie przed covidem. Mocne i zgodne z oczekiwaniami dane zobaczyliśmy miesiąc temu, gdy widoczne były już pierwsze skutki wojny na wschodzie.
- W marcu 2022 r. największy wzrost sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) w porównaniu z analogicznym okresem 2021 r. odnotowały jednostki z grupy „tekstylia, odzież, obuwie” (o 41,9 proc. wobec wzrostu o 93,0% przed rokiem). Wyższą sprzedaż niż sprzedaż „ogółem” spośród prezentowanych kategorii towarów zaobserwowano także w grupach: „pozostałe” (o 31,2 proc.), „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” (o 15,9 proc.) oraz „paliwa stałe, ciekłe i gazowe” (o 15,5 proc.). Spadek sprzedaży utrzymał się w podmiotach handlujących pojazdami samochodowymi, motocyklami, częściami (o 9,3 proc.) - poinformował GUS.
KK



























































