Rosja potwierdziła w piątek, że otrzymała turecką propozycję w sprawie bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym - poinformowała agencja Reutera, powołując się na rosyjskie media państwowe. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zastrzegł jednak, że na razie nie ma "żadnych merytorycznych negocjacji" na ten temat.


– Tak, strona turecka rzeczywiście przedstawiła propozycje – powiedział Pieskow dziennikarzom.
Reuters przypomniał, że w ostatnim czasie zarówno rosyjskie, jak i ukraińskie wojska nasiliły ataki na jednostki pływające na Morzu Czarnym, m.in. w lipcu w ataku ukraińskich dronów na turecki masowiec MV Reyhan Sari zginął marynarz, a trzej zostali ranni.
Również w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Egipt, Indie, Turcja oraz kilka państw Bliskiego Wschodu uczestniczy w rozmowach na temat odblokowania korytarza zbożowego na Morzu Czarnym.
W wywiadzie dla amerykańskiego tygodnika "Newsweek", który także ukazał się w piątek, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że Ankara "utrzymuje kontakt z Moskwą i Kijowem w sprawie bezpieczeństwa żeglugi handlowej na Morzu Czarnym".

- Kontynuujemy rozmowy z obiema stronami, aby zapewnić, że żegluga cywilna, szlaki handlowe i infrastruktura energetyczna pozostaną poza zasięgiem konfliktu – oświadczył turecki prezydent.
Podkreślił też, że Ankara opowiada się za ustanowieniem mechanizmu, "który zapewniłby trwałe bezpieczeństwo żeglugi handlowej na Morzu Czarnym".
- Priorytetem Turcji jest nie dopuścić, by działania wojenne przerodziły się w szerszy konflikt, w który zaangażowane zostałyby inne państwa – podkreślił Erdogan w rozmowie z "Newsweekiem".(PAP)
piu/ mal/



























































