REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spór o pracę nauczycieli. OECD naraża na szwank prestiż zawodu?

Michał Żuławiński2012-09-13 10:43analityk Bankier.pl
publikacja
2012-09-13 10:43
Dodaj Bankier.pl w Google
Polscy nauczyciele pracujący w szkołach podstawowych spędzają przy tablicy średnio 162 minuty dziennie – wynika z raportu „Education at a Glance 2012” autorstwa OECD. To najgorszy wynik wśród krajów rozwiniętych. Związkowcy mają na ten temat inne zdanie.

Polski nauczyciel pracujący w szkole podstawowej spędza w klasie 502 godziny rocznie. Przy 186 dniach pracy w roku daje to 162 minuty, czyli około 3,6 lekcji dziennie (2h 45 min). Niemal identyczny czas pracy zanotowano u nauczycieli gimnazjów, liceów i szkół wyższych. W żadnym z krajów należących do OECD nauczyciele nie pracują krócej.

Polscy nauczyciele pracują najkrócej

Image licensed by Ingram Image

W niemieckiej szkole podstawowej nauczyciele pracują 805 godzin rocznie, we Francji 918 godzin, a w Chile nawet 1087 godzin. Obok Polski, na ostatnich miejscach w zestawieniu znalazły się również Grecja (589), Węgry (604) i Turcja (621). W sumie średni czas pracy przy tablicy nauczycieli szkół podstawowych wynosi w krajach OECD 782 godziny rocznie, czyli 5,6 lekcji dziennie.

W podstawówce krótko jak na uniwersytecie


W większości krajów im wyższy stopień edukacji, tym krótszy czas pracy kadry pedagogicznej. Prawidłowość ta jest w Polsce zachowana, lecz w stopniu minimalnym – w ciągu roku nauczyciel szkoły podstawowej pracuje jedynie 6 godzin dłużej od swojego kolegi ze szkoły wyższej. Nadal jednak w polskiej szkole podstawowej pracuje krócej niż na światowych uniwersytetach – mniej godzin pracują tylko pracownicy szkół wyższych w Danii (377), Grecji (415) i Japonii (500).

gdzie kupić OC » Weź udział w internetowym badaniu Bankier.pl o OC
i wygraj nagrody
Jeszcze gorzej wyglądają dane dotyczące całościowego wymiaru godzin do przepracowania. Jak wynika z raportu, polski nauczyciel jest w pracy przez 535 godzin rocznie, więc poza godzinami lekcyjnymi jest dostępny dla uczniów tylko 12 minut dziennie. Dla porównania średnia państw OECD w tym zakresie to ponad 2 godziny!

Związkowcy żądają sprostowania


Opublikowany dzisiaj raport skomentował już Związek Nauczycielstwa Polskiego. Według związkowców „rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat czasu pracy nauczycieli uderza w godność nauczycieli i naraża na szwank prestiż, jakim zawód nauczyciela cieszy się w polskim społeczeństwie”.

W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej związku prezes Sławomir Broniarz stwierdza, że polski nauczyciel wcale nie pracuje zaledwie 3,6 godziny lekcyjnej dziennie. Jego zdaniem, dane zawarte w raporcie OECD nie uwzględniają czasu, który nauczyciele przeznaczają na wykonywaniem pozostałych obowiązków – prowadzenia zajęć wychowawczych, przygotowania do lekcji czy samokształcenia i doskonalenia zawodowego. Broniarz wezwał Ministerstwo Oświaty do sprostowania informacji OECD.

Michał Żuławiński
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~pulsar
wystarczy zredukować ich liczbę o połowę, a ci którzy zostaną będą pracowali przy tablicy po 5 godzin lekcyjnych dziennie i w ten sposób osiągniemy poziom UE i OECD! To proste rozwiązanie, ale do tego potrzeba odwagi której Tuskowi brakuje! Skoro dla nauczycieli 5 godzin pracy przy tablicy to za dużo - pozostaje im poszukać innej wystarczy zredukować ich liczbę o połowę, a ci którzy zostaną będą pracowali przy tablicy po 5 godzin lekcyjnych dziennie i w ten sposób osiągniemy poziom UE i OECD! To proste rozwiązanie, ale do tego potrzeba odwagi której Tuskowi brakuje! Skoro dla nauczycieli 5 godzin pracy przy tablicy to za dużo - pozostaje im poszukać innej pracy np. 8 godzin przy taśmie lub w markecie :)
~ag
to oznacza, że coś jest nie tak! Każdy wie, że połowa nauczycieli jest niepotrzebna, że dzieci ubywa, ale RZĄD W TEJ SPRAWIE NIC NIE ROBI, co gorsze przyznaje nauczycielom podwyżki! Obecna sytuacja to efekt fatalnej polityki rządu i przymykania oko na przerost zatrudnienia w szkolnictwie, co przekłada się na marnotrawstwo publicznych to oznacza, że coś jest nie tak! Każdy wie, że połowa nauczycieli jest niepotrzebna, że dzieci ubywa, ale RZĄD W TEJ SPRAWIE NIC NIE ROBI, co gorsze przyznaje nauczycielom podwyżki! Obecna sytuacja to efekt fatalnej polityki rządu i przymykania oko na przerost zatrudnienia w szkolnictwie, co przekłada się na marnotrawstwo publicznych pieniędzy w dobie nadchodzącego kryzysu. Apeluję - należy zlikwidować kartę nauczyciela, zwolnić 50% niepotrzebnych nauczycieli i PO PROBLEMIE!
~jas
Dlaczego z góry zakłada się, że jeśli nauczyciel pracuje mniej, to gorzej?
~dede
gorzej może nie, ale na pewon mniej zrobi...
~Rad
Drogi Panie Broniarzu kazdy z Nas byl uczniem i doskonale wie jak to wyglada :) Kazdy z Nas ma dzieci i wiec jak to wyglada ;) Po co ta obluda ??

W swoim zyciu spotkalem moze 5 prawdziwych nauczycieli - reszta to ...... milczenie.


P.S. Dla sprostowania dodam ze "dochapalem" sie magazyniera, wiec moja proba
Drogi Panie Broniarzu kazdy z Nas byl uczniem i doskonale wie jak to wyglada :) Kazdy z Nas ma dzieci i wiec jak to wyglada ;) Po co ta obluda ??

W swoim zyciu spotkalem moze 5 prawdziwych nauczycieli - reszta to ...... milczenie.


P.S. Dla sprostowania dodam ze "dochapalem" sie magazyniera, wiec moja proba objela bardzo duzy zbior belfrow....
~lol
:) Tak, każdy wie jak to wygląda z pozycji ucznia czy rodzica. A ilu z nas wie jak to wygląda z pozycji nauczyciela? Nie widzę żadnej obłudy w bronieniu wielu krzywdzonych osób tzw. ogólną opinią, czy jakimiś wątpliwymi badaniami. To, że nie wszyscy są idealni i że są lenie i obiboki to przecież w każdym zawodzie i w każdej firmie :) Tak, każdy wie jak to wygląda z pozycji ucznia czy rodzica. A ilu z nas wie jak to wygląda z pozycji nauczyciela? Nie widzę żadnej obłudy w bronieniu wielu krzywdzonych osób tzw. ogólną opinią, czy jakimiś wątpliwymi badaniami. To, że nie wszyscy są idealni i że są lenie i obiboki to przecież w każdym zawodzie i w każdej firmie jest! Czy to jest powód do krucjat? Dlaczego tyle się mówi złego o pracy akurat nauczycieli? Dlaczego nie widać nigdzie badań OECD czy innych organizacji nt. czasu i jakości pracy np. urzędników, polityków, lekarzy, itd? Ilu napotkał Pan kompetentnych czy "prawdziwych" urzędników w swoim życiu? Patrząc z własnego podwórka czy branży każdemu łatwo się wypowiadać. Przykład: jak Pan patrzy na robotników przy drogach albo na budowach to też Pan myśli, że powinni połowę zwolnić, bo nic nie robią albo ktoś napisał mądre studium, z którego wynika, że średnio robotnik macha łopatą "tylko 3 godziny dziennie". No to zapraszam na budowę kopać łopatą pełne 8 godzin codziennie. Przykładów można mnożyć, ale kto nie widział na własne oczy i tak nie uwierzy jak to jest pracować w szkole czy jakimkolwiek innym miejscu. I jak wie lepiej to i tak nie przegadasz :) Zupełnie tak jak mnie :)
~AntyIgnorant
Pan niestety dużo mówi na tematy, na których się Pan nie zna i nie zgłębia. Musiał mieć Pan pecha, ale żeby obrażać dużą grupę społeczną z powodu swoich doświadczeń z jednostkami z tej grupy.
~JACEK
BRAK KOMPETENCJI, BRAK ZAANGAŻOWANIA. TRWAĆ I JESZCZE RAZ TRWAĆ. I PILNOWAĆ BY WSTAWIĆ PAŁĘ JAK RODZICE NIE NAUCZĄ. NAUCZYCIEL MIANOWANY TO WYPASIONA WERSJA IMMUNITETU. PRZYZWOLENIE NA OLANIE UCZNIÓW I RODZICÓW, BO I TAK TU BĘDĘ DO EMERYTURKI. SA OCZYWIŚCIE WYJĄTKI. MŁODSI I AMBITNIEJSI NAUCZYCIELE ,KTÓRYCH ZWOLNIĄ PRZY REDUKCJI BRAK KOMPETENCJI, BRAK ZAANGAŻOWANIA. TRWAĆ I JESZCZE RAZ TRWAĆ. I PILNOWAĆ BY WSTAWIĆ PAŁĘ JAK RODZICE NIE NAUCZĄ. NAUCZYCIEL MIANOWANY TO WYPASIONA WERSJA IMMUNITETU. PRZYZWOLENIE NA OLANIE UCZNIÓW I RODZICÓW, BO I TAK TU BĘDĘ DO EMERYTURKI. SA OCZYWIŚCIE WYJĄTKI. MŁODSI I AMBITNIEJSI NAUCZYCIELE ,KTÓRYCH ZWOLNIĄ PRZY REDUKCJI ETATÓW, BO NIE SĄ MIANOWANI. GODZINY PRACY, TO KOLEJNY TEMAT. MNIEJ ISTOTNY.
~BYŁY UCZEŃ
O prestiżu powinni już dawno zapomnieć bo dawno go utracili . Natomiast protesty w sprawie oczywistej prawdy są nieuzasadnione, gdyż wyniki matur oraz poziom wiedzy młodego pokolenia wołają o pomstę do nieba.
Bycie belfrem za rządów Donalda sprowadza się do siedzenia na posadzie w oczekiwaniu na obiecane podwyżki i to jest niestety fakt....
~lol
drogi "były uczniu" - czy uważasz, że twoja wiedza została Ci dosłownie wtłoczona przez nauczycieli? Wbili Ci ją do głowy pałką czy co? A może to sam ją zdobyłeś (z ich pomocą/pośrednictwem)? Albo rodzice spowodowali, że dobrze było się uczyć? Jeśli uważasz, że poziom wiedzy danej jednostki czy wyniki matur zależą wprost drogi "były uczniu" - czy uważasz, że twoja wiedza została Ci dosłownie wtłoczona przez nauczycieli? Wbili Ci ją do głowy pałką czy co? A może to sam ją zdobyłeś (z ich pomocą/pośrednictwem)? Albo rodzice spowodowali, że dobrze było się uczyć? Jeśli uważasz, że poziom wiedzy danej jednostki czy wyniki matur zależą wprost od nauczycieli to szczerze współczuję (a przy okazji swoje myślę nie o Twoim poziomie wiedzy tylko o poziomie myślenia i inteligencji)

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki