Tylko do końca 2029 r. Volkswagen będzie sprzedawał samochody sygnowane logo Seata – informuje niemiecki tygodni „WirtschaftsWoche”, który opisuje konkluzje płynące z wewnętrznego raportu koncernu z Wolfsburga. Powodem są piętrzące się problemy finansowe niemieckiej firmy.


„Titanic już uderzył w górę lodową” – to jeden z cytatów z obszernego raportu, do którego dotarli dziennikarze „WirtschaftsWoche”. Jednym z topielców, którzy nie uratują się z tonącego okrętu będzie hiszpański Seat.
Jak pada bowiem w raporcie, będącym jednocześnie planem działania i restrukturyzacji koncernu w najbliższych latach, z rynku w najbliższych latach ma zniknąć niemal co drugi model, w tym cała marka Seat. Utrzymanie jej przy życiu, wiązałoby się z koniecznością angażowania dodatokwych środków a władze Volkswagena muszą obecnie szukać wyłącznie oszczędności. Marża spadła bowiem poniżej 3 proc.
Wygaszanie portfolio Seata trwa już jednak od kilku lat. Ostatnim nowym Seatem, który zadebiutował na rynku był Leon. Jego premiera miała miejsce w 2020 r.
Co więcej, znacznie większym powodzeniem wśród klientów, także w Polsce, cieszy się siostrzana Cupra Leon, która przeszła facelifting w 2024 r. Choć technicznie to wciąż ta sama, pierwsza generacja Cupry Leon, która podobnie jak Seat o tej samej nazwie zadebiutowała w 2020 r., to modernizacja była na tyle drastyczna, że model ten niemal całkowicie odciął się wizualnie od swojego krewniaka z logo Seata.

To właśnie Cupra ma być jedynym hiszpańskim przedstawicielem w portfolio Volkswagena. Pogłębiającą się przepaść pomiędzy hiszpańskimi autami widać także w polskich salonach.
Zgodnie z danymi Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 r. w Polsce zarejestrowano 7906 aut z logo Cupry. W tym samym czasie auta z logo Seata znalazły 2212 nabywców. Dwukrotnie wyższy wynik zanotował pojedynczy model Cupra Formentor (4571 szt.).
Skąd wzięła się Cupra?
Początkowo, czyli od 1996 r., Cupra nie była osobną marką, lecz jedynie dodatkowym oznaczeniem stosowanym w przypadku najdroższych i najmocniejszych wersji seryjnych modeli produkanych przez hiszpańskiego Seata. Z czasem jednak popularność usportowionych wariantów wzrosła na tyle, że w 2018 r. zarząd Volkswagena podjął strategiczną decyzję o przekształceniu linii wyposażenia w samodzielny twór, który ostatecznie zajmie miejsce marki-matki.
Volkswagen zamknie 4 fabryki w Niemczech
Likwidacja Seata i redukcja modeli to nie jedyne kroki władz Volkswagena, by zwiększyć rentowność koncernu. Firma z Wolfsburga w latach 2031 - 2034 zamknie cztery fabryki w Niemczech.
Co więcej, jak pisaliśmy w czerwcu, plany zwolnień w Volkswagenie mogą objąć nawet 100 tys. pracowników. Wraz z kolejnymi zamknięciami, produkcja kolejnych modeli będzie przesuwana do Czech, na Słowację oraz do Polski. W Poznaniu od 2028 r. mają być produkowane Volkswageny B-Space (T8), czyli nowa rodzina elektrycznych aut dostawczych.
MKZ






















































