Sierpniowa inflacja konsumencka w Czechach utrzymała się poniżej 2% - podał Czeski Urząd Statystyczny. To aż o 1,5 punktu procentowego mniej niż w Polsce.


W sierpniu 2026 roku inflacja w Czechach wyniosła 1,9% i była tylko nieznacznie wyższa niż w lipcu, gdy wyniosła 1,7%. Był to już trzeci miesiąc z rzędu, w którym czeska inflacja konsumencka nie przekraczała 2-procentowego celu banku centralnego.
Czeską inflację CPI hamowały spadające ceny nieprzetworzonej żywności, które według tamtejszych statystyków w sierpniu były o 4,3% niższe niż rok wcześniej. Nieco zaskakuje, że w bardzo umiarkowanym tempie rosły ceny energii (w tym paliw), gdzie odnotowano zwyżkę tylko o 2,3% rdr. To o tyle zastanawiające, że w lipcu Czesi zakończyli państwowe regulowanie cen paliw i obecnie benzyna u naszych południowych sąsiadów kosztuje mniej więcej tyle samo co w Polsce.
Problemem dla Czechów są za to szybko drożejące usługi, których ceny w sierpniu podniosły się aż o 4,5% rdr. Mimo to czeska inflacja CPI od roku porusza się dość blisko 2-procentowego celu Narodowego Banku Czech, mieszcząc się w przedziale 1,4-2,5%. CNB w czerwcu zdecydowali się podnieść stopy procentowe o 25 pb. i była to pierwsza podwyżka od 4 lat. Obecnie stopa referencyjna Narodowego Banku Czech wynosi 3,75% - czyli tyle samo co analogiczna stawka w Narodowym Banku Polskim.
Mimo to od dwóch lat Czesi regularnie raportują odczyty inflacyjne niższe od polskich. W sierpniu różnica ta powiększyła się do 1,5 punktu procentowego. Sierpniową inflację CPI dla Polski GUS oszacował bowiem na 3,4%. Ekonomiści przypominają jednak, że odczyt ten w znacznej mierze nie uwzględniał obniżonego na dwa tygodnie VAT-u na paliwa. To już jednak historia, gdyż od 1 września benzyny i olej napędowy znów są ovatowane stawką 23%.

Warto też dodać, że Czechy cechują się jedną z najniższych stóp inflacji konsumenckiej w Unii Europejskiej. W lipcu inflacja HICP u naszych południowych sąsiadów wyniosła 1,3%. Niższy rezultat odnotowano jedynie w Szwecji. Analogiczny odczyt dla Polski wynosił wtedy 3,1%, co plasowało nas w środku stawki.
KK





























































