Chiny opowiadają się za dyplomatycznym rozwiązaniem kwestii atomowej i sprzeciwiają się groźbom użycia siły – oświadczył w czwartek asystent szefa MSZ Chin Liu Bin podczas rozmowy z irańskim wiceministrem spraw zagranicznych Kazemem Garibabadim. Deklaracja pada dzień przed negocjacjami USA z Iranem.


„Chiny popierają uzasadnione prawo Iranu do pokojowego wykorzystania energii jądrowej” oraz „sprzeciwiają się groźbom użycia siły i presji sankcyjnej” – powiedział Liu. Zapewnił, że Pekin będzie współpracował ze społecznością międzynarodową na rzecz właściwego rozwiązania problemu.
Jak podało chińskie MSZ w komunikacie po rozmowach, irański dyplomata docenił „obiektywne i sprawiedliwe” stanowisko Chin.
Wizyta dyplomaty w Pekinie poprzedza zaplanowane na piątek rano negocjacje przedstawicieli Waszyngtonu i Teheranu w stolicy Omanu, Maskacie.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi zastrzegł, że rozmowy ograniczą się wyłącznie do programu nuklearnego. Stoi to w sprzeczności z żądaniami sekretarza stanu USA Marco Rubio, który domaga się włączenia do programu rozmów tematów dotyczących programu rakietowego oraz praw człowieka.
Pekin pozostaje kluczowym sojusznikiem Teheranu i głównym nabywcą irańskiej ropy. Oba kraje łączy umowa o współpracy strategicznej. Chiny regularnie obarczają USA winą za eskalację napięcia w regionie, wzywając do powrotu do porozumienia atomowego.

Kwestia irańska była też tematem środowych rozmów telefonicznych Xi Jinpinga z przywódcami USA i Rosji.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ rtt/
























































