Spółdzielnie mieszkaniowe wezmą udział w programie "Mieszkanie Plus"

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra infrastruktury i budownictwa. Przyszła ustawa ma pozwolić spółdzielniom na uczestnictwo w programie "Mieszkanie Plus".

(FORUM)

Projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw zakłada m.in. realizację Narodowego Programu Mieszkaniowego (którego częścią jest program "Mieszkanie Plus").

Projekt "eliminuje bariery w segmencie spółdzielczych praw lokatorskich. Przy podejmowaniu nowych inwestycji spółdzielnie będą mogły określić termin, po upływie którego możliwe będzie przeniesienie własności lokalu" - informował PAP w połowie maja rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa Szymon Huptyś. To spowoduje, że spółdzielnie będą mogły brać udział w programie Mieszkanie plus.

Huptyś zaznaczył, że "projekt dostosowuje przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych do wyroków Trybunału Konstytucyjnego, m.in. umożliwia wykup tzw. dawnych lokali zakładowych". "Najemcy mieszkań przejętych nieodpłatnie przez spółdzielnie mieszkaniowe będą mogli nabyć na własność takie lokale po spłaceniu nakładów koniecznych i użytecznych poniesionych przez spółdzielnie" - wskazał.

Projekt przewiduje przyznanie członkostwa w spółdzielni "wyłącznie osobom związanym węzłem prawnym ze spółdzielnią tzn. posiadającym prawo do lokalu lub ekspektatywę tego prawa" - wyjaśnia rzecznik. Dodał, że "wprowadzi on zasady waloryzacji wkładu mieszkaniowego w sytuacji, gdy po wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu nie jest możliwe przeprowadzenie przetargu na jego zbycie". Wprowadza także "zasady rozliczania zaewidencjonowanych wpływów i wydatków funduszu remontowego przez spółdzielnię z właścicielami lokali wchodzącymi w skład nieruchomości, na której powstała wspólnota mieszkaniowa".

Projekt przewiduje także inne rozwiązania mające na celu usprawnienie działalności spółdzielni, poprzez "zapewnienie członkom spółdzielni możliwości uczestniczenia w obradach walnego zgromadzenia poprzez pełnomocnika - jeden pełnomocnik może reprezentować jednego członka" oraz "zmienia sposób liczenia głosów podczas obrad walnego zgromadzenia - uchwała Walnego Zgromadzenia będzie podjęta, jeżeli opowie się za nią wymagana w ustawie lub statucie ogólna liczba członków biorących udział w głosowaniu nad tą uchwałą". Jak zaznaczył rzecznik, zmiany "dotyczące walnych zgromadzeń mają na celu usprawnienie działalności tego organu".

Projektowana nowela umożliwia "właścicielom lokali w powstającej z mocy prawa wspólnocie mieszkaniowej podjęcie decyzji o sposobie zarządu nieruchomością wspólną (spółdzielnia czy wspólnota), reguluje kwestię uczestniczenia właścicieli lokali po powstaniu wspólnoty mieszkaniowej w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, przeznaczonych do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu począwszy od momentu powstania wspólnoty" - wymienił Huptyś.

Dodał, że projekt "wyłącza spod egzekucji opłaty za media (np. prąd, woda, gaz), wnoszone przez osoby zamieszkujące w zasobach spółdzielni mieszkaniowej (zmiana ustawy - Kodeks postępowania cywilnego)". Szymon Huptyś podkreślił, że "obecnie opłaty te podlegają egzekucji, co skutkuje powstaniem zaległości płatniczych wobec dostawców mediów".

Nowela także eliminuje możliwość lustrowania spółdzielni mieszkaniowej przez prezesów i modyfikuje uprawnienia ministra wobec spółdzielni mieszkaniowych.

Minister, aby przeprowadzić ocenę czy spółdzielnia działa zgodnie z prawem, będzie mógł żądać przedstawienia przez nią dokumentów, a w przypadku podejrzenia naruszenia przez spółdzielnię prawa - wnioskować o zbadanie jej działalności w toku lustracji - napisało w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu.

Jak dodaje CIR, znowelizowane przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw (jeden artykuł zacznie obowiązywać po 12 miesiącach od publikacji).(PAP)

mp/ je/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~Ryszard

Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia).

Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku).

Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców.

Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom – poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 12 ~abc

Gratulujemy Panu Ministrowi dobrego samopoczucia. Stan demoralizacji w spółdzielniach mieszkaniowych ocenił Pan na podstawie ilości skarg wpływających co roku do Ministerstwa Infrastruktury. To bardzo nieobiektywna płaszczyzna odniesienia, bo uwzględnia jedynie tą część interwencji jaka została skierowana do ministerstwa i pomija zawiadomienia bezskutecznie zresztą kierowane przez członków spółdzielni mieszkaniowych bezpośrednio do prokuratur, sądów, do rzecznika praw obywatelskich, do CBA, do instytucji rządowych i samorządowych, do organów spółdzielni, do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, do Trybunału Europejskiego, do mediów i w różne inne miejsca. Na dodatek ilość skarg kierowanych na Pana ręce będzie notowała tendencje spadkowe, bo tracimy zaufanie do administracji, którą Pan kieruje. Nie dalej jak wczoraj opowiadała mi jedna z uczestniczek Konferencji, że skierowała do Ministerstwa Infrastruktury skargę na działalność swojej spółdzielni. Kopia tej skargi została przesłana prezesowi pewnie z wezwaniem, żeby się odniósł do podniesionych w niej zarzutów. Jedyny skutek tej skargi był taki, że prezes wezwał koleżankę na dywanik i bezczelnie ją zwymyślał. Drugi raz koleżanka już do Ministerstwa Infrastruktury nie napisze. I pewnie o to chodzi. Tyle, że taka polityka, której wyrazem były również tezy wynikające z wystąpienia Pana Ministra w programie Gość poranka m. in. błędnie szacujące rozmiary patologii w spółdzielniach mieszkaniowych nie służy założeniom naprawy tego stanu rzeczy.

WIĘC CZYTAJ SZKODNIKU JEDEN! :

0. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych podejrzani o korupcję. Afera na Śląsku. Dwaj byli i dwaj obecni prezesi spółdzielni mieszkaniowych z województwa śląskiego mieli przyjmować łapówki w zamian za preferowanie artykułów określonej firmy w trakcie prowadzonych remontów. Są podejrzani o popełnienie kilkunastu przestępstw.

1. Wielka afera w sosnowieckiej spółdzielni. "To mafia". Kto za to odpowie?
Mieszkańcy sosnowieckiej spółdzielni "Sokolnia" są zbulwersowani decyzją zarządców - lokale, w których mieszkali, zostały sprzedane za bezcen z nimi w środku. Teraz czekają na eksmisję, ponieważ nowy właściciel zadłużył nieruchomość.

2. Katowice: Przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowej oskarżeni o przyjęcie łapówki
Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją w Katowicach zakończyli śledztwo dotyczące korupcji w jednej z katowickich spółdzielni mieszkaniowych. Oskarżeni w sprawie przyjęli łapówki w łącznej kwocie prawie 1,4 mln zł w zamian za preferencyjne zlecenie robót termomodernizacyjnych budynków.

3. Prokuratura sprawdza Spółdzielnię Mieszkaniową Hutnik. Prokuratura w Sosnowcu bada czy w SM Hutnik nie dochodziło do przekrętów. Spółdzielnia kupiła dużą ziemię za 1,1 mln zł i sprzedała ją za 820 tys. zł. Mieszkańcy zarzucają SM Hutnik niegospodarność

4. Prokurator w RSM ;Bawełna. Zarząd brał łapówki?
Trwa śledztwo w sprawie przyjmowania w latach 2001 - 2011 łapówek przez członków zarządu Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Bawełna". Przesłuchano już ponad 50 osób. Śledztwo prowadzi je Prokuratura Rejonowa Łódź-Widzew.

5. SM Górnik w Katowicach. Prezes oskarżony o branie łapówek
Prokuratura zakończyła śledztwo dotyczące korupcji i przyjęcia łapówek w kwocie blisko 1,4 miliona zł przez władze Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik w Katowicach. Oskarżonym grozi od 3 miesięcy do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.

6. Spółdzielnia Mieszkaniowa kontra zarzuty byłego wiceprezesa. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdnicy i Rada Nadzorcza odpierają zarzuty odwołanego z funkcji wiceprezesa Janusza Soleckiego o próbę narażenia spółdzielni na stratę 600 tysięcy złotych. Chcą także doprowadzić do całkowitego rozwiązania umowy o pracę.

więcej na TEMIDA CONTRA SM

7. Zawieszono postępowanie dotyczące zwrotu Urzędowi Miasta Łodzi przez Spółdzielnię Mieszkaniową Śródmieście 7 milionów złotych za sprzedaż z 98-procentową ulgą dwóch nieruchomości w centrum miasta. Tymczasem kilka wątków postępowania dotyczącego nieprawidłowości w spółdzielni znów powróciło do Sądu Rejonowego Łódź - Śródmieście. Członkowie spółdzielni czują się oszukani. - Nikt nie chce z nami rozmawiać, nie jesteśmy do niczego dopuszczani, boimy się, że to my będziemy musieli spłacać długi spółdzielni, gdy przyjdzie komornik - uważa pan Zbigniew, członek spółdzielni. - Syndyk oskarża nas, że nie pilnowaliśmy swoich spraw. Ale przecież za to płacimy radzie nadzorczej.

8. Wrocław: Łapówki w spółdzielni mieszkaniowej. Jest akt oskarżenia . Afera korupcyjna we wrocławskiej spółdzielni mieszkaniowej "Komunalnik". Po sześciu latach śledztwa przed sądem stanie siedem osób, w tym była prezes Grażyna M. i czterech byłych członków rady nadzorczej spółdzielni. Mieli brać łapówki od firm zainteresowanych kontraktami na prace budowlane i remontowe. Grażyna M. - jak twierdzi prokuratura - wzięła w ciągu trzech lat przeszło 590 tysięcy złotych. Sprawę wykryło CBA. Osoby ze spółdzielni były podsłuchiwane. Wobec jednej z nich zastosowano prowokację czyli tzw. "kontrolowane wręczenie" łapówki.

9. dalej nie mogę bo się kończy limit na opis Twojego prezesie Jankowski ARCHIPELAGU GUŁAG, KTÓREGO JESTEŚ TWÓRCĄ I OBROŃCĄ!!

10. Jedna z największych warszawskich spółdzielni mieszkaniowych ogłosiła upadłość. Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa wpadła w spiralę długów, którą spowodowała nieudana inwestycja przy Grzybowskiej. - Mieszkańcy nie mają powodu do niepokoju - zapewnia mec. Krzysztof Gołąb, syndyk spółdzielni.

11. Afera mieszkaniowa w Olsztynie. Nowe apartamenty tylko dla ludzi prezesa?
Afera mieszkaniowa w Olsztynie. Spółdzielnia "Pojezierze" wybudowała w bardzo dobrej lokalizacji nowy blok z luksusowymi mieszkaniami. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, iż dostęp do mieszkań mają tylko osoby z najbliższego kręgu prezesa spółdzielni.

12. Skandal w Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
Zabrzańska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie pozwala uczestniczyć kandydatom do Rady Nadzorczej w kolejnych częściach walnego zgromadzenia. Wstępu bronią spółdzielcom ochroniarze oraz pracownicy ZSM.

13. Co łączyło prezesa spółdzielni Pojezierze z sędziami i prokuratorami? - prokuratura sprawdzi układ olsztyński Czy podsłuchane przez CBŚ rozmowy dowodzą korupcji w olsztyńskim wymiarze sprawiedliwości? Przez siedem lat prokuratura nie sprawdziła procesowo, jaki był charakter powiązań między prezesem olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze a prokuratorami i sędziami. Przyznał to przedstawiciel Prokuratora Generalnego podczas zwołanego na wniosek grupy posłów posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Postępowanie ma być prowadzone dopiero teraz, po interwencji posłanki PO Lidii Staroń.

więcej na: TEMIDA CONTRA SM

35 mln długów spółdzielni i wniosek o upadłość

Koniec śledztwa w sprawie Wielkopolanki
Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę spółdzielni mieszkaniowej Wielkopolanka i skierowała do Sądu Rejonowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko wiceprezesowi spółdzielni Bolesławowi R.
W pierwszych dniach listopada 2006 roku Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę spółdzielni mieszkaniowej Wielkopolanka. Do Sądu Rejonowego w Poznaniu został skierowany akt oskarżenia przeciwko wiceprezesowi spółdzielni Bolesławowi R.
Bolesław R. odpowiada za podpisanie wyjątkowo niekorzystnego dla spółdzielni aneksu do umowy z właścicielami sieci sklepów Piotr i Paweł.
Według ustaleń prokuratury w styczniu 2001 roku prezes spółdzielni, prywatnie ojciec właścicieli sieci sklepów Piotr i Paweł, podpisał z synami umowę dotyczącą budowy marketu na osiedlu przy ul. Wojskowej w Poznaniu. Właściciele sklepów mieli za jego budowę płacić spółdzielni w ratach. Kiedy 70 procent inwestycji było już gotowe, na koncie spółdzielni nie było ani złotówki, choć zgodnie z umową właściciele sieci sklepów powinni na nie przelać już prawie 5.000.000,00 złotych.
Jak okazało się podczas śledztwa w marcu 2002 roku spółka Piotr i Paweł podpisała ze spółdzielnią aneks do umowy i na jego mocy zapłaciła Wielkopolance 400.000,00 złotych w miejsce przewidzianych umową 5 milionów. Dwa tygodnie później właściciele marketu odstąpili od umowy i zażądali zwrotu wpłaconych pieniędzy w formie trzech mieszkań. Aneks ten podpisał również Bolesław R. Doprowadziło to do załamania się inwestycji przy ul. Wojskowej, a spółdzielnia straciła na interesie z siecią Piotr i Paweł około 8.500.000,00 złotych. Osiedle do dnia dzisiejszego nie jest wykończone.
Prokuratura oskarżyła ponadto Bolesława R. o działanie na szkodę spółki Locum, której był prezesem. W wyniku działań Bolesława R. spółka Locum miała stracić w sumie ponad 8.000.000,00 złotych.
Spółdzielnia ma dziś ponad 35.000.000,00 złotych długów, nie licząc przynajmniej kilkumilionowych zobowiązań wobec członków. Spółdzielcy zdecydowali, że Wielkopolanka jest niewypłacalna i powinna ogłosić upadłość. Wniosek o ogłoszenie upadłości Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Wielkopolanka trafił już do Sądu.
Natomiast Bolesławowi R. w prowadzonej sprawie karnej grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Rzecznik Prasowy

MAM PODAĆ TEGO WIĘCEJ, WICEMINISTRZE KAZIMIERZU SMOLIŃSKI, ŻEBY PRZESTAŁ DZIAŁAĆ W INTERESIE MAFII?!?!?!?!?!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Do rozliczenia PIT 2018 zostało:

WCZYTAJ TWÓJ E-PIT