Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu w nocy ze środy na czwartek „zmasowanej fali uderzeń” na cele w Iranie. Waszyngton określił je jako potężną odpowiedź na przeprowadzone dzień wcześniej ataki rakietowe na amerykańskie siły w regionie. Irańskie media donoszą o wybuchach na południu kraju.


„Siły CENTCOM uderzyły w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne” – podało dowództwo w komunikacie. Jak dodano, uderzenia miały na celu „dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki”.
Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: „uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi”.
Irańskie media informują o licznych eksplozjach na południu kraju. Na wyspie Keszm w cieśninie Ormuz pocisk trafił w budynek mieszkalny – pod gruzami uwięzione są trzy osoby, a dwie ranne przewieziono do szpitala. Na wyspie występują też przerwy w dostawie prądu. Uderzenia odnotowano także na wyspie Kisz, w porcie Abadan w Chuzestanie – sercu irańskiego przemysłu naftowego, w prowincji Buszehr, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa, oraz w mieście Kazerun w prowincji Fars.
W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział kontynuowanie „oporu”, twierdząc, że przeprowadził własne operacje przeciwko amerykańskim celom – podała stacja Al-Dżazira.
Mimo gwałtownej eskalacji rynki ropy zareagowały ze spokojem – podaje agencja Reutera. Po początkowych wzrostach cena baryłki Brent spadła o 1,42 proc., do 89,45 dolara, gdyż tranzyt tankowców z Zatoki Perskiej nie został na razie wstrzymany.

Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.
Prezydent USA Donald Trump w środę zapowiedział, że amerykańskie siły przeprowadzą bardzo mocny atak na Iran. Podkreślił, że został poinformowany o ataku dronowym na statek magazynujący gaz w Egipcie. Przekazał też, że chce, by do ustawy sankcyjnej wobec Rosji dodano zapis o cłach związanych z Iranem.
Trump powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że został poinformowany o środowym ataku na statek w Egipcie. Jak podała agencja Reutera, tego dnia statek służący jako magazyn gazu w egipskim porcie Damietta nad Morzem Śródziemnym został zaatakowany dronem. Jednostka zapaliła się, a ogień przeniósł się na kolejny statek. Media i egipski rząd nie podały do kogo należał dron. Żadna grupa nie wzięła też odpowiedzialności za atak.
- Będziemy to prostować. W międzyczasie będziemy uderzać w nich bardzo mocno. Oni wiedzą, że to nadchodzi - oświadczył Trump, odnosząc się do Iranu. - Próbowali ostatnio strzelać, mieliśmy pięć rakiet lecących z prędkością 8500 mil na godzinę i wszystkie pięć rakiet zostało zestrzelonych - dodał. Jak podało wojsko USA, nocą z wtorku na środę Iran przeprowadził atak wymierzony w amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie.
- Więc teraz jest nasza kolej i zobaczymy, czy w pewnym momencie dojdziemy do porozumienia. Ale uderzymy ich bardzo mocno - zagroził.
Trump rozmawiał z mediami w Gabinecie Owalnym podczas wydarzenia, na którym ogłosił przebudowę międzynarodowego portu lotniczego Dulles pod Waszyngtonem. Koszty prac szacowane są na ok. 22 mld dolarów.
Prezydent został też zapytany m.in. o wtorkowe spotkanie z przywódcą Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Podkreślił, że było to dobre spotkanie i że powiedział Zełenskiemu, by zakończył wojnę.
Dodał też, że chciałby, aby do ustawy dotyczącej sankcji na Rosję dodano zapis umożliwiający mu nakładanie ceł dotyczących Iranu.
We wtorek Senat USA zagłosował za dalszymi pracami nad projektem ustawy, nazwanym na cześć jego współautora, republikańskiego senatora Lindseya Grahama, który zmarł 11 lipca. Projekt upoważnia prezydenta USA do wprowadzenia ceł w wysokości do 100 proc. wobec pięciu największych nabywców rosyjskiej ropy i gazu.
Projekt uderza też w rosyjską flotę cieni i pięć państw najbardziej pomagających Rosji w obchodzeniu sankcji dotyczących sektora energetycznego. Ustawa ma także rozszerzać sankcje wobec Iranu - o dodanie tego zapisu apelował Trump. Projekt musi przejść przez Senat, a następnie przez Izbę Reprezentantów, której prace po letniej przerwie zostaną wznowione we wrześniu.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/





























































