Radni PO w powiecie trzebnickim pod koniec listopada złożyli wniosek o odwołanie starosty, która jest w koalicji z PiS. Przewodnicząca rady Anna Morawiecka od tego czasu nie zwołuje sesji - pisze we wtorek "Gazeta Wyborcza".


Dziennik przypomina, że Platforma Obywatelska razem ze Wspólnotą Samorządowo-Ludową powiatem rządziła w poprzedniej kadencji. "Z tej ostatniej wywodziła się Małgorzata Matusiak, która została starostą, ale po ostatnich wyborach z ubiegłego roku zmieniła front i poszła na współpracę z PiS już w ramach komitetu Samorządowcy dla Powiatu Trzebnickiego" - czytamy. "GW" dodaje, że koalicja PiS (4 radnych) z Samorządowcami dla Powiatu Trzebnickiego (7 radnych) na szefową rady powiatu wybrała Annę Morawiecką, siostrę byłego premiera Mateusza Morawieckiego. KO (8 przedstawicieli) z Trzecią Drogą (2) przeszły do opozycji.
Choć radni opozycji złożyli wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej ws. odwołania starosty 29 listopada, to dotąd się jej nie doczekali. Jednym z kluczowych argumentów za odwołaniem Matusiak, jest zwalnianie merytorycznych pracowników m.in. wyrzucenie z pracy dyrektorki Powiatowego Zespołu Szkół w Żmigrodzie Katarzyny Lech.
Radny KO Robert Adach komentuje w "GW": "Gdyby obecna koalicja PiS i SdPT była pewna, że przegramy głosowanie nad odwołaniem starosty, to już dawno by sesję zwołała. Widać, że nie są pewni wyników".
Jak pisze dziennik. radnym skończyła się cierpliwość i powiadomili wojewodę o sytuacji w powiecie trzebnickim.(PAP)

kmz/ amac/






























































