Sektor bankowy ma środki, by finansować transformację energetyczną kraju, proces ten wspierać mogą także zagraniczni właściciele banków, potrzebny jest jednak wieloletni program przebudowy polskiej energetyki - uważają prezesi banków podczas panelu na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie.


Z szacunków przedstawionych przez ZBP wynika, że w perspektywie najbliższych 5 lat koszt modernizacji energetycznej Polski wyniesie około 850 mld zł.
Podano, że aby utrzymać inwestycje w czystą energię na średnim światowym poziomie, Polska powinna wydatkować do 2029 r. kwotę 275 mld zł. Koszty transformacji energetycznej muszą uwzględnić postawienie przynajmniej jednej elektrowni atomowej (koszt około 300 mld zł) oraz konieczną modernizację sieci (około 150 mld zł).
"Jasna polityka rządu, polityka gospodarcza, polityka dotycząca wyznaczania kierunków rozwoju powinna pomoc przedsiębiorcom i nam w wyborze finansowania inwestycji" - powiedział prezes Santander Bank Polska Michał Gajewski.
"Jest również gotowość naszych matek, by uczestniczyć w finansowaniu wielkich przedsięwzięć, by podstawić te projekty na własny bilans, na własne ryzyko. Te banki mają doświadczenie na rynkach, które przeszły taką transformację" - dodał.

Jego zdaniem negatywny wpływ na zdolność banków do finansowania gospodarki ma obecna, niekorzystna konstrukcja podatku bankowego.
"Wielkim ograniczeniem jest wysokość podatku bankowego, a w momencie kiedy mamy konkurować z bankami, które są zwolnione z tego podatku, one mogą zaoferować lepsze warunki dla klientów" -powiedział Gajewski.
r
Prezes zwrócił uwagę na rolę małych i średnich firm w gospodarce i na to, że sektor ten wymaga wsparcia i pomocy ze strony banków w transformacji.
"Bez zdrowego segmentu MSP Polska nie będzie się rozwijała w tym tempie i nie uda się zrealizować tych ambicji i szans, które są przed nami" - powiedział Gajewski.
Jego zdaniem większość firm z segmentu MSP finansuje się obecnie z własnych środków.
Prezes ING Banku Śląskiego, Brunon Bartkiewicz ocenił, że na "zdrowe" projekty pieniądze zawsze się znajdą.
"Pieniądze nie są problem, problemem jest ustalenie takiego schematu, w którym inwestycje jesteśmy w stanie robić w sposób niezaburzający gospodarkę, a stabilizujący" - powiedział Bartkiewicz.
Ocenił, że w sektorze jest potencjał kapitałowy, by finansować tego typu przedsięwzięcia, ale potrzebny jest wieloletni programu przebudowy polskiej energetyki.
Prezes mBanku Cezary Stypułkowski zwrócił uwagę, że sektor bankowy pozostaje płynny, ale krajowe banki nie byłyby w stanie samodzielnie finansować bardzo dużych projektów transformacji sektora energetycznego, co dotyczy m.in. energetyki jądrowej. O wiele większą rolę krajowe banki odegrać mogą przy projektach mniejszych, dotyczących energetyki rozproszonej.
"Jeśli będzie rozproszona to będzie to eldorado dla polskich banków" - powiedział Stypułkowski.
Jego zdaniem kapitały sektora bankowego byłyby wyższe, gdyby nie koszty związane z kredytami we frankach szwajcarskich.
Wiceprezes PKO BP kierujący pracami zarządu Szymon Midera podał, że segment korporacyjny jest w banku niedoważony, większą rolę odgrywa segment klientów detalicznych.
Poinformował, że PKO BP chce pomóc polskim firmom z wyjściem za granicę, przede wszystkim na rynki UE.
"Będziemy aktywnie wychodzić w poszukiwaniu klientów" - powiedział Midera.(PAP Biznes)
seb/ ana/































































