Sąd Karny i Administracyjny Hiszpanii (Audiencia Nacional) wydał w poniedziałek orzeczenie, nakazujące władzom Szwajcarii natychmiastowy zwrot 50,3 mln euro, zdeponowanych w tamtejszych bankach przez uczestników hiszpańskiej afery korupcyjnej.


Uwikłana w nielegalny proceder była część hiszpańskich polityków, związanych z opozycyjną Partią Ludową (PP), w tym jej były skarbnik.
Jak przypomniał dziennik “El Mundo”, orzeczenie jest jednym z kilku werdyktów, mającej wiele odgałęzień sprawy Gurtel, w ramach której w 2018 r. skazano m.in. Partię Ludową. Kierownictwo PP pokryło zasądzoną kwotę 245 tys. euro w grudniu 2020 r.
Wyrok ten był pierwszym w historii orzeczeniem sądu, skazującym w Hiszpanii partię polityczną, a także kolejnym werdyktem w prowadzonej od 2009 r. sprawie Gurtel. Dotyczy ona siatki korupcyjnej, w której skład wchodził m.in. skarbnik PP w latach 2008-2009 Luis Barcenas, a także powiązany z tą partią przedsiębiorca Francisco Correa.
Według stołecznego dziennika środki, których wypłaty domaga się Hiszpania od władz szwajcarskich, znajdują się na rachunkach kilku osób z byłego kierownictwa PP, w tym Barcenasa. Konta te są od pewnego czasu zablokowane.

Według “El Mundo” pieniądze ukryte w Szwajcarii przez hiszpańskich polityków znajdują się na rachunkach w bankach Credit Suisse, Lombard Odier, LGT Bank, Mirabaud oraz Banque SYZ. Audiencia Nacional ustaliła, że tylko sam Barcenas ukrył tam ponad 10 mln euro.
Podczas zakończonego w maju 2018 r. głównego procesu afery Gurtel sąd skazał 11 osób, w większości powiązanych z PP, na kary więzienia od 3 do 51 lat za m.in. korupcję, pranie pieniędzy i fałszowanie dokumentów.
Bezpośrednią konsekwencją tego werdyktu był upadek drugiego rządu lidera Partii Ludowej Mariano Rajoya. Równocześnie Kongres Deputowanych, niższa izba hiszpańskiego parlamentu, udzieliła wówczas wotum zaufania szefowi socjalistów Pedro Sanchezowi na stanowisku premiera.
Marcin Zatyka



























































