Przygotowujemy rozwiązania, które uregulują patologie na rynku pośredników nieruchomości - zapowiedział w czwartek w rozmowie z RMF FM minister rozwoju Waldemar Buda. Z jego słów wynika, że ma być zakaz reprezentowania przez pośredników obu stron transakcji i pobierania od obu wynagrodzenia.


Ponowna regulacja zawodu pośrednika nieruchomości?
- To bardzo dobry pomysł. Moim pragnieniem jest obowiązkowa profesjonalizacja rynku, przynajmniej podobnie, jak to miało miejsce przed 2014 r., a bez zmian legislacyjnych jest to niemożliwe. O takie zmiany zabiegamy od dawna, ale do tej pory nikt nas nie słuchał — mówi Renata Piechutko, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, w rozmowie z "BI".
"Pewnie spotkali się państwo z taką sytuacją, że pośrednik zawiera umowę ze sprzedającym, pobiera od niego wynagrodzenie, a później próbuje w kawiarni podpisać umowę, zanim pokaże mieszkanie i od kupującego również próbuje pobrać prowizję. Albo reprezentuje jedną albo drugą stronę" - zaznaczył minister rozwoju.
Dodał, że resort nie zamierza natomiast regulować wysokości prowizji. "Niech to rynek reguluje, natomiast nie może być takiej patologii, że reprezentujemy jedną i drugą stronę i pobieramy dwa razy wynagrodzenie" - powiedział.
Przypomnijmy, że zawód pośrednika nieruchomości był regulowany do roku 2013, do czasu reformy Jarosława Gowina. Od stycznia 2014 roku może go wykonywać każdy.

Jak zauważa Polska Federacja Rynku Nieruchomości, likwidacja licencji zawodowych, zniesienie wymogu wykształcenia czy likwidacja Komisji Odpowiedzialności Zawodowej wywołała następujące konsekwencje:
- wejście do zawodu osób bez niezbędnej wiedzy merytorycznej (teoretycznej i praktycznej).
- wzrost liczby roszczeń odszkodowawczych
- pojawia się dużo nieprawidłowości, przede wszystkim wynikających z niewiedzy przedsiębiorców nieprzygotowanych do wykonywania usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami i zarządzania nieruchomościami, w tym działań nieetycznych, którzy nie powinni wykonywać tych usług bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego.
- Rynek nieruchomości, to ważny segment gospodarki narodowej, w którym uczestniczy wiele
podmiotów, w tym Skarbu Państwa, gmin, a także osób fizycznych, które inwestują często dorobek
całego swojego życia w nabywane nieruchomości. Stanowczo podtrzymujemy pogląd, że celowym
jest ciągłe podnoszenie kwalifikacji i nadzorowanie kompetencji oraz jakości podmiotów
obsługujących rynek nieruchomości, a zwłaszcza pośredników w obrocie nieruchomościami
i zarządców nieruchomości. W praktyce to od nich bezpośrednio zależy bezpieczeństwo
i wiarygodność zawieranych transakcji, których konsekwencje odczuwają codziennie miliony
Polaków - dodaje PFRN.
Rządowy serwis z cenami nieruchomości
Buda zaznaczył też, że resort zamierza wprowadzić przejrzysty podgląd cen transakcyjnych, w którym "na bieżąco będzie widoczne, za ile nawet danego dnia sprzedawały się nieruchomości". Wyjaśnił, że na publicznej stronie internetowej mają być publikowane informacje "przekazywane przez notariuszy w trakcie transakcji", z wyłączeniem danych wrażliwych. "Będzie wskazanie, jaka miejscowość, dzielnica, metraż, ile wyniosła cena nieruchomości" - dodał.
Przeczytaj także
Minister Buda zwrócił uwagę, że obecnie dysponujemy publikowanymi przez wojewodów danymi, które dotyczą całego województwa, a nie poszczególnych miejscowości. Co więcej - zauważył - są to dane historyczne, publikowane "z bardzo dużym opóźnieniem". Dodał, że nabywcom zależy na informacji, jaka jest dokładna cena nieruchomości w danej lokalizacji, gdyż wpływa to na możliwości negocjacyjne.
Pytany, kiedy system zostanie uruchomiony, szef MRiT wyraził nadzieję, że nastąpi to "z początkiem przyszłego roku". Nie może być sytuacji, w której deweloperzy prezentują oferty mieszkania bez podania ceny - stwierdził, dodając, że resort planuje zobowiązać ich do podawania ceny nieruchomości na stronie internetowej.
KaWa, PAP































































