Prawie 1,5 mld zł na bezrobotnych i studentów, którym urodzą się dzieci. Osoby, które nie mają opłacanego ubezpieczenia chorobowego, a urodzi im się dziecko - otrzymają od państwa 1 tys. zł miesięcznie przez rok.


Przepisy mają dotyczyć ludzi, którzy z różnych powodów nie mogą korzystać z uprawnień rodzicielskich, które posiadają osoby zatrudnione i opłacający stosowne składki. Rząd przekonuje, że beneficjentami rozwiązania mają być studenci i osoby bezrobotne. Projekt ma charakter prorodzinny i protekcyjny - ma zachęcać Polaków do posiadania dzieci.
W praktyce 1 tys. zł miesięcznie to dla wielu Polaków bardzo dużo pieniędzy (dochód rozporządzalny na głowę to tylko 1340 zł miesięcznie) i istnieje spore zagrożenie, że część osób będzie decydować się na dzieci nie z powodu chęci ich posiadania, ale po to, by przez rok otrzymywać stosunkowo wysokie, jak na polskie warunki, świadczenie.
ReklamaZobacz także
Rok wyborczy trwa w najlepsze i rząd rozdaje pieniądze, których nie ma, na rozwiązania, które mogą przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Polityka prorodzinna i imigracyjna w Polsce będzie miała sens tylko w sytuacji, gdy będzie ukierunkowana na rozwój rynku pracy i zwiększanie zatrudnienia. Wypłacanie świadczeń osobom nieubezpieczonym jest podręcznikowym przykładem antyrozwiązania.































































