

[Aktualizacja godz. 17:10] W poniedziałkowe przedpołudnie zmienność na rynkach finansowych jest mniejsza, niż ta notowana w piątek, gdy Brytyjczycy zagłosowali w referendum za wyjściem z Unii Europejskiej. Jednak gdyby nie wyjątkowy wzrost zmienności w piątek, dzisiejsze przedpołudniowe zachowanie rynków można by uznać za niespokojne.
Brytyjski funt, który w piątek zaliczył spadek o 8,1% w stosunku do dolara, dziś pogłębia swoje straty o ponad 3,5%. Notowania funta przebiły w dół poziom 1,32, osiągając o godz. 13:51 minimum 1,31512 i notując w ten sposób najniższy kurs do dolara od 1985 roku. Do brytyjskiej waluty zyskuje także złoty, umocnił się o niemal 2%. Notowania pary GBP/PLN spadły do poziomu 5,35463.
Podobnie niespokojnie zachowuje się kurs eurodolara, który w nocy najpierw spadł z poziomu 1,1070 do 1,0990, potem wzrósł o 0,8%, by ponownie skierować się w dół przebijając wsparcie na poziomie 1,10.
Spora zmienność, choć oczywiście dużo mniejsza niż w piątek, ma miejsce na walutowych parach złotowych. Złoty w trakcie mniej płynnego handlu w nocy umocnił się o kilka groszy, jednak rozpoczęcie płynnego handlu na rynku zmieniło ten kierunek. Od godzin porannych złoty systematycznie osłabiał się do euro, dolara i franka, później nastąpiło jednak ponowne odbicie. O godz. 17:05 kurs euro kształtował się na poziomie 4,4431 zł, kurs dolara notowany był na poziomie 4,0415 zł, natomiast za franka trzeba zapłacić 4,1325 zł.

Główne indeksy warszawskiej giełdy rozpoczęły sesję w zmiennych nastrojach. Wprawdzie indeksy WIG20 i WIG spadały, to na plusie znajdowały się indeksy małych i średnich spółek. Jednak druga godzina sesji przyniosła pogłębienie negatywnych nastrojów i o godz. 17:05 o wcześniejszym optymizmie świadczył już tylko niewielki minus notowany na indeksie sWIG80. Indeks WIG20 traci 2,1%, indeks WIG spada o 1,5%, mWIG40 zniżkuje o 0,9%, a sWIG80 traci 0,3%.
Z 10 na początku sesji do 5 spadła liczba składowych indeksu WIG20, które są po zielonej stronie rynku. Spadki pogłębił sektor bankowy, gdzie straty w przypadku PKO BP przekraczają 5%, a w przypadku BZ WBK sięgają niemal 3%. Nawet akcje Aliora, które rozpoczęły sesję na plusie, tracą o godz. 17 już 3%.
Co ciekawe, zwiększony popyt pojawił się na polskich obligacjach. Rentowności 10-latek spadają i zbliżają się do poziomu 3%. Te poziomy notowane były jeszcze przed brytyjskim referendum. Po jego zaskakujących wynikach, w piątek, nastąpił ich wzrost do 3,3%. Być może dziś rynek zakłada, że bardziej prawdopodobna staje się teraz obniżka stóp procentowych przez RPP.
Także na rynkach europejskich, po początkowym spokojnym początku sesji (niemiecki DAX był notowany nawet 0,1% na plusie), przeważyły negatywne nastroje i najważniejsze europejskie rynki systematycznie pogłębiają spadki. O godz. 14:00 indeks DAX spada o ponad 3%, podobne spadki notuje francuski CAC, a brytyjski FTSE traci 2,5%.
Wciąż najbardziej poszkodowanym sektorem są banki - po piątkowym pogromie, kiedy na początku sesji notowania banków leciały o 30% w dół - dziś skala zniżek jest mniejsza, ale wciąż bardzo duża: RBS zniżkuje o 15,1%, Barclay's traci 10,5%, natomiast Lloyds spada o 8,9%. Nawet HSBC, którego kurs akcji rósł na początku dzisiejszej sesji o 0,8%, po południu traci 1,9%. Spadki na pierwszych dwóch bankach były tak duże, że spowodowało to czasowe zawieszenie handlu po dotarciu kursów do dolnych ograniczeń dynamicznych widełek.
Spadki są udziałem nie tylko brytyjskich banków. Historyczne minima notuje kurs akcji Deutsche Banku, który zniżkuje o niemal 8% do 12,21 euro. Na minimach wszech czasów notowane są także akcje Credit Suisse, spadające o 9% do 10,22 CHF.
#Brexit bleeding continues: all main European banks are down this morning. Barclays & RBS most hit. pic.twitter.com/lbXx4ysWA3
— Maxime Sbaihi (@MxSba) June 27, 2016
Jednocześnie rosną notowania CDSów wskazujących na prawdopodobieństwo bankructwa europejskich banków.
Banks get hammered by #Brexit turmoil. CDS prices and so default probabilities of Deutsche, Credit Suisse & Co. jump pic.twitter.com/k1Uf2gRThE
— Holger Zschaepitz (@Schuldensuehner) June 27, 2016
Rentowności brytyjskich 10-letnich obligacji rządowych spadły w poniedziałek poniżej 1%, po raz pierwszy w historii.
Na rynkach azjatyckich najwyższe wzrosty stały się udziałem giełdy japońskiej, indeks Nikkei zyskał 2,4%, to jednak ledwie jedna czwarta piątkowych strat tego indeksu.
Złoto, jako jedna z „bezpiecznych przystani”, zyskało w piątek ponad 5% na wartości, choć w momencie największej rynkowej „paniki” kurs złotego kruszcu zyskiwał nawet 8,4%. Dziś powiększa swoje wzrosty o kolejne 0,8% procent i jest notowane na poziomie 1327 dolara za uncję.
W nieco innym schemacie znajduje się kurs ropy naftowej. Notowania ropy brent do poniedziałkowego poranka rosły i zyskiwały na wartości niemal 1,6%, po tym jak w piątek straciły ponad 5%. Jednak w ciągu dnia ten trend się odwrócił i tuż przed godziną 14:00 notowania ropy brent przeszły na czerwoną stronę rynku. Jedna baryłka ropy brent była notowana o godz. 17:10 na poziomie 47,96 dolara, co oznacza spadek o 0,9%. Jeszcze większe spadki (-2,2%) notuje ropa WTI, kurs jednej baryłki spada do 46,51 dolara.
Sesja w Stanach rozpoczęła się od przecen. S&P500 po 2,5 godzinach handlu traci 2% i znajduje się poniżej granicy 2000 punktów. To najniższe poziomy tego indeksu od marca.




























































