

Rynek pracy wymusza na firmach wzrost płac i stabilne warunki zatrudnienia niezależnie od regulacji wprowadzanych przez rząd.
Zaplanowane na wrzesień odgórne wprowadzenie przez rząd minimalnej stawki godzinowej w wys. 12 zł za pracę na umowach-zleceniach może przejść niezauważone - pisze "Rzeczpospolita".

Do tego bowiem czasu pracodawcy w wielu branżach wprowadzi podwyżki wynagrodzeń nie z powodu regulacji przez państwo, ale z powodu sytuacji panującej na rynku rynku pracy.
Uczynią tak, by utrzymać pracowników. Tak, jak to ostatnio miało miejsce w dwóch największych w Polsce sieciach dyskontów, gdy kilka dni przed Wielkanocą, najpierw Biedronka, a potem jej główny rywal - Lidl, ogłosiły programy kilkunastoprocentowych podwyżek płac - pisze gazeta.
Dla obu sieci, które stale rosną i rekrutują co roku tysiące nowych pracowników, dużo większe znaczenie niż zapowiadane decyzje polityków ma dzisiaj sytuacja na rynku pracy. A ta sprzyja szukającym zatrudnienia i pracownikom liczącym na kolejne podwyżki. Firmy na bogatszym zachodzie kraju są często tak zdeterminowane, że codziennie na własny koszt dowożą pracowników z odległości nawet 100 km lub płacą im premię za przeprowadzkę.
W badaniach agencji zatrudnienia "Manpower" odsetek firm narzekających na trudności z rekrutacją pracowników o odpowiednich kwalifikacjach wzrósł w ostatnim roku z 33 proc. do 41 proc.
Rok 2016 zapowiada się optymistycznie dla pracowników
Jak pisała Weronika Szkwarek w artykule "Rynek pracy za 5 i 15 lat. Kto znajdzie zatrudnienie?", nadchodzący rok niemal dla wszystkich specjalistów będzie korzystny. Eksperci z Grupy Pracuj, Hays Poland oraz ManpowerGroup potwierdzają, że rynek pracy będzie otwarty zarówno dla osób, które są dopiero na początku kariery zawodowej, jak i tych poszukujących nowych wyzwań zawodowych.
– Dane dotyczące specjalistów ds. handlu i sprzedaży oraz obsługi klienta wskazują, że zapotrzebowanie pracodawców na ekspertów w obszarze usług będzie utrzymywać się na wysokim poziomie. Jednak należy założyć, że środek ciężkości będzie się przenosił w stronę internetu. Przykładem może być obszar e-commerce. Wartość handlu elektronicznego w Polsce wynosi dziś już 30 mld złotych i cały czas rośnie – mówi Anna Częścik z Grupy Pracuj. Prognozy Częścik potwierdzają raporty ManpowerGroup oraz Hays Poland, ponadto zwraca się uwagę na fakt, że deficyt pracowników pogłębi się w sektorze IT.
Hays Poland w swoim raporcie dla magazynu "Forbes" wskazał również listę najatrakcyjniejszych zawodów, biorąc pod uwagę perspektywy zatrudnienia i wysokość wynagrodzeń. Pierwszą piątkę otwierają specjaliści z dziedziny HR, a na kolejnych miejscach znajdziemy kierowników budowy, menadżerów produktu w bankowości czy doradców medycznych. Więcej na ten temat w artykule "Rynek pracy za 5 i 15 lat. Kto znajdzie zatrudnienie?".
Pracodawcy i przedsiębiorcy nie chcą minimalnej stawki godzinowej
Jak pisał Łukasz Piechowiak w artykule "12 zł na godzinę wyeliminuje z rynku pracy ochroniarzy emerytów?", pracodawcy i przedsiębiorcy są raczej przeciwni wprowadzeniu minimalnej stawki godzinowej z dwóch powodów. Po pierwsze podnosi to ich koszty zatrudnienia, a po drugie ustawa nakłada na nich uciążliwe obowiązki ewidencji czasu pracy zarówno po stronie zleceniobiorcy jak i zleceniodawcy, których prawdopodobnie właściwą funkcją jest zniechęcanie do zawierania umów-zleceń na rzecz umów o pracę.
Przedstawiciele firm zajmujących się „outsourcingiem pracowników” stoją na stanowisku, że minimalna stawka godzinowa będzie miała negatywny wpływ na rynek pracy, bo instytucje publiczne, które najczęściej zlecają usługi utrzymania czystości i ochrony zewnętrznym podmiotom, wcale nie chcą i nie są gotowe do zwiększenia nakładów na te wydatki.
Z kolei podmiotów zewnętrznych nie stać na podwyżki i jednoczesne utrzymanie jakości świadczonych usług. To oznacza zwolnienia i osoby, które teraz pracują za 6 zł na godzinę nie będą miały nawet tego – tak wynika z tłumaczenia przedsiębiorców. Więcej na ten temat w artykule "12 zł na godzinę wyeliminuje z rynku pracy ochroniarzy emerytów?".
Umowy śmieciowe za minimalnie 12 zł na godzinę. Czy to dobry pomysł?

Kodeksowa umowa o pracę jest niczym 40-letni garnitur w tym samym rozmiarze i kolorze, ale wyraźnie znoszony i wielokrotnie łatany. Nie pasuje na wszystkich i sporo ludzi zwyczajnie nie chce go nosić - pisze Łukasz Piechowiak.
ale/ mars/





























































