REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rynek mieszkaniowy wciąż ma duży potencjał w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Raport Deloitte

2021-08-25 14:00
publikacja
2021-08-25 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polski rynek mieszkaniowy jest w fazie intensywnego wzrostu i wciąż ma duży potencjał w porównaniu z innymi krajami europejskimi - poinformował PAP Biznes ekspert Deloitte, Dominik Stojek. Zwrócił też uwagę na niską dostępność terenów inwestycyjnych, która może w przyszłości przyczynić się do spadku podaży mieszkań i dalszego wzrostu ich cen.

Rynek mieszkaniowy wciąż ma duży potencjał w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Raport Deloitte
Rynek mieszkaniowy wciąż ma duży potencjał w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Raport Deloitte
fot. studiovin / / Shutterstock

Według raportu Deloitte, wskaźnik liczby mieszkań na 1000 osób jest w Polsce jednym z najniższych w Europie i nie przekracza 400, podczas gdy średnia europejska kształtuje się na poziomie 463. Zdaniem eksperta, polski rynek mieszkaniowy jest w fazie intensywnego wzrostu i ma on wciąż duży potencjał w porównaniu z innymi krajami europejskimi.

"Ubiegły rok był bardzo owocny. Oddano do użytku rekordową liczbę mieszkań – ponad 220 tys. i rozpoczęto budowę wielu projektów mieszkaniowych. To pokazuje, że Polacy chętnie kupują nowe mieszkania. Zgodnie z danymi Eurostatu, jesteśmy w czołówce krajów europejskich pod względem udziału rynku pierwotnego w ogólnej wartości sprzedanych nieruchomości. Do takich decyzji zachęca niska dostępność mieszkań na wynajem, oferowanych przez jednostki publiczne lub inwestorów prywatnych. Popyt napędzają również niskie stopy procentowe oraz wzrost zamożności Polaków" - poinformował PAP Biznes Dominik Stojek, Partner Associate w zespole doradztwa ds. nieruchomości Deloitte.

"Znaczna część nieruchomości kupowana jest inwestycyjnie, co również wzmacnia presję na większą podaż mieszkań. Dotyczy to szczególnie większych aglomeracji. Zwroty z inwestycji w mieszkanie potrafią być wielokrotnie wyższe niż z lokaty bankowej, co dodatkowo wzmacnia zainteresowanie nabywców" - dodał.

Ekspert wskazał, że w ostatnich latach w Polsce widoczne jest stosunkowo nowe zjawisko – niska dostępność transakcyjna terenów inwestycyjnych.

Wakacje na giełdzie

"Trend ten jest szczególnie widoczny w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach w największych miastach. Uzupełnianie banków ziemi staje się wyzwaniem dla deweloperów, a ta część rynku od kilku lat jest niezwykle konkurencyjna. Choć często dogodnie zlokalizowane grunty ze znaczącym potencjałem pozostają niezabudowane, to nie są one dostępne na rynku transakcyjnym" - poinformował Stojek.

Jak dodał, brak podatku katastralnego od niewykorzystanych gruntów skutkuje ich spekulacyjnym „przetrzymywaniem” i wstrzymuje deweloperów od rozpoczynania nowych inwestycji zarazem zmuszając ich do poszukiwania działek w mniej atrakcyjnych lokalizacjach.

"Deweloperzy alarmują, że ograniczona dostępność działek inwestycyjnych oraz wydłużone procedury administracyjne, związane z procesem inwestycyjnym, mogą prowadzić do spadku podaży w przyszłości. Już w najbliższych latach zauważać będziemy mniejszą podaż na rynku mieszkaniowym" - poinformował ekspert Deloitte.

"Sytuacja wysokiego popytu oraz niskiej podaży gruntów spowoduje presję na ceny gruntów w największych miastach. Wiele inwestycji mieszkaniowych powstawać będzie na miejscu starszych budynków, a rewitalizacja cieszyć się będzie coraz większym powodzeniem" - dodał.

Trudności z dostępnością gruntów - jak wskazał - będą skłaniały deweloperów do zwiększania intensywności zabudowy, podejmowania aktywności w często zaskakujących, trudniejszych lokalizacjach (poprzemysłowych czy o skomplikowanym stanie prawnym), wcześniej odrzucanych.

Według danych JLL, w drugim kwartale średnie ceny nowo wprowadzonych na rynek mieszkań wyraźnie wzrosły kdk w większości głównych miast (z wyjątkiem Warszawy i Wrocławia). Najbardziej, o 14 proc., ceny wzrosły w Trójmieście. W Krakowie wzrost wyniósł 10 proc., a 7 proc. w Łodzi.

"Jest kilka przyczyn wzrostu cen mieszkań. Wśród nich można wymienić z jednej strony wzrost cen gruntów i kosztów budowy (koszty niektórych materiałów wzrosły nawet kilkukrotnie w ostatnim czasie), z drugiej strony bardzo duży popyt, w znaczącej części o charakterze inwestycyjnym, czy wręcz spekulacyjnym. Dla wielu inwestorów jest to również sposób zabezpieczenia wartości swoich kapitałów" - ocenił ekspert Deloitte.

Ceny mieszkań nadal powinny rosnąć, a szansą na wyhamowanie tego trendu jest wzrost stóp procentowych.

"Spodziewamy się dalszego wzrostu cen wynikającego m.in. z: wyższych kosztów budowy, spowolnienia procedur administracyjnych oraz nowych norm efektywności energetycznej budynków, które weszły w życie w styczniu. Jeżeli wzrosną stopy i zwiększy się atrakcyjność lokat bankowych i innych produktów inwestycyjnych, to jest szansa na wyhamowanie cen. Pojawiają się też pogłoski dotyczące obniżenia wkładu własnego przy inwestycjach mieszkaniowych – niestety nie powinniśmy liczyć na spadki cen mieszkań" - dodał.

Jego zdaniem, do wzrostu cen mieszkań może przyczynić się także dodatkowy popyt na mieszkania ze strony inwestorów, zainteresowanych tzw. najmem instytucjonalnym. (PAP Biznes)

sar/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (10)

dodaj komentarz
zelinka
Chodzi o to gdzie taniej? Tu jest bardzo przydatny artykuł, biorąc pod uwagę obecną sytuacje https://szybkagotowka.pl/Finanse/rynek-mieszkaniowy
jpelerj
"Jego zdaniem, do wzrostu cen mieszkań może przyczynić się także dodatkowy popyt na mieszkania ze strony inwestorów, zainteresowanych tzw. najmem instytucjonalnym." Tyle, że inwestorzy pakietowi kupują dożo taniej od indywidualnych. Tu koniec akcentów humorystycznych, całość to zwykłe zybertoły do cytowania w mediach, żeby "Jego zdaniem, do wzrostu cen mieszkań może przyczynić się także dodatkowy popyt na mieszkania ze strony inwestorów, zainteresowanych tzw. najmem instytucjonalnym." Tyle, że inwestorzy pakietowi kupują dożo taniej od indywidualnych. Tu koniec akcentów humorystycznych, całość to zwykłe zybertoły do cytowania w mediach, żeby naganiać ostatnie jelenie na szczycie bańki. Nie warto.
carlito1
Widzę, że już wszyscy mówią tylko o tym jak to będzie drożeć i ile to na mieszkaniu nie zarobią ,
"Chciwość kończy hossę."
itso_cien_na_sciane
potencjał do pato-deweloperki to to na pewno
jenak
Na razie na granicy siedzi 24. Przeszło bokiem 2000. To jest nic, to promil potencjału. Deloitte ma to na myśli. Nie miejmy żadnych złudzeń.
wpftdh
za 3-4 lata mieszkania w Wawie czy Kraku będą w granicach 20 tys/m2
jpelerj
To poczekaj i wtedy sprzedawaj. Lepiej zarobisz.
zzibi2
tak - o ile chleb będzie po 20zł

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki