Mimo rozbudzenia nadziei na trzeci dodruk pieniądza przez Rezerwę Federalną wczorajsza sesja zasiała ziarno niepewności. James Bullard z Oddziału Rezerwy Federalne St. Louis ostudził nadzieję, że Fed zacznie działać już wczesną jesienią.
Ponadto stosunkowo dobre dane przemawiają przeciwko interwencjom banku centralnego. Sytuacja uległa poprawie w sektorze przemysłowym oraz na rynku nieruchomości. Tym samym konieczność pośpiechu ze strony Fed jest coraz mniejsza.
| »Korekta na warszawskiej giełdzie |
Jednocześnie europejski kryzys nabiera rumieńców. Wczorajsze raporty gospodarcze pokazały, że gospodarki radzą sobie kiepsko. Mimo pewnej poprawy wskaźników PMI nie widać nadziei na szybkie zażegnanie obecnych problemów.
Także rozmowy kluczowych polityków nie wniosły niczego nowego. Spotkanie Francois Hollande z Angelą Merkel zaowocowało powtórzeniem nic nie wnoszących słów o konieczności reform oraz zachowania integralności strefy euro. Dzisiaj niemiecka kanclerz spotkała się z premierem Grecji Antonisem Samarasem, które będzie próbował przekonać Merkel do złagodzenia stanowiska wobec jego kraju.
Dzisiaj europejska prasa spekuluje znowu o rozpadzie strefy euro. Financial Times Deutschland napisał o przygotowaniach berlińskiego rządu na możliwą konieczność opuszczenia strefy euro przez Niemcy. Ponadto pojawiają się spekulacje, że podczas wczorajszego spotkania Angeli Merkel i Francois Hollande politycy rozmawiali również o konieczności ponaglenia Hiszpanii.
Przed 13.20 kontrakty na amerykańskie indeksy nie pokazywały wyraźnego kierunku. Kontrakt na Dow Jones rósł 0,1 proc., podczas gdy kontrakt na S&P500 zyskiwał 0,1 proc. Kontrakt na Nasdaq 100 było notowany neutralnie.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl
































































