REKLAMA

WALUTYRentowności obligacji ostro w górę, ale kurs euro stabilny

2026-07-24 09:22
publikacja
2026-07-24 09:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost cen ropy w rejon stu dolarów za baryłkę przywrócił strach przed inflacją. Rentowności obligacji skarbowych w Polsce i na świecie poszły ostro w górę, co zaszkodziło rynkom akcji. Złoty pozostał jednak stabilny, z kursem euro w bez większych zmian względem ostatnich dni.

Rentowności obligacji ostro w górę, ale kurs euro stabilny
Rentowności obligacji ostro w górę, ale kurs euro stabilny
fot. Mehaniq / / Shutterstock

Ataki na saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym i brak jakichkolwiek perspektyw na ponowne odblokowanie cieśniny Ormuz sprawiły, że ropa Brent znów kosztuje blisko 100 USD za baryłkę. Utrzymanie takiego stanu rzeczy oznaczać będzie zdecydowanie wyższe wskaźniki inflacji w lipcu i być może także w kolejnych miesiącach, co może zmusić banki centralne do zdecydowanych reakcji.

Na razie Europejski Bank Centralny wziął na wstrzymanie i w czwartek nie zdecydował się na drugą podwyżkę stóp procentowych z rzędu. Ale rynki finansowe są niema pewne co do podwyżki we wrześniu i na blisko 75% wyceniają także ruch w górę na grudniowym posiedzeniu Rady Prezesów. Także Rezerwa Federalna ma zdaniem rynku do końca roku podnieść stopy procentowe o 20-50 pb.

Przy „gołębim” nastawieniu polskiej Rady Polityki Pieniężnej takie oczekiwania wpływają na osłabienie złotego względem euro i dolara, co szczególnie mocno dało o sobie znać na początku lipca. Później jednak kurs euro do złotego ustabilizował się w przedziale 4,30-4,35 zł. W piątek rano za euro płacono 4,3256 zł, a więc o 0,8 grosza mniej niż dzień wcześniej.

- W przypadku krajowych obligacji 10-letnich najbliższą istotną barierę psychologiczną dla wzrostu rentowności są okolice 6,0-6,1%. Przy braku sygnałów deeskalacji kurs EUR/PLN może wzrosnąć do 4,34-4,35, a USD/PLN przekroczyć 3,81 – nie owijają w bawełnę analitycy PKO BP.

Wakacje na giełdzie

Po czwartkowym skoku rentowność 10-letnich polskich obligacji skarbowych dotarła na wysokość 5,87% i była najwyższa od sześciu tygodni. Psychologiczną granicą jest tu poziom 6%, który i w tym i w ubiegłym roku zatrzymywał wzrosty rentowności (czyli spadek cen) polskiego długu skarbowego.

Sentymentu na rynkach finansowych nie poprawiła nowa runda wojen celnych. Władze USA ogłosiły w czwartek nowe cła w wysokości 10% albo 12,5% na swoich 60 partnerów handlowych, w tym UE. Zabawne jest, że taryfy te zostały wprowadzone pod pretekstem braku egzekucji zakazu pracy przymusowej. Zwłaszcza w krajach UE, gdzie rząd w ramach podatków (ZUS, PIT, VAT, akcyza, etc.) potrafi zabrać obywatelowi ponad połowę jego dochodów.

Dolar zareagował pozytywnie na nowe cła, umacniając się względem euro. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,14 USD. W rezultacie za dolara na polskim rynku trzeba już zapłacić blisko 3,80 zł. Przy czym kurs USD/PLN nadal nie przełamał linii oporu wyznaczanej przez lokalne lipcowe maksima.

Za to frank szwajcarski taniał o przeszło grosz, osiągając cenę 4,6516 zł. Od zeszłego piątku notowania helweckiej waluty obniżyły się już o 6 groszy i obecnie są najniższe od początku lipca. Funt brytyjski wyceniany był na 5,0638 zł i od lipcowego szczytu został przeceniony o ok. 4 grosze.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
Tusk zadłuży na kolejne miliardy, ok.
marianpazdzioch
Ale że niby wy z kaczką zrobicie coś innego? Co?

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki