„Gołębie sygnały z Rady Polityki Pieniężnej sprowokowały wyprzedaż złotego. Kurs euro przełamał kluczowy opór techniczny i znalazł się na drodze ku 4,40 zł. Jeśli Fed i EBC faktycznie podniosą stopy procentowe we wrześniu, to polski złoty może znaleźć się w poważnych opałach.


- Gołębie sygnały z RPP, sugerujące obniżkę stóp procentowych po wakacjach, wywołały zdecydowaną reakcję na krajowym rynku finansowym. Zapowiedź ta stała się bezpośrednim impulsem do spadku rentowności obligacji skarbowych oraz osłabienia polskiej waluty – napisali w porannym komentarzu analitycy PKO BP.
W piątek rano kurs euro zwyżkował o 1,3 grosza, rosnąc do poziomu 4,3459 zł. Są to najwyższe notowania wspólnotowej waluty od listopada 2024 roku. Dzień wcześniej euro podrożało o blisko dwa grosze i definitywnie przełamał naruszoną wcześniej linię 4,3080 zł.
Było to górne ograniczenie obowiązującego od marca trendu bocznego. Na gruncie analizy technicznej przełamanie tego oporu otwiera drogę ku poziomom bliskim 4,40 zł. Czyli lokalnym maksimom sprzed 2,5 roku.
Patrząc na wykres wydaje się, że ostatnia fala osłabienia złotego została wzmocniona wypowiedziami prezesa NBP. Na czwartkowej konferencji prasowej Adam Glapiński zapytany o możliwość obniżki stóp procentowych odpowiedział, że "jeśli chodzi o mnie, to uważam taki scenariusz za prawdopodobny”. Dobrze też wiemy, że w praktyce obecny szef NBP dysponuje więcej niż jednym głosem w tej Radzie Polityki Pieniężnej.

- Odpowiadając na pytanie o nastroje w Radzie Polityki Pieniężnej, określiłbym członków Rady – mam nadzieję, że nikt się nie obrazi – mianem ostrożnych gołębi. Są to gołębie, ale z zachowaniem dużej ostrożności, na co wskazuje obecna sytuacja makroekonomiczna - przekazał prezes NBP Adam Glapiński. Rynek najwyraźniej uznał, że jest to zapowiedź wrześniowej obniżki stóp procentowych.
A to byłaby bardzo niekomfortowa sytuacja dla złotego. Zwłaszcza gdyby potwierdziły się rynkowe spekulacje i we wrześniu doszłoby do podwyżek stóp procentowych tak w Rezerwie Federalnej, jak i w Europejskim Banku Centralnym. Obecnie rynek Na 60% wycenia szanse przynajmniej 25-punktowej podwyżki stóp w Fedzie oraz na 74% w EBC.
- Dopóki rynek nie ograniczy wycen skali zaostrzenia polityki pieniężnej przez EBC, a głównie Fed, złoty może z kolei pozostawać pod presją, tym bardziej że obraz trendów EURPLN i USDPLN wspiera ich dalsze zwyżki. Patrząc z perspektywy średnioterminowej, mimo dynamicznych zmian obserwowanych na rynku, można odnieść wrażenie, że inwestorzy wciąż nie zdyskontowali pełnej skali potencjalnego luzowania polityki pieniężnej w Polsce, jakiego należy spodziewać się w latach 2026–2027 – stwierdzili eksperci PKO BP.
Przy braku istotnych zmian na parze euro-dolar notowania amerykańskiej waluty na polskim rynku zwyżkowały o blisko grosz, dochodząc na wysokość 3,7992 zł. Jest to najwyższy kurs USD/PLN od maja ubiegłego roku. Na parze dolar-złoty coraz bardziej widoczna jest zmiana długoterminowego trendu spadkowego z lat 2022-25 na trend wzrostowy.
Silnie drożał funt brytyjski, w piątek rano notowany już po przeszło 5,10 zł – czyli najwyżej od stycznia 2025 roku. Tylko dziś kurs funta rósł o 1,75 grosza po zwyżce o prawie 3 grosze w czwartek. Przez poprzednie trzy tygodnie brytyjska waluta umocniła się o 20 groszy.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,7185 zł, a więc najwyżej od marca. Na parze frank-złoty kluczowy opór leży w strefie 4,75-4,80 zł, gdzie kurs franka przejściowo znalazł się 9 marca, w szczytowym momencie wojny na Bliskim Wschodzie.




























































