Polska krajem podatkowych niewolników

główny analityk Bankier.pl
W Polsce mieszka 38,1 mln ludzi, z tego legalnie zatrudnionych jest 13,2 mln, czyli zaledwie połowa populacji w wieku produkcyjnym. Jednakże to właśnie ta druga połowa wykazuje się większym rozsądkiem, bowiem przeciętny Polak, pracujący poza rolnictwem, oddaje państwu około 60% swoich dochodów.

Powyższej tezy nie będę udowadniał na średnich, procentach czy innych wskaźnikach, ponieważ nie do wszystkich suche liczby przemawiają z dostateczną siłą. Posłużę się fikcyjnym przykładem człowieka o przeciętnych zarobkach i niewygórowanych wydatkach.

Weźmy przysłowiowego Jana Kowalskiego, który pracuje w niewielkim tartaku, a jego kontrakt (umowa o pracę) opiewa na miesięczną kwotę 2.500 złotych brutto. Rzeczywista pensja Kowalskiego wynosi jednak naprawdę 2.965,25 zł, ponieważ nieco ponad 20% stanowi „składka” na ZUS odprowadzana przez pracodawcę i będąca de facto częścią wynagrodzenia naszego podatnika. Do tego zakład pracy Kowalskiego co miesiąc wpłaca na konto Urzędu Skarbowego pozostałe 342,75 zł. na „ubezpieczenie społeczne”, 194,15 zł na „ubezpieczenie zdrowotne” oraz 173 zł zwykłego podatku od przychodów (PIT).

Statystyczny Polak pracuje pół roku by utrzymać całą administrację rządową - mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Oprócz podatków bezpośrednich podatnik płaci mnóstwo innych danin, które pochłaniają połowę dochodów - dodaje ekspert.


______________________________


Obejrzyj wywiad Bankier.pl



Tak więc na starcie każdego miesiąca nasz podatnik dysponuje zaledwie 1.790,10 złotymi, co stanowi nieco ponad 60% jego pensji. Pan Zdzisław nigdy nie przejawiał większej skłonności do oszczędzania i całość otrzymanego wynagrodzenia przeznacza na konsumpcję (i tylko w kraju). W ten sposób od każdej wydanej złotówki musi zapłacić podatek od towarów i usług (VAT), choć danina ta jest ukryta w cenach, a płatnikami są podmioty gospodarcze. Ze względu na zróżnicowanie stawek tego podatku trudno oszacować, ile konsumenci przeciętnie dopłacają do swoich wydatków. Bazując na ekspertyzie jednej z partii, do niedawna opozycyjnej, przyjmijmy, że średnio będzie to 15%. Czyli dokonując codziennych zakupów pan Zdzisław oddaje Fiskusowi kolejne 233,49 złotych.

Na tym jednak pazerność państwa się nie kończy – nasz przykładowy podatnik codziennie dojeżdża do pracy swoim wysłużonym fiatem 126p około 20 km. Tak więc przy obecnych cenach (ok. 4,35 zł za litr Pb95) miesięcznie koszt paliwa to jakieś 191,40 zł. Z tego 56%, czyli 107,18 zł, stanowią różnego rodzaju podatki i opłaty: akcyza, opłata paliwowa, VAT itp. Ponadto pan Zdzisław po powrocie do domu lubi wypić piwo, zapalić papierosa i posiedzieć przed telewizorem. Od każdej z tych czynności musi zapłacić dodatkową daninę: akcyzę oraz abonament RTV. W ciągu miesiąca jest to jakieś 130 zł. Do tego raz na tydzień (sobota wieczorem) pan Zdzisław spotyka się z kolegami – butelka wódki kupiona z tej okazji kosztuje jakieś 24 zł, z czego ponad połowa to znowu są podatki. Tylko w tym akapicie (z pominięciem VAT-u uwzględnionego już wcześniej) pan Zdzisław zapłacił państwu 240,58 złotych.

Przeczytaj wszystkie teksty z cyklu: Absurdy podatkowe

Na tym oczywiście lista podatków i innych danin publicznych się nie kończy – pozostają jeszcze: podatek od nieruchomości, rolny, leśny, od czynności cywilnoprawnych, od psów, akcyza na energię elektryczną i samochody. Do tego dochodzą też różnego rodzaju opłaty skarbowe uiszczane przy wydaniu prawa jazdy, paszportu dowodu rejestracyjnego, dowodu osobistego i cała lista innych para podatków nieujętych w tym tekście. Przyjmijmy, że miesięcznie dają one kwotę 20 złotych.

W ten sposób po 30 dniach pan Zdzisław zapłacił (choć zazwyczaj niebezpośrednio) państwu polskiemu 1.758,62 zł (co rocznie daje kwotę 21 tys. zł), zaś na życie zostało mu niecałe 1.300 złotych. Inaczej mówiąc w 40-godzinnym tygodniu pracy nasz podatnik przez 22 godziny i 32 minuty pracuje na rzecz państwa; na swoje zaczyna zarabiać dopiero od czwartku. W ten sposób współczesny wymiar „pańszczyzny” w Polsce wynosi trzy dni w tygodniu, czyli jakieś 156 dni w roku. Tą ponurą statystykę odrobinę poprawiła redukcja stawki rentowej, dając pracownikom dodatkowe 24 dni wolności w całym roku.

Oczywiście powyższy przykład można uznać za dalece niedoskonały, a dla każdego wymiar „pracy przymusowej” na rzecz państwa będzie inny. Jednakże nie zmienia to faktu, że zdecydowana większość ludzi legalnie pracujących w Polsce ponad połowę swoich dochodów musi oddać państwu.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~matrixdestroyed

według sondaży 14% wciąż POpiera ekipę czegotonieobiecującego Donalda. pewnie większość pracuje w budżetówce

! Odpowiedz
2 2 ~silvio_gesell

Pan Zdzisław pracuje w budżetówce i gdyby nie podatki to by wogóle nie zarobił.

! Odpowiedz
1 4 ~Krzysztof

Minimum socjalne w 2014 r.dla dwu osobowej rodziny emerytów w Polsce wynosi 427,86 miesięcznie czyli w skali roku wynosi 5134,32 zł. natomiast kwota wolna od podatku za 2014r. wynosi 3091,00 zł.Różnica wynosi 2043,32 zł x 18 % =367,79 zł. Taką sumę w skali roku ściąga się niesłusznie nie tylko od emerytów ale od wszystkich Polaków. Złodziejski rząd i złodziejskie przepisy najgorsze w całej europie. Minimum socjalne nie powinno być opodatkowane ponieważ są to pieniądze na minimalne przeżycie Polaka. Który dziennikarz w końcu się za to weźmie chyba żaden bo lepiej jest klaskać kolesiom i brać swoje duże pensje.Gdzie tu wolność prasy, telewizji, radia. Dajecie tylko zastępcze tematy typu problemy Rosji lub zapłaty za używanie samochoidów prywatnych przez posłów. Mam już tej polityki dość, zajmijcie się w końcu NASZYM PROSTYM NARODEM I ICH DOCHODAMI BO TO HAŃBA CO SIĘ OSTATNIO DZIEJE A RZĄD MILCZY.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 1 ~Marcin

Wszystkim oburzonym na złodziejskie państwo polecam dla równowagi poczytać o krajach skandynawskich, gdzie podatki są wysokie, a poziom życia przeciętnego obywatela bardzo dobry.

! Odpowiedz
0 5 ~kRZYSZTOF

MARCIN ty chyba żyjesz na księżycu. Nie wku....j ludzi mieszkających i żyjących w Polsce ze swoimi zarobkami w stosunku do adekwatnych stanowisk i zarobkach w Polsce. Policz tylko ile benzyny ty kupisz za miesięczną pensję a ile litrów benzyny kupi Polak za swoją miesięczną pensję na tym samum stanowisku pracy.Nie zabieraj więcej głosu bo jesteś wielki nie Polski BUC

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~ZBULWERSOWANY

marcin JESTEŚ DUPEK

! Odpowiedz
0 1 ~quiqui

Pan Jan czy Pan Zdzisław

! Odpowiedz
0 0 ~miotacz płomieni

Dokładnie o te kłamstwa: http://tnij.org/by_zylo_sie_lepiej_

! Odpowiedz
1 0 ~miotacz płomieni

...to była odpowiedź do forumowicza >KGb<

! Odpowiedz
0 10 ~myślący

tyle czasu minelo od umieszczenia tego artykułu - a on wciaz niesttey aktualny

NIC sie nie zmienia

zal mi ludzi glosujących na PO-PiS-PSL-SLD - gwarancja zadnych zmian

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne