Polski rynek to od lat żyła złota dla firmy International Personal Finance działającej pod marką Provident. Pożyczkodawca podsumował pierwsze półrocze i znów można powiedzieć, że to polscy pożyczkobiorcy napędzają rozwój biznesu.
30 milionów funtów – tyle wyniósł zysk przed opodatkowaniem wypracowany przez Providenta na polskim rynku. Oznacza to wzrost w stosunku do poprzedniego roku aż o 30 procent. W półrocznym raporcie wskazano, że rekordowe wyniki udało się osiągnąć pomimo coraz bardziej konkurencyjnego otoczenia.
Providentowi udało się zwiększyć liczbę klientów o 3 proc. – dziś z usług pożyczkodawcy korzysta 853 tys. Polaków. Wartość udzielonych pożyczek wzrosła o 10 proc., a firma przyznaje, że poluzowała standardy oceny ryzyka dla wybranych grup klientów i skupiła się na zobowiązaniach udzielanych na dłuższy termin i wyższe kwoty.
Polska jest najważniejsza
IPF prowadzi działalność, oprócz Polski, w Czechach, Rumunii, Bułgarii, Meksyku oraz na Słowacji i Litwie. Na wszystkich rynkach, z wyjątkiem rumuńskiego i bułgarskiego, odnotowała zyski, ale to nasz kraj nadal jest najważniejszy z punktu widzenia wyniku finansowego. Z 47 mln funtów zysku przed opodatkowaniem, na Polskę przypada prawie 2/3 wypracowanej sumy.
W raporcie pojawia się wątek nowej ustawy antylichwiarskiej. Firma wspomina o planach Ministerstwa Finansów, ale jednocześnie wyraża zdanie, że nie wejdą one w życie w tym roku. „Nie spodziewamy się, żeby proponowane zmiany miały mieć znaczący wpływ na nasz biznes w Polsce” czytamy w dokumencie.
Michał Kisiel


























































