RPP obniżyła stopy bez największych "jastrzębi"

W środowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej nie wzięło udziału dwóch członków, którzy w przeszłości najmocniej sprzeciwiali się obniżce stóp procentowych.

Od lewej: Kamil Zubelewicz, Jerzy Żyżyński, Eugeniusz Gatnar i Grażyna Ancyparowicz
Od lewej: Kamil Zubelewicz, Jerzy Żyżyński, Eugeniusz Gatnar i Grażyna Ancyparowicz (fot. Filip Błażejowski / FORUM)

Jak wynika z uchwały RPP opublikowanej w Dzienniku Urzędowym Narodowego Banku Polskiego, we wczorajszym posiedzeniu, na którym zapadła nieoczekiwana decyzja o obniżce stóp procentowych, udział wzięło tylko 8 z 10 członków Rady.

Pod uchwałą znajdziemy nazwiska Adama Glapińskiego, Grażyny Ancyparowicz, Łukasza Hardta, Cezarego Kochalskiego, Jerzego Kropiwnickiego, Eryka Łona, Rafała Sury i Jerzego Żyżyńskiego. Na liście tej brakuje Kamila Zubelewicza oraz Eugeniusza Gatnara.

Podjęcie decyzji w niepełnym składzie jest oczywiście zgodne z prawem. Zgodnie z ustawą o NBP, ustalenia Rady podejmowane są większością głosów przy obecności co najmniej 5 członków, w tym przewodniczącego, którym standardowo jest prezes NBP, lecz w czasie jego nieobecności zastąpić może go inny członek RPP.

Nieobecni wczoraj Kamil Zubelewicz i Eugeniusz Gatnar (druga nieobecność z rzędu) to dwa największe „jastrzębie” w RPP. Tym mianem określa się przeciwników łagodzenia polityki monetarnej, w przeciwieństwie do będących zwolennikami takich działań „gołębi”. Jedynym przedstawicielem wskazywanego przez ekonomistów trzyosobowego grona „jastrzębi” był zatem Łukasz Hardt.

W przeciwieństwie do wielu innych banków centralnych, NBP nie podaje od razu do publicznej wiadomości tego, który z członków głosował za wnioskiem o zmianę stóp, a kto był przeciw. Zgodnie z ustawą o NBP, „stanowiska zajęte przez członków Rady w głosowaniu podlegają ogłoszeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym po upływie 6 tygodni, ale nie później niż 3 miesięcy od daty podjęcia uchwały”.

Przed wczorajszym posiedzeniem, ale już po poprzedniej obniżce stóp procentowych, dokonanej 17 marca 2020 r., Kamil Zubelewicz apelował do NBP o „większe wspieranie złotego, a nie krótkoterminowe wspieranie wzrostu gospodarczego”. Z kolei Eugeniusz Gatnar stwierdził wówczas, że „przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych jest ograniczona”.

Zgodnie z harmonogramem prac RPP, kolejne jednodniowe posiedzenie odbędzie się 21 kwietnia. Najbliższe dwudniowe posiedzenie decyzyjne zaplanowano na 5-6 maja 2020 r.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 12 denim292

Narodowy Bank Polski (a także m.in. banki centralne Rumunii i Chorwacji) już zaczęły skupować obligacje państwowe (czyli luzowanie ilościowe), a kolejne kraje pójdą w ich ślady. Stwarza to ryzyko negatywnych efektów drugiej rundy - gwałtowny wzrost inflacji w 2021r.
Rządy będą tworzyć pieniądz w sposób wykraczający poza wszelkie ograniczenia bilansowe czy pozabilansowe. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy wykorzystały do tego celu agencję rządową, nie zaś swój budżet.

Czy system jest aż tak zniszczony, czy wytrącony z równowagi, że sytuacja musi się pogorszyć, zanim będzie mogła nastąpić poprawa? Odpowiedzi na to pytanie niech szukają inni. Jesteśmy jednak przekonani, że po zakończeniu 2020 r. podjęte działania polityczne uruchomią zdecydowane siły inflacyjne, które mogą nawet wskazywać na ryzyko stagflacji.

Obecnie stopy procentowe są na minimach, prawie na zerach i co gorsza relana inflacja na poziomie rzeczywistym to coś bliżej 10% niż oficjalne statystyki na 4%. W 2008r.-2012r. była ogromna deflacja i stopy na poziomie 6% potem przez lata zaczęły dopiero spadać coraz niżej więc było oczywiste że w czasie kryzysu nikt nie chciał wydawać kasy tylko bezpiecznie trzymać na lokatach dających realnie 7-8%. Zauważcie że spadek stóp procentowych spowodował run na mieszkania i teraz będzie to trwało dalej (po chwilowych zastojach), gdyż realnie na stracie będzie coraz większa część oszczędności zalegających w bankach na nieoprocentowanych kontach - tego jest setki miliardów złotych - oszczędności ludności a do tego jeszcze kasa zwykłych firm handlowych itp., firm inwestycyjnych itp. itd. Już to widzę jak cała ta kasa grzecznie będzie sobie leżała w bankach na 1% przy rzeczywistej inflacji 10% a to jeszcze nie jest ostatnie słowo inflacji i możliwe że będzie więcej.
A co do kasy trafiającej bezpośrednio do ludzi to właśnie to teraz mamy, bo w 2008 roku nic w tym względzie nie zrobiono Tusk tylko wyszedł i gadał że jesteśmy zieloną wyspą a Rostowski dodawał swoje "piniędzy ni ma i nie będzie" i tyle.
A teraz oczywiście że te pieniądze trafią do zwykłych konsumentów, właśnie o to chodzi w tym co ja piszę - tym są obecne programy pomocowe - wszędzie około 10% PKB każdego kraju z możliwością że będzie tego jeszcze więcej - to już jest jasna sugestia że idziemy oficjalnie z inflacją na ok 10%. Bo czym że są obecne programy pomocowe sypane po całym świecie? Hiszpania już mówi o wprowadzeniu dochodu podstawowego, w USA już mamy oficjalnie helikopter money dla każdego, w całej Europie wszystkie te programy pomocowe to co jak nie drukowanie i dolewanie pustego pieniądza i dawanie zwykłym ludziom a nie tylko bankom i instytucjom finansowym? Przecież ta kasa będzie trafiać do zwykłych ludzi i u nich zostanie, pandemia za jakiś tam czas się skończy a kasa zostanie i będzie się kręcić, gospodarki się odbudują, wszystko ruszy a podaż pieniądza będzie ogromna dalej. To co to spowoduje jak nie hiperinflację? Przecież to oczywiste.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 17 scuti1986

Zobaczcie tylko jacy ludzie na świecie są głupi... i to praktycznie bez wyjątków. Nasz Vateusz opowiada o utrzymaniu miejsc pracy przez drukowanie pieniędzy, którego boją się nazwać po imieniu... I utrzymamy te miejsca pracy tylko co to za praca? Bedzie warta coraz mniej. Nie wspomnę już o naszych przeszłych zarobkach. Dewaluacja pełną parą! Dewaluacja pracy i czasu ludzi pracujących. Ale ciemnota na świecie woli tylko "pracować" zamiast "godnie pracować" i przez to takie gołąbki mają racje bytu w różnych krajach. Gdyby ludzie zrozumieli skąd się bierze ta "dobroczynność państwa" to może ktoś z jajem w końcu wyszedłby na ulicę. Chociaż to i tak nierealne po latach urabiania społeczeństwa i odjajowienia narodów. Społeczeństwo głupie, posłuszne i pokorne to skarb!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 41 henk54

Pan Kamil Zubelewicz to jedyny rozsądny człowiek w tym towarzystwie. Jak się go posłucha, to rzeczywiście się zna na ekonomii i gospodarce i wie co mówi. Może jeszcze panowie Hardt i Gatnar. A reszta... szkoda gadać....

! Odpowiedz
15 4 jas2

Myślę, że najbardziej kumaty jest Łon i to jego koncepcja zwyciężyła.

! Odpowiedz
0 2 jes odpowiada jas2

Tak, Łon to twój poziom gjasiu.

! Odpowiedz
3 52 niedorzeczny

To przynajmniej jakoś wyjaśnia decyzję o zamknięciu lasów. Trzeba będzie sporo drewna zużyć do produkcji banknotów, a łatwiej się tnie gdy spacerowiczów nie ma w lesie.

! Odpowiedz
0 38 tatrzanczyk

"Nieobecni wczoraj Kamil Zubelewicz i Eugeniusz Gatnar (druga nieobecność z rzędu) to dwa największe „jastrzębie” w RPP."

Swoją drogą ciekawa sprawa, że ich nie było...

! Odpowiedz
1 12 marxs

Minister ZERO im wytłumaczył że w kwietniu 2021 dali łapówkę Panu Grodzkiemu i mogą mieć w związku z tym duże problemy

! Odpowiedz
2 32 modulometer

Nie chcieli firmować swym podpisem działań szaleńców. Szaleńców nie dlatego że stopy teraz obniżyli, ale dlatego że TE STOPY NIGDY JUŻ NIE WZROSNĄ. Nigdy przy glapińskim przynajmniej. A czemu? To oczywista oczywistość - dług publiczny powiekszy się o ok 140mld więc partyjny szef RPP osztem zdemolowania oszczędnosci Polaków zapewni głosy suwerena. Będzie na 13-tki, 14-tki, pińcetplusy i niańkowe dla górniczych żon. Stóp nie wolno podniesć bo przy tej masie kredytu, pożyczek i tp wszystko się zawali. Kto za to zapłaci? Posiadacze jakichkolwiek oszczędności.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 4 sammler

Gatnar nie pojawił się drugi raz z rzędu. Zapamiętamy.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil