Konsorcjum Elektrobudowa, Qumak i Agat, któremu Narodowe Centrum Sportu nie zwróciło 14,3 mln zł za prace na Stadionie Narodowym, złoży w tej sprawie pozew do domagając się kwoty ok. dwukrotnie wyższej. Ok. 6 mln zł spornej kwoty przypada na Qumak, w związku z czym spółka utworzy rezerwę w wynikach II kw.
"Kwota, którą NCS powinno zwrócić konsorcjum EQA na mocy porozumienia podpisanego w czerwcu 2012 r. wynosiła 21 mln zł netto. W grudniu 2012 r. konsorcjum otrzymało 6 mln zł na podstawie zawartej ugody. Pozostała kwota 14,3 mln zł miała być przedmiotem kolejnej ugody i nie została uregulowana do tej pory" - powiedział PAP prezes Qumaka Paweł Jaguś.
"Z tych 14,3 mln zł dla konsorcjum na Qumak przypada około 6 mln zł. W związku z faktem, że jest to sporna kwota najprawdopodobniej utworzymy w tej wysokości rezerwę w ciężar wyników za drugi kwartał" - dodał.
7 maja Qumak, podobnie jak pozostali członkowie konsorcjum, czyli Elektrobudowa i Agat (EQA), otrzymał pisemną informację od Narodowego Centrum Sportu, z której wynika, że NCS kwestionuje wcześniej podpisany protokół odbioru robót przy Stadionie Narodowym. Qumak informował w czwartkowym komunikacie, że NCS potwierdza tym samym, że nie uznaje zasadności nieuregulowanych roszczeń finansowych konsorcjum, do wypłaty których zobowiązał się podpisując w czerwcu 2012 r. porozumienie, gwarantujące podwykonawcy wynagrodzenie za wykonane prace. Zgodnie ze stanowiskiem zarządów firm stanowiących konsorcjum wszystkie prace zostały wykonane zgodnie z dokumentacją i w terminie.

"Jako konsorcjum EQA złożymy do sądu pozew, w którym będziemy domagać się prawdopodobnej kwoty blisko dwukrotnie wyższej, niż te 14,3 mln zł. Zostanie ona bardzo dokładnie przez nas wyliczona w oparciu o posiadane dokumenty" - powiedział Jaguś.
"Domagamy się wyższej kwoty, gdyż we wcześniejszym porozumieniu z NCS zrezygnowaliśmy z odsetek ustawowych, wynagrodzeń za obsługę, kosztów realizacji kontraktu w przedłużonym okresie czasu, wykonanych prac itd. Skoro NCS zerwał z nami porozumienie chcemy domagać się całego wynagrodzenia" - dodał.
NCS w komunikacie z 7 maja informował, że prowadził z konsorcjum EQA rozmowy zmierzające do rozliczenia pozostałej kwoty, stanowiącej zabezpieczenie należytego wykonania prac objętych zakresem EQA. NCS informowało, że warunkiem niezbędnym do wypłaty tej kwoty jest bezusterkowe i kompletne wykonanie przez podwykonawcę prac, a w ocenie NCS warunek ten w odniesieniu do EQA nie został spełniony.(PAP)
gsu/ asa/





























































