Prezydent Rosji Władimir Putin wyraził w czwartek przekonanie, że podczas przyszłorocznych wyborów parlamentarnych w jego kraju dojdzie do prób ingerencji z zewnątrz. Na dorocznej konferencji prasowej Putin zapewnił, że Rosja przygotowuje się na takie próby.


Mówiąc o wyborach do niższej izby parlamentu Rosji, Dumy Państwowej, zaplanowanych na rok 2021, Putin wyraził przekonanie, że dojdzie do prób ingerencji. "Będą próbowali ingerować, cały czas to robią" - powiedział.
Nie sprecyzował, jakie siły ma na myśli. Zapewnił jednak, że Rosja przygotowuje się na takie próby ingerencji.
Jak dodał Putin, przeciwdziałanie takim próbom będzie skuteczne tylko wtedy, gdy większość obywateli Rosji będzie zdawać sobie sprawę, że jest to ingerencja i że trzeba jej przeciwdziałać. Wskazał, że z tego powodu sprawą "nadzwyczaj ważną" jest nastawienie blogerów w internecie i mediów.
Prezydent zapewnił przy tym, że Rosja jest otwarta dla obserwatorów międzynarodowych.

Otrucie Nawalnego a służby USA
Prezydent Rosji Władimir Putin określił w czwartek publikacje na temat próby otrucia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego "legalizacją materiałów służb specjalnych USA". Oznajmił także, że "ten pacjent" - jak nazwał Nawalnego - "korzysta z poparcia służb specjalnych USA".
"TO nie jest żadne śledztwo (dziennikarskie), to jest legalizacja materiałów amerykańskich służb specjalnych" - powiedział Putin na dorocznej konferencji prasowej. Nie wymieniając nazwiska Nawalnego nazwał go" "pacjentem berlińskiej kliniki".
"Komu on jest potrzebny? Gdyby chciano, to sprawa doprowadzona byłaby do końca" - mówił Putin. Ponownie zapewnił, że to on osobiście, na prośbę żony Nawalnego, zadecydował o wypuszczeniu opozycjonisty na leczenie w Berlinie.
Relacje z Bidenem
Na dorocznej konferencji prasowej Putin nazwał Bidena doświadczonym politykiem w sprawach wewnętrznych i zagranicznych. Wyraził nadzieję, że "wszystkie problemy, które się pojawiły, chociaż część z nich, będą rozwiązywane za rządów nowej administracji" USA.
Nadzieja na realizację Nord Stream 2
Gazociąg Nord Stream 2 jest korzystny dla gospodarki europejskiej i niemieckiej - ocenił w prezydent Rosji Władimir Putin i wyraził nadzieję na realizację tego projektu.
Putin przekonywał, że alternatywą dla rosyjsko-niemieckiego gazociągu jest droższy gaz z USA. Wyraził przekonanie, że władze Niemiec popierają projekt magistrali budowanej po dnie Bałtyku przez koncern Gazprom.
Projekt jest "praktycznie zakończony" - powiedział Putin wskazując, że należy dobudować około 160 km rurociągu. "Myślę, że ukończymy pracę" - dodał. (PAP)
awl/ ap/




























































