Rosyjski przywódca Władimir Putin oświadczył w czwartek, że jest szansa na zawarcie porozumienia pokojowego kończącego wojnę w Ukrainie. Ocenił zarazem, że ukraińskie ostrzeżenia o zagrożeniu dla samolotów w rosyjskiej przestrzeni powietrznej, to „terroryzm państwowy”.


Występując na Wschodnim Forum Ekonomicznym we Władywostoku, Putin powiedział też, że szereg krajów, w tym Stany Zjednoczone i Chiny, jest gotowych poprzeć porozumienie pokojowe.
- Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy próbują wnieść wkład w rozwiązanie tego problemu. Czy jest na to szansa? Moim zdaniem tak, jest – powiedział.
Zastrzegł jednak, że problem ten powinny rozwiązać przede wszystkim kraje uczestniczące w tym konflikcie, czyli Rosja i Ukraina.
Ujawnił, że utrzymywane są kontakty między Rosją i Ukrainą, przede wszystkim na szczeblu służb specjalnych. – Na ile prowadzą one do porozumienia pokojowego, trudno mi teraz powiedzieć, biorąc pod uwagę wypowiedzi, które słyszeliśmy w ostatnim czasie ze strony najważniejszych osobistości Ukrainy – dodał.
Putin nawiązał też do wtorkowej zapowiedzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o rozpoczęciu kampanii blokowania rosyjskiej przestrzeni powietrznej. „Dziś chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne" - powiedział Zełenski.
Według Putina przejmowanie cywilnych statków i atakowanie ich, a także groźby ataków na cywilne samoloty, to przejawy terroryzmu państwowego. – Milcząc o działaniach Kijowa, zachodni sojusznicy Ukrainy staja się współuczestnikami terroryzmu państwowego – oznajmił.
Putin oświadczył też, że Rosja opowiada się za pełnowymiarowym przywróceniem stosunków z USA. Wyraził też nadzieję, że dialog ze Stanami Zjednoczonymi da pozytywne rezultaty. – Jeśli chodzi o nasze kontakty z amerykańską administracją, to są one kontynuowane. I mam nadzieję, że nadal tak będzie – powiedział.
Według Putina nie istnieją scenariusze, w których Rosja musiałaby ogłosić mobilizację na wojnę z Ukrainą, gdyż nie brakuje jej dostępnego personelu wojskowego. Rosyjski przywódca już wcześniej w tym tygodniu nazwał spekulacje o nowej mobilizacji "kompletnym nonsensem" oraz "atakiem informacyjnym" na Rosję.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że chce spotkać się z Putinem, lecz dopiero wtedy, gdy Rosja i Ukraina będą gotowe do zawarcia porozumienia pokojowego.
Trump ocenił, że choć przeszkodą w zawarciu pokoju jest animozja między przywódcami Rosji i Ukrainy, Putinem i Zełenskim, to uważa, że w rozmowach pojawił się „nowy impuls energii”, a porozumienie jest blisko. (PAP)
mw/ mal/ mhr/





























































