REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przemysł drzewny nadal w dołku

2001-05-11 11:30
publikacja
2001-05-11 11:30

Przemysł drzewny nadal w dołku

PRZYSZŁOŚĆ BĘDZIE LEPSZA TWIERDZĄ WŁADZE SPÓŁEK, ANALITYCY UWAŻAJĄ, ŻE NIE

Dekoniunktura na rynku drzewnym na Zachodzie, obniżenie kursu marki i niekorzystny kurs złotego, niski popyt na meble w kraju, wysokie ceny surowca oraz rozwój szarej strefy powodują, że kondycja spółek przemysłu drzewnego jest słaba.

Analitycy twierdzą, że branża jest mało perspektywiczna. Dlatego nie dziwią ich słabe wyniki giełdowych spółek z tego sektora. Natomiast władze poszczególnych firm twierdzą, że kolejne kwartały będą lepsze.

W pierwszym kwartale br. jedynie Zakład Płyt Wiórowych Grajewo zanotował znaczący zysk netto - 8,7 mln zł przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 107,2 mln zł. Jednak jest on o ponad 4 mln zł mniejszy od uzyskanego w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wpływ na słabsze wyniki Grajewa mają kłopoty producentów mebli. Utrzymujące się wysokie ceny surowców spowodowały, że zainteresowanie płytami znacznie zmalało. Dlatego już w ub.r. Grajewo odstąpiło od umowy z Forte, gdyż spółka meblarska nie odbierała zakontraktowanej ilości surowca. Obecnie nadal współpracujemy z ze spółką Forte, która należy do jednego z naszych największych kontrahentów - wyjaśnił w rozmowie z PG Krzysztof Sędzikowski, prezes Grajewa.

Jednak spółka od kilku kwartałów systematycznie notuje zyski. Zdaniem prezesa Sędzikowskiego jest to efekt przeprowadzonej restrukturyzacji, która zdecydowanie obniżyła koszty. Do czynników sprzyjających osiąganiu dobrych wyników zaliczył też powrót cen płyt wiórowych do okresu sprzed kryzysu rosyjskiego oraz rozwój eksportu, zwłaszcza za wschodnią granicę. W Rosji występuje wzrost gospodarczy, który zaowocował uruchomieniem linii produkcyjnych mebli. Z uwagi na dobrą jakość naszych produktów udało nam się zwiększyć eksport bezpośredni, który wcześniej odbywał się poprzez fabryki mebli - stwierdził Krzysztof Sędzikowski.

Spośród producentów mebli dodatni wynik netto zanotowało Forte - 24 tys. zł oraz Swarzędz Meble - 170 tys. zł. Jednak wynik grupy kapitałowej Swarzędza zamknął się stratą w wysokości 3,8 mln zł. Zdaniem analityków wyniki obu spółek meblarskich nie powinny niepokoić inwestorów. Forte i Swarzędz należą do firm dobrze zarządzanych. Dał temu wyraz Commercial Union, który kupił 4,5 proc. akcji Swarzędz Meble, twierdząc przy tym, że wierzy w końcowy sukces restrukturyzacji. Mimo wszystko ujemny wynik Swarzędza za pierwszy kwartał br., po ubiegłorocznych zyskach netto na poziomie 4 mln zł, jest pewnym zaskoczeniem. Wpływ na stratę netto miał niski popyt na meble na rynku krajowym. Swarzędz bowiem produkuje meble drogie, na które nie stać społeczeństwa. Ponadto w tym okresie wystąpił niekorzystny dla eksporterów kurs złotego. Natomiast pozytywnym czynnikiem jest wzrost sprzedaży, która w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku wzrosła niemal dwukrotnie. Grupa zakłada w bieżącym roku sprzedaż na poziomie 250 mln zł, m.in. dzięki zakupowi Jarocińskich Fabryk Mebli a w ciągu trzech lat zdobycie 10-proc. udziału w krajowym rynku mebli (obecnie ma 6 proc.).

Forte uważa, że przyczyną słabszych wyników są niskie kursy niemieckiej marki, które bardzo obniżają rentowność eksportu oraz negatywnie wpływają na wielkość sprzedaży wyrażoną w złotych. Natomiast analitycy i eksperci zwracają uwagę, że Forte pomimo 16-proc. spadku przychodów ze sprzedaży w stosunku do pierwszego kwartału ub.r. wypracowało zysk, podczas gdy rok wcześniej w tym samym okresie notowało 3,3 mln zł straty.

W najtrudniejszej sytuacji, ze wszystkich spółek meblarskich, są WFM Oborniki. W pierwszym kwartale br. spółka zanotowała stratę netto w wysokości 3,7 mln zł a także uzyskała zaskakująco małe przychody ze sprzedaży - 12,94 mln zł. Są one ponad dwukrotnie niższe niż w analogicznym okresie ub.r. Obecne władze Obornik za złą kondycję spółki, obok czynników już wymienionych przez producentów mebli, obwiniają poprzedni zarząd, który niemal doprowadził do utraty płynności finansowej. Jednak zdaniem władz spółki był to ostatni, tak zły kwartał. Rozpoczęty w 2000 i kontynuowany w bieżącym roku proces restrukturyzacji już w przyszłym półroczu przyniesie efekty - powiedział PG Tomasz Wojsz, zastępca dyrektora biura zarządu WFM Oborniki. Jego zdaniem, być może jeszcze w tym roku uda się spółce wypracować zysk netto. Będzie to realne dzięki nowej strategii działania firmy. Zakłada ona obniżenie kosztów produkcji, wynegocjowanie korzystniejszych cen surowców, wydłużenie terminów płatności, odroczenie spłat zobowiązań oraz zbycie zbędnych nieruchości. Kryzys, który dotknął branżę meblarską powoduje, że w każdej dziedzinie działalności gospodarczej naszej firmy trzeba negocjować nowe warunki - stwierdził Tomasz Wojsz. Oborniki przedstawią też nową oferę. Znajdą się w niej meble stylistycznie ładne, ale tańsze od dotychczasowych, a przez to bardziej dostępne dla klientów - dodał.

Z podobnymi kłopotami, jak WFM Oborniki, boryka się Paged. Ze skonsolidowanego raportu wynika, że grupa kapitałowa w pierwszym kwartale br. zanotowała 2,4 mln zł straty netto. Spółka jest również w trakcie zaawansowanego procesu restrukturyzacji. Analitycy twierdzą, że trudno będzie Pagedowi w szybkim tempie uzyskać lepsze wyniki, gdyż działa w pięciu sektorach: tartacznym, meblarskim, celulozowo-papierniczym, płytowym oraz zajmuje się handlem. Twierdzą, że powinnien skoncentrować się jedynie na dochodowych. Jako przykład podają branżę tartaczną, która od dłuższego czasu przeżywa kryzys.

Sytuacja producentów tarcicy jest bardzo trudna. Odczuwa ją również KPPD Szczecinek, które jest liderem na rynku. Ta publiczna spółka, nie notowana na giełdzie, produkująca najwięcej w kraju tarcicy nie może wypracować zysku. W pierwszym kwartale br. zanotowała niemal 1 mln zł straty netto.

Dodatkowo sytuację w przemyśle drzewnym komplikują konflikty w poszczególnych sektorach. Spółki meblarskie zarzucają producentom płyt wiórowych stosowanie praktyk monopolistycznych. Takie same zarzuty pod adresem Lasów Państwowych wysuwają producenci tarcicy. Obie sprawy bada UOKiK, który zwłaszcza w odniesieniu do pierwszej bije wszelkie rekordy, gdyż zarzuty bada około 1,5 roku. Ponadto nadal bez przeszkód funkcjonuje na rynku drzewnym szara strefa, z którą nikt nie może sobie poradzić. W rezultacie analitycy, w przeciwieństwie do władz spółek giełdowych, prognozują w kolejnym kwartale br. jeszcze gorsze wyniki.

Komentuje dla PG Monika Cebula, analityk COK BH

Myślę, że jest mała szansa na poprawę sytuacji w przemyśle drzewnym. Branża jest bardzo trudna i spółki w niej działające odczuwają dekoniunkturę na rynku. Jest ona również wewnętrznie skonfliktowana, a ponadto polityka państwa jej nie sprzyja. Dlatego uważam, że na lepsze wyniki spółek giełdowych z tego sektora trzeba będzie jeszcze długo poczekać.

Przypuszczam, że drugi kwartał br. będzie dla spółek jeszcze trudniejszy ze względu na słabnący kurs euro. Dlatego m.in. dynamika zysków Grajewa nie będzie już tak wysoka, jak dotychczas. Poza tym sądzę, że spółka popełniła błąd ustalając bardzo wysokie ceny płyt wiórowych, które dobiły firmy meblarskie. Było to działanie krótkowzroczne. Nie może być tak, że producenci mebli będą notowali straty, a Grajewo wzrost zysku. Słabą koniunkturę odczują wszyscy.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Branża meblarska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki