Nagła akcja protestacyjna pracowników lotniska Ben Guriona w Izraelu doprowadziła w czwartek do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu tego portu lotniczego; zamknięto stanowiska odprawy, wstrzymano przyjmowanie pasażerów i zawieszono loty – poinformowały izraelskie media.


Według portalu News 13 lotnisko, położone 14 km od Tel Awiwu, miało w czwartek obsłużyć około 107 tys. pasażerów, a planowanych było tam ponad 610 startów i lądowań.
Zakłócenia dotyczą nie tylko odlotów. W wyniku protestu wstrzymano lądowania samolotów, których przylot był zaplanowany do godz. 20 czasu lokalnego (godz. 19 w Polsce). Samolot Air France, lecący do Izraela, zawrócił do Francji, a kolejnych 81 lotów do Izraela ma zostać przekierowanych – podał News 13.
Czwartkowa akcja stała się kulminacją problemów, które od kilku tygodni utrudniają funkcjonowanie lotniska i obsługę pasażerów.
Według izraelskiego nadawcy Kan pracownicy lotniska kontynuują akcję strajkową, protestując przeciwko warunkom pracy i problemom kadrowym. Izraelski Urząd Lotniskowy poinformował o „zakłóceniach w pracy, spowodowanych działaniami związków zawodowych” i zapowiedział, że jeśli te utrudnienia będą się utrzymywać, zwróci się do Sądu Pracy o interwencję – przekazał dziennik „Haarec”. (PAP)

iua/ rtt/































































