Premier Donald Tusk zapewnił, że pieniądze na budowę metra w Krakowie znajdą się, kiedy „każdy wykona swoją część roboty”, tj. będą wszystkie zgody, w tym środowiskowa, związane z inwestycją. Według zapewnień szefa rządu przedsięwzięcie nie będzie finansowane z pieniędzy podatników z całego kraju.


Budowa metra w Krakowie była jednym z tematów, poruszonych na zorganizowanej w czwartek w tym mieście konferencji prasowej premiera Donalda Tuska oraz popieranej przez KO i PSL kandydatki na prezydenta Krakowa Moniki Piątkowskiej.
Szef rządu podkreślił, że szanuje werdykt Krakowian, którzy w referendum lokalnym w 2014 r. poparli budowę metra w swoim mieście.
- Chcę powiedzieć i potwierdzić: Ministerstwo Infrastruktury przygotowało wiele, wiele miesięcy temu program warty 10 mld euro, (...) finansujący projekty metro w polskich miastach - powiedział szef rządu. Jak wyjaśnił, program ten - m.in. ze względu na powiązanie ze środkami unijnymi - jest zaprojektowany jako program krajowy. Podkreślił jednak, że zarówno w jego intencji, jak i w intencji ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, Kraków jest w tym programie „zdecydowanie na pierwszym miejscu”.
- Kraków ma tę potrzebę (budowy metra - przyp. PAP) jednoznacznie i te pieniądze znajdą się wtedy, kiedy każdy wykona swoją część roboty – powiedział premier i doprecyzował, że rozpoczęcie finansowania projektu metra będzie możliwe, kiedy uda się uzyskać wszystkie niezbędne zgody - głównie środowiskowe, a także przeprowadzić ustalenia dotyczące geologii i przygotować rzeczywisty plac budowy.
Tusk ocenił, że metro przyniesie wielką korzyść dla Krakowa, ale jego budowa będzie wiązała się z uciążliwościami dla mieszkańców. W związku z tym - jak wskazał - będzie to wymagało od Krakowian cierpliwości.

- Upewniłem się od pani Moniki Piątkowskiej: tak, Kraków tego chce, jest na to gotowy. Więc ja mogę powiedzieć: tak, mój rząd jest też na to gotowy - zadeklarował Tusk.
Szef rządu wskazał, że projekt, o którym mówi, nie będzie finansowany „z pieniędzy podatników z całego kraju”. - Nie chodzi o budżet centralny, tylko o taki montaż finansowy, który nie będzie budził negatywnych emocji w innych miastach, ale będzie skutecznie realizował finansową stronę tego przedsięwzięcia - zaznaczył. W tym kontekście wymienił środki europejskie, akcje kredytowe i pożyczkowe z instytucji państwowych, takich jak Bank Gospodarki Krajowej, a także partnerstwo publiczno-prywatne.
Tusk podkreślił, że Kraków potrzebuje władz, które „szybko i dobrze przygotują ten projekt”.
Premier zapytany o czerwcową wypowiedź pełniącego funkcję prezydenta Krakowa Stanisława Kracika o tym, że realny termin rozpoczęcia budowy metra to lata 2040-2045, odpowiedział, że Stanisław Kracik znany jest z ostrożności i sceptycyzmu oraz z powściągliwości.
Zdaniem szefa rządu nie należy przywiązywać się do tej pesymistycznej, ostrożnej prognozy. - Wszystko, co jest potrzebne, żeby uruchomić proces inwestycji, musicie wykonać tutaj - podkreślił.
- Myślę, że to są dobre tygodnie, żebyśmy umówili się, że w czasie mojej kolejnej wizyty w Krakowie, a na pewno będę tutaj w Krakowie przed wyborami, żebym zdał raport z tego już bardzo precyzyjnego kalendarza, timingu: co i kiedy wy powinniście zrobić, żeby te pieniądze mogły być uruchomione – dodał.
Monika Piątkowska zaznaczyła zaś, że „jeżeli chcemy tę inwestycję, musimy mieć odwagę i śmiałość i ambicje, nie odsuwać w czasie, bo to może się wiązać z ryzykiem właśnie wypadnięcia z tej perspektywy finansowej”. Według kandydatki na prezydenta miasta trzeba „sprężyć się i przygotować szybko dokumentację”.
Do wypowiedzi premiera na konferencji prasowej w czwartek w Krakowie nawiązał na platformie X minister infrastruktury Dariusz Klimczak. „(…) Mam przyjemność poinformować, że mamy już gotowe analizy budowy metra. Ich wyniki zaprezentuję na początku września, podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu” – przekazał minister.
W maju br. szef MI podał, że jego resort prowadzi analizy dotyczące budowy metra w największych polskich miastach. Wskazał wówczas, że analizy obejmują ok. 10 największych miast w Polsce, a prace w tej sprawie trwają od dłuższego czasu. Jak mówił minister Klimczak, tunele metra miałyby mieć podwójne zastosowanie i służyć również do ochrony ludności.
Zgodnie z planami władz Krakowa, ogłoszonymi we wrześniu ub.r., pierwsza linia metra w tym mieście miała zostać oddana do użytku za 10 lat. Docelowo krakowskie metro ma mieć dwie linie o łącznej długości ok. 29 km. Szacowany koszt inwestycji to 13-15 mld zł.
W połowie lipca br. urzędnicy miejscy poinformowali m.in., że obecnie na działania związane z projektem metra miasto ma w swoim budżecie zabezpieczonych 188 mln zł. Wówczas ogłosili również przetarg na opracowanie dokumentacji przedprojektowej dla budowy metra. W ramach uruchomionego postępowania przetargowego powstaną m.in. dokumenty, analizy i decyzje, które pozwolą przygotować dokumentację potrzebną do ostatecznego opracowania projektu budowlanego oraz budowy metra. (PAP)
bko/ ef/ sdd/






























































