REKLAMA

Prokuratura złożyła apelację od wyroku ws. Amber Gold

2020-10-15 13:47
publikacja
2020-10-15 13:47
fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM

Prokuratura Okręgowa w Łodzi złożyła w czwartek apelację od wyroku ws. afery finansowej Amber Gold - poinformował PAP rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania. W ub. roku gdański sąd skazał b. szefa spółki Marcina P. na 15 lat więzienia, a jego żonę na 12,5 roku więzienia.

Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.

Jak powiedział Kopania, apelacja została wniesiona po zapoznaniu się z treścią uzasadnienia wydanego wyroku. "Wskazując na rażącą niewspółmierność kary wobec dwojga oskarżonych, wnosimy o orzeczenie dla Marcina P. kary 25 lat pozbawienia wolności, a dla Katarzyny P. kary 15 lat pozbawienia wolności" - powiedział.

Poinformował, że w apelacji prokuratura wnioskuje również o "nieznaczne skorygowanie" wysokości szkody wyrządzonej "przestępstwem oszustwa".

W październiku ub. roku - po trzech latach procesu - Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał b. szefa Amber Gold Marcina P. na 15 lat więzienia, a jego żonę na 12,5 roku więzienia. Oprócz kar pozbawienia wolności Sąd Okręgowy w Gdańsku nałożył twórcy Amber Gold i jego żonie zakaz prowadzenia działalności gospodarczej o charakterze finansowym na 10 lat. Wymierzył im też kary grzywny: dla Marcina P. 159 tys. zł, a dla Katarzyny P. 135 tys. zł.

Sąd orzekł również wobec oskarżonych obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej części pokrzywdzonych w aferze Amber Gold. Dotyczy to ponad tysiąca osób, które nie zgłosiły swoich wierzytelności u syndyka masy upadłościowej Amber Gold i nie wystąpiły z pozwami cywilnymi przeciwko władzom spółki. Odszkodowania, które mają zapłacić tym osobom oskarżeni, wynoszą co najmniej 32 miliony złotych.

Na poczet orzeczonych kar więzienia sąd wliczył czas pobytu w areszcie Marcina P. (od sierpnia 2012 r.) i Katarzyny P. (od kwietnia 2013 r.).

Marcinowi P. postawiono ogółem cztery, a Katarzynie P. dziesięć zarzutów. Według łódzkiej prokuratury okręgowej, która prowadziła śledztwo, Marcin P. i jego żona Katarzyna P. w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukali w sumie ponad 18 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Oskarżenie dotyczy także prowadzenia działalności parabankowej i prania brudnych pieniędzy. Według prokuratury, Katarzyna P. i Marcin P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 proc. do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.

Katarzyna P. i Marcin P. pieniądze pozyskane z lokat wydawali na rozmaite cele - m.in. na finansowanie linii lotniczych OLT Express (nieistniejący już przewoźnik, w którym głównym inwestorem była Amber Gold) przeznaczono prawie 300 mln zł. Część dochodów szła też na wynagrodzenia. Ustalono, że z tego tytułu oskarżeni wypłacili sobie 18,8 mln zł. (PAP)

autorzy: Jacek Walczak, Robert Pietrzak

jaw/ rop/ lena/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Jeśli chodzi o Amber Gold to jest więcej ludzi czekających na aresztowania. No ale poczekajmy.
jes
A kiedy prokuratura zajmie się respiratorami widmo ???
disnej2x
a tym czasem Ziobro zatrzymal Giertycha, zamiast Moraweickiego
rysiek58
15 lat w spokojnym więzieniu, poczyta książki, może i napisze książkę, a po wyjściu odkopie swoje złote sztabki warte dziesiątki milionów i do końca życia będzie żyć jak Pańskie Panisko w willi ze służbą i otoczony atrakcyjnymi młodymi dziewczynami. Nie wiem czy te 15 lat faktycznie odstraszy kolejnych wilków 15 lat w spokojnym więzieniu, poczyta książki, może i napisze książkę, a po wyjściu odkopie swoje złote sztabki warte dziesiątki milionów i do końca życia będzie żyć jak Pańskie Panisko w willi ze służbą i otoczony atrakcyjnymi młodymi dziewczynami. Nie wiem czy te 15 lat faktycznie odstraszy kolejnych wilków z Wall Street przed budowaniem piramid finansowych czy też jest tylko zachętą.
samsza
Sasin też nie zabrano wynagrodzenia, a 70 mln przepalił...
Im się te 18 mln po prostu należało.
grzegorzkubik
Ty rozumiesz co piszesz? Te pieniądze zostały wydane. Sasin z tego nic nie ma.
andregru odpowiada grzegorzkubik
Pieniądze z budżetu zawsze są wydawane ale czy właściwie . Stwierdzenie że demokracja kosztuje w tym przypadku 70mln do mnie nie trafia tak jak do większości Polaków i ktoś powinien za coś takiego odpowiadać również materialnie .

Powiązane: Amber Gold

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki