REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Korei Południowej żąda przeprosin od Pjongjangu

2015-08-24 05:26
publikacja
2015-08-24 05:26
Dodaj Bankier.pl w Google
Prezydent Korei Południowej żąda przeprosin od Pjongjangu
Prezydent Korei Południowej żąda przeprosin od Pjongjangu
fot. Topphotos/Unimedia Images / / EastNews

Prezydent Korei Płd. Park Geun Hie zapowiedziała w poniedziałek, że Seul nie zaprzestanie nadawania przez głośniki w pasie przygranicznym materiałów propagandowych, dopóki Korea Płn. nie przeprosi za podłożenie min, które zraniły dwóch żołnierzy.

fot. Yonhap / / EastNews

Rozpoczęta w niedzielę druga runda rozmów między przedstawicielami obu Korei przeciągnęła się do poniedziałku. Rozmowy te mają doprowadzić do zażegnania najnowszego kryzysu. Przystąpiono do nich na krótko przed wygaśnięciem terminu ultimatum jaki wyznaczył komunistyczny reżim w Pjongjangu władzom w Seulu. Korea Północna domagała się od południowego sąsiada zaprzestania wznowionego po 11 latach nadawania przez głośniki materiałów propagandowych. Pjongjang poinformował, że postawił w stan gotowości frontowe siły zbrojne i przygotowywał się na akcję wojskową w przypadku niezastosowania się do ultimatum.

Wakacje na giełdzie

Według najnowszych informacji sił południowokoreańskich Korea Północna przerzuca znaczną liczbę żołnierzy w kierunku linii demarkacyjnej oraz kieruje okręty podwodne w kierunku granicy morskiej.

Relacje między państwami koreańskimi pogorszyły się po incydencie z początku sierpnia, w którym ciężko ranni zostali dwaj południowokoreańscy żołnierze. Władze w Seulu oskarżają wojska północnokoreańskie o podłożenie min, które raniły wojskowych na rutynowym patrolu. W reakcji na ten incydent strona południowokoreańska wznowiła nadawanie propagandy przez głośniki. Pjongjang zaprzecza, jakoby miał cokolwiek wspólnego z podłożeniem min i wyklucza przeprosiny.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny, ponieważ konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się rozejmem, a nie układem pokojowym. (PAP)

az/

arch.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Prawda
Jakby nie było to Kim nigdy nie przeprasza, to jego zawsze przepraszają..
~Darek
No dobrze, " rutynowy patrol ", ale co ci żołnierze robili w strefie zdemilitaryzowanej?

Nikt z Północy tam min nie podkładał bo zostaliby zauważeni. Te miny tam były od dawna.
Nie zdziwiłbym się gdyby to właśnie Koreańczykom z południa coś poszło nie tak i teraz larum podnoszą. Trzeba Azjatów znać trochę, a
No dobrze, " rutynowy patrol ", ale co ci żołnierze robili w strefie zdemilitaryzowanej?

Nikt z Północy tam min nie podkładał bo zostaliby zauważeni. Te miny tam były od dawna.
Nie zdziwiłbym się gdyby to właśnie Koreańczykom z południa coś poszło nie tak i teraz larum podnoszą. Trzeba Azjatów znać trochę, a ja między nimi mieszkam. Jeden wart drugiego.
~Darek
No dobrze, " rutynowy patrol ", ale co ci żołnierze robili w strefie zdemilitaryzowanej?

Nikt z Północy tam min nie podkładał bo zostaliby zauważeni. Te miny tam były od dawna.
Nie zdziwiłbym się gdyby to właśnie Koreańczykom z południa coś poszło nie tak i teraz larum podnoszą. Trzeba Azjatów znać trochę, a
No dobrze, " rutynowy patrol ", ale co ci żołnierze robili w strefie zdemilitaryzowanej?

Nikt z Północy tam min nie podkładał bo zostaliby zauważeni. Te miny tam były od dawna.
Nie zdziwiłbym się gdyby to właśnie Koreańczykom z południa coś poszło nie tak i teraz larum podnoszą. Trzeba Azjatów znać trochę, a ja między nimi mieszkam. Jeden wart drugiego.

Powiązane: Korea Południowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki