REKLAMA

Amerykański dron pomylony z wrogim obiektem. Incydent bada armia Korei Płd.

2026-07-31 10:35
publikacja
2026-07-31 10:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Południowokoreańska armia omyłkowo uznała amerykańskiego wojskowego drona zwiadowczego za wrogi obiekt i niemal go zestrzeliła – przekazała w piątek agencja Yonhap. Incydent przy granicy z Koreą Północną wywołał obawy o błędy w komunikacji między sojusznikami, a opozycja wezwała ministra obrony do dymisji.

Amerykański dron pomylony z wrogim obiektem. Incydent bada armia Korei Płd.
Amerykański dron pomylony z wrogim obiektem. Incydent bada armia Korei Płd.
fot. Chintung Lee / / Shutterstock

Do zdarzenia doszło w czwartek w strefie buforowej na południe od wojskowej linii demarkacyjnej, oddzielającej obie Koree. Południowokoreańska armia po wykryciu niezidentyfikowanego statku bezzałogowego uruchomiła system ostrzegania przeciwlotniczego, przygotowała artylerię do zestrzelenia obiektu i zarządziła ewakuację mieszkańców okolicznych terenów - relacjonuje Yonhap. Dopiero później ustalono, że maszyna należy do Korpusu Piechoty Morskiej USA i bierze udział we wspólnych manewrach.

Według doniesień mediów siły amerykańskie (USFK) przekazały formalne zawiadomienie o planowanych lotach, ale z powodu błędu informacja ta nie została przekazana na wyższe szczeble dowodzenia i nigdy nie dotarła do jednostek na linii frontu.

Przedstawiciel południowokoreańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS) poinformował w piątek o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie.

„Ustalimy, czy odpowiednie procedury były właściwie przestrzegane, w szczególności dotyczące komunikacji i koordynacji między jednostką w terenie a organem odpowiedzialnym za ostateczne zatwierdzenie” – oświadczył. Dowództwo amerykańskie zapowiedziało ścisłą współpracę w Seulem w celu wyjaśnienia sprawy.

Wakacje na giełdzie

Rzecznik głównej opozycyjnej Partii Władzy Ludowej (PPP), Park Czung Kwon, ocenił, że ta sytuacja obnaża brak dyscypliny w armii i powinna być traktowana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa.

– Pociągniemy winnych tego incydentu do odpowiedzialności za nieprzestrzeganie wojskowych systemów nadzoru i meldowania – zapowiedział polityk. Partia wezwała ministra obrony An Gju Baka do natychmiastowego ustąpienia ze stanowiska.

Media przypominają, że zaledwie w środę dziennik „Korea Herald” ujawnił, iż południowokoreańscy żołnierze z korpusu odpowiedzialnego za obronę zachodniego frontu pełnili w pierwszej połowie 2026 r. służbę wartowniczą z niezaładowanymi karabinami maszynowymi. Działania wojskowych wzbudziły obawy ekspertów o poziom gotowości bojowej w przypadku ewentualnego ataku z Północy.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Korea Południowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki