REKLAMA

Premier: Pieniądze z KPO na pewno przypłyną w ciągu kilku miesięcy

2022-05-19 14:04, akt.2022-05-19 20:37
publikacja
2022-05-19 14:04
aktualizacja
2022-05-19 20:37
Premier: Pieniądze z KPO na pewno przypłyną w ciągu kilku miesięcy
Premier: Pieniądze z KPO na pewno przypłyną w ciągu kilku miesięcy
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Premiera RP

Pieniądze z KPO na pewno przypłyną w ciągu kilku miesięcy, a niezależnie od tego już teraz ruszają pierwsze programy - zapowiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki, który z wicepremierem Henrykiem Kowalczykiem odwiedził gospodarstwo rolne na Mazowszu.

Podczas konferencji prasowej premier zapytany, kiedy do Polski trafi pierwsza transza europejskich środków, zauważył że przed tygodniem Polska zamknęła negocjacje dotyczące wszystkich kamieni milowych, czyli punktów ustalonych razem z Komisją Europejską ws. KPO. "Ich ustalenie zamyka cały proces negocjacji, żmudny, długi proces negocjacji" - dodał. "Krajowy Program Odbudowy został przez Komisję Europejską przyjęty" - podkreślił premier. "Po ich stronie musi teraz biec pewna procedura i po naszej" - dodał Morawiecki.

Jak zaznaczył, "po ich stronie jest to tzw. rada ekonomiczno-finansowa, która musi to przyjąć". "Po naszej stronie - zobowiązanie do zmian legislacyjnych, które wiążą się z Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego" - wskazał premier. Przypomniał, że projekt zmian w ustawie o SN zaproponował prezydent Andrzej Duda. "Pan prezydent, poprzez swoich pracowników, uzgodnił również te zmiany z Komisją Europejską, w tym sensie, że odpowiadają wspólnym oczekiwaniom" - dodał szef rządu.

"Przyjęcie tej ustawy (o SN), o co apeluję do wszystkich sił politycznych, doprowadzi do tego, że szerokim strumieniem środki z Krajowego Programu Odbudowy popłyną na inwestycję" - mówił Morawiecki. Jak dodał, to jest to, czego w gospodarczym globalnym kryzysie potrzebuje Polska. "Czyli pieniądze na inwestycje w mniejszym stopniu z kredytu, a w większym stopniu z grantów zagranicznych. Czyli nie będziemy musieli ich spłacać w ogromnym stopniu, ponieważ część tego to są pożyczki później spłacany przez budżet unijny" - zauważył premier.

Rzecznik rządu: ustawa o SN musi być podpisana do końca czerwca

Ustawa o Sądzie Najwyższym, zakładająca likwidację Izby Dyscyplinarnej musi być podpisana przez prezydenta do końca czerwca - powiedział w czwartek w Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller. Dodał, że Sejm powinien się nią zająć na następnym plenarnym posiedzeniu.

Rzecznik rządu Piotr Müller był pytany o niedawne słowa premiera Mateusza Morawieckiego, że KPO dla Polski jest już zatwierdzone przez KE, co jest w sprzeczności z listem przewodniczącej KE Ursuli von den Leyen, że KPO będzie zatwierdzone, gdy wejdą w życie tzw. kamienie milowe.

"Negocjacje między Polską a Komisją Europjską zakończyło się ustaleniem treści kamieni milowych, teraz KPO musi zaakceptować ECOFIN (Rada do Spraw Gospodarczych i Finansowych - PAP), to jest formalność, a później my po swojej stronie musimy wypełnić te zobowiązania, które zawarliśmy w tej umowie" - wyjaśniał rzecznik. Dodał, że chodzi o uchwalenie ustawy o SN, która jest w tej chwili rozpatrywana w Sejmie.

Pytany o spór z Solidarną Polską na temat zawartego w prezydenckim projekcie tzw. testu bezstronności sędziego rzecznik rządu przyznał, że jakieś korekty proceduralne w projekcie mogą nastąpić. "Natomiast zasadniczo ta kwestia musi pozostać w projekcie ustawy i to jest oczekiwanie pana prezydenta, które zostało wprost wyrażone" - zaznaczył Müller.

Dopytywany, kiedy ta ustawa może zostać w końcu uchwalona, powiedział: "Liczę na to, że to będzie możliwe na następnym posiedzeniu Sejmu".

Dodał, że najważniejsze, żeby zakończyć wszystkie prace nad nią do końca czerwca. "Sejm, Senat, potencjalny podpis pana prezydenta, to wszystko powinno być zakończone do końca czerwca" - podkreślił Müller.

Morawiecki zapewnił, że jest dobrej myśli. "W ciągu najbliższych kilku miesięcy już te pieniądze ruszą z budżetu unijnego" - powiedział. "Jestem tak dobrej myśli, że dzisiaj nawet rano z panem premierem Kowalczykiem o tym rozmawialiśmy, żeby pewne programy, które są częścią KPO, jak np. program wymiany dachów azbestowych, ruszyły już wcześniej, nie czekając na to, czy już jakieś euro stamtąd przypłynie, czy nie" - mówił premier. "Programy ruszają już teraz, a środki przypłyną na pewno w ciągu kilku miesięcy" - dodał.

Premier dopytywany, jak wygląda kompromis z UE, czy Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zostanie zlikwidowana, odpowiedział, że porozumienie dotyczy dyscyplinarnej procedury w wymiarze sprawiedliwości. "Izba Dyscyplinarna w obecnym kształcie zostanie zlikwidowana" - zapewnił. Według premiera było to już przez PiS planowane w październiku 2020 roku. "W to miejsce zostanie powołana, zgodnie z koncepcją pana prezydenta, Izba Odpowiedzialności Sędziowskiej" - podkreślił szef rządu. Jak dodał, jest przygotowana procedura, aby można było odwoływać się od dotychczasowych kar dyscyplinujących.

"Pamiętam moje spotkanie z panią przewodniczącą (Komisji Europejskiej, Ursulą) von der Leyen, kiedy uświadomiłem ją, że ogromna, ogromna większość, bodaj powyżej 90 procent tych dyscyplinujących postępowań dotyczyło sędziów, którzy albo jeździli po pijanemu, albo dopuścili się gwałtu, albo jakichś innych kradzieży, to oczy otwarły się bardzo szeroko naszym rozmówcą w Brukseli" - powiedział Morawiecki.

W czwartek o godz. 18 sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka ma kontynuować prace nad dwoma projektami zmian w ustawie o SN - prezydenta i posłów PiS, ale to projekt Andrzeja Dudy został uznany za wiodący.

Projekt ten zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej SN i utworzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Zakłada także wprowadzenie instytucji "testu bezstronności i niezawisłości sędziego", co od początku krytykowała Solidarna Polska. Nowe przepisy umożliwią też wznowienie postępowań sędziom, którym Izba Dyscyplinarna uchyliła immunitet lub stwierdziła odpowiedzialność dyscyplinarną na podstawie zarzutów dotyczących wydanego orzeczenia. Na złożenie wniosku w tej sprawie sędziowie będą mieli sześć miesięcy, a sprawy te rozpatrzy Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN.

Konieczność zmian dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN ma związek z tym, że Trybunał Sprawiedliwości UE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

W ramach Funduszu Odbudowy z budżetu polityki spójności na lata 2021-2027 Polska ma do dyspozycji ok. 76 mld euro. W KPO, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski, Rafał Białkowski

gb/ rbk/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Najlepsze konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań

Komentarze (3)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
To chyba celowe zagranie. Pieniądze z KPO mają pojawić się tuż przed wyborami, żeby tumany uwierzyły, że to dzięki PIS.
endes
Zrobi wszystko aby tylko pisblaxny były przy korycie.
pozhoga
Miękiszonie - ile polskiej suwerenności oddałeś bezprawnie, poza konstytucją i traktatami?

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki