Premier: Jesteśmy w stanie przebudować system społeczno-gospodarczy

Tylko władza, która nie dzieli i patrzy na Polskę jako jedną wielką sprawę, podoła przebudowie systemu społeczno-gospodarczego, koniecznej w dobie gospodarki cyfrowej - mówił w sobotę w Gdańsku premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, "my taką ekipę stanowimy".

(KPRM)

Podczas potkania z mieszkańcami Gdańska w historycznej sali BHP Morawiecki powiedział, że właśnie z Gdańska i z Wybrzeża wziął się wielki ruch Solidarności. "Filozofia, która mu przyświecała przy budowie systemu społecznego, jest obecna w programie Prawa i Sprawiedliwości, będzie naszą busolą w przebudowie systemu społeczno-gospodarczego w kolejnych dekadach" - oświadczył szef rządu.

Jak mówił, "ten ruch dzisiaj jest dla nas pewnym drogowskazem, nie tylko tego, w jaki sposób powinniśmy dbać o społeczeństwo i naród, ale w przebudowie systemu gospodarczego, która zbliża się milowymi krokami w dobie gospodarki cyfrowej, gdzie automatyka, automatyzacja, informatyzacja coraz bardziej zastępuje pracę rąk ludzkich".

Morawiecki podkreślał, że z tych zmian trzeba skorzystać "na rzecz człowieka, a nie tworzyć dla tego człowieka problemy". "Jesteśmy w stanie to zrobić, ale tylko taka władza, taki obóz polityczny, który nie dzieli na równych i równiejszych, który patrzy na Polskę jako jedną wielką sprawę, jedną wielką wartość, i my taką ekipę stanowimy" - oświadczył szef rządu.

Wspominając powstanie Solidarności, Morawiecki wymienił Annę Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdę, Alinę Pieńkowską, Andrzeja Kołodzieja, ks. Hilarego Jastaka i - jak dodał - jeszcze "kilka osób, niektóre dziś po innej stronie sceny politycznej, wtedy odegrały na pewno bardzo pozytywną, wielką rolę w budowie ruchu Solidarności".

Musimy uruchomić kolejne silniki wzrostu

Musimy uruchomić kolejne silniki wzrostu; wielkim silnikiem wzrostu jest duma z Polski i patriotyzm gospodarczy, musimy wspierać nasze przedsiębiorstwa i polskie produkty - powiedział w niedzielę w Gdańsku premier Mateusz Morawiecki.

"Musimy uruchomić kolejne silniki wzrostu; wielkim silnikiem wzrostu jest duma z Polski i patriotyzm gospodarczy, musimy wspierać nasze przedsiębiorstwa, polskie produkty polskich producentów, tak, jak robią to na zachodzie nasi partnerzy w UE" - oświadczył Morawiecki na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej.

Nawoływał do dumy z średnich i małych polskich firm, których - jak podkreślał - jest coraz więcej.

"Trzeba być dumnym z tych firm i ja wspieram polskie firmy tak, jak wspieram polskich sportowców, lekkoatletów, a za chwilę będziemy wspierać naszych piłkarzy na mistrzostwach świata, którzy - oby osiągnęli jak najwięcej i sięgnęli po najwyższe laury. Bo trzeba wierzyć w nasze możliwości, myśmy uwierzyli, uwierzyli w to, że razem ze społeczeństwem jesteśmy w stanie przebudować Polskę. I dziś jesteśmy po tych kilku miesiącach wielkich, bardzo potężnych ciosów cały czas bardzo silni" - przekonywał.

Mówił, że w UE "zauważono, że nie damy się kupić polityką poklepywania po plecach, że jesteśmy samodzielnym państwem, suwerennym, które realizuje swoją politykę przebudowy wymiaru sprawiedliwości". Jak ocenił premier, "zostaliśmy uderzeni art. 7."

Według szefa rządu, stało się tak "w wyniku niezrozumienia". "Kraje, które rządzą UE, one nie rozumieją postkomunistycznej Europy, bo nie żyli tutaj" - mówił premier, dodając, że dlatego rząd tłumaczy czemu jest potrzebna przebudowa polskiego wymiaru sprawiedliwości, służb skarbowych czy podatkowych.

Morawiecki w swoim przemówieniu nawiązał też do sprawy osób niepełnosprawnych. Przekonywał, że polski rząd wykorzystuje swoje rezerwy także na nich oraz, że przeznacza dużo więcej środków na osoby niepełnosprawne niż poprzedni rząd. Według premiera, w przeliczeniu na jedną rodzinę z osobą niepełnosprawną kwoty te wzrosły z 2 do 3 tys. zł netto.

"Tę niezwykle pokrzywdzoną przez los grupę staramy się wspierać poprzez podniesienie renty socjalnej i inne działania, które wdrażamy od pół roku, też w ostatnich tygodniach i będziemy wdrażać. To jest moje zobowiązanie ponieważ czujemy się spadkobiercami tej wielkiej idei, która wypączkowała tutaj (...) w tej sali, tej stoczni w tym zakładzie - idei Solidarności" - powiedział.

Przed rządami PiS-u Polska była państwem "niemocy"

Dążymy do tego, aby Polska była państwem wszystkich Polaków; przed rządami PiS-u Polska była państwem "niemocy" - mówił w niedzielę premier Mateusz Morawiecki, który spotkał się z mieszkańcami Gdańska.

Według Morawieckiego, obóz rządzący jest stale bezpardonowo atakowany przez grupy interesów, które "zostały obudzone na skutek działań rządu".

Premier zwrócił uwagę, że Polska powinna być "państwem wszystkich Polaków". Dodał, że jest to model do którego dąży rząd. Dodał też, że rząd prezentuje nowe podejście do polityki. "Jest to Polska mocy kontra Polska niemocy" - wyjaśnił.

Zdaniem premiera, przedstawiciele poprzednich rządów uważali reformy społeczno-gospodarcze za niemożliwe. "Nasi poprzednicy bardzo często mawiali (...), że nie dawało się nic praktycznie zrobić: ściąganie VAT-u niemożliwe; LOT na sprzedaż; polskie banki muszą zostać oddane zagranicy; stocznie - nie da rady ich odbudować" - wyliczał Morawiecki.

Podkreślił, że obecny rząd zaproponował inną Polskę. "Zdołaliśmy zbudować operacyjną zdolność do funkcjonowania państwa poprzez wygranie wielu bitew z mafiami VAT-owskimi; poprzez wygranie wojny z przestępcami podatkowymi" - zaznaczył.

Morawiecki dodał, że dzięki tym działaniom zdarzył się "malutki cud gospodarczy".

Zwrócił też uwagę, że mimo 50 mld zł wydanych na programy społeczne i inwestycyjne Polska nie zbankrutowała. "My stworzyliśmy prawdziwy Polski Fundusz Rozwoju, który bierze udział w repolonizacji banków, w repolonizacji systemu energetycznego i w repolonizacji przemysłu stoczniowego" - mówił premier.

Bez strachu, ale z rozwagą - to nasza polityka wobec zagranicznych potęg

Bez strachu, ale z rozwagą, z szacunkiem, w rozmowie - to jest nasza polityka wobec potęg zagranicznych, w taki sposób będziemy realizowali nasze cele; odchodzimy od pedagogiki wstydu - mówił w niedzielę premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Gdańska.

"Bez strachu, ale z rozwagą, to jest nasza polityka wobec wszystkich potęg zagranicznych, bez strachu, ale z rozwagą z szacunkiem w rozmowie, w dialogu w taki sposób na pewno będziemy realizowali nasze cele" - mówił premier.

Dodał, że "odchodzimy od pedagogiki wstydu". "My uważamy, że ta wielka polityka pedagogiki wstydu, które miała miejsce czasami z większym, czasami z mniejszym natężeniem przez 25 lat to wielki błąd. My od tego odchodzimy i my na pewno od tego odejdziemy" - podkreślił Morawiecki.

Premier do mieszkańców Gdańska: nie wierzcie, że ktoś straci na fuzji Orlenu i Lotosu

Nikt na Wybrzeżu nic nie straci na połączeniu PKN Orlen z Lotosem, przeciwnie, będziemy mogli więcej inwestować także tu - mówił w niedzielę do mieszkańców Gdańska premier Mateusz Morawiecki.

Premier zapewnił, że na skutek połączenia Orlenu z Lotosem Gdańsk i okolice nie stracą miejsc pracy. "Absolutnie nieprawdą jest, że na skutek tego połączenia Gdańsk i okolice stracą jakiekolwiek miejsca pracy. Nie będzie utraty żadnych miejsc pracy" - oświadczył. "Jak ktoś wam mówi, że poprzez to znikną jakiekolwiek możliwości inwestycyjne i miejsca pracy, nie wierzcie" - mówił szef rządu do mieszkańców Gdańska.

Morawiecki dowodził, że we Francji, Hiszpanii i Włoszech działa tylko jeden narodowy koncern paliwowo-petrochemiczny. We Francji to jest Total, w Hiszpanii - Repsol, we Włoszech - Eni, tymczasem w Polsce takich firm są "dwie-trzy" i są rozdrobnione, co zmniejsza ich potencjał rozwojowy - ocenił.

Jego zdaniem, połączenie Orlenu i Lotosu doprowadzi do zwiększenia zdolności ekspansji. "To połączenie spowoduje, że szanse rozwojowe tego zakładu, którym dzisiaj jest Lotos (...) że potencjał rozwojowy dzięki temu będzie większy. Będzie więcej miejsc pracy" - zaznaczył premier. "Zyskujemy ogromny dodatkowy potencjał do rozwoju, do ekspansji, do nowej produkcji, do nowych inwestycji, także rafineryjnych i petrochemicznych, takich, które będziemy lokować także w Gdańsku i na Pomorzu. (...) Będziemy więcej inwestować (...) w przemyśle chemicznym i rafineryjnym" - podkreślał Morawiecki.

"To jest strategia na następne 10-20 lat, w których połączony z Orlenem Lotos będzie mógł naprawdę wykorzystywać te kompetencje i ciągi technologiczne, które tutaj są. Żeby umocnić się w ogóle w Europie Środkowej" - oświadczył szef rządu.

Od 2019 r. dowództwo Marynarki Wojennej wróci do Gdyni

Od początku przyszłego roku dowództwo Marynarki Wojennej wróci do Gdyni - zapowiedział w niedzielę premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Gdańska.

"To, co zrobili nasi poprzednicy - przeniesienie dowództwa Marynarki Wojennej z Gdyni do Warszawy - to odwrócimy. Od początku przyszłego roku dowództwo Marynarki Wojennej wróci do Gdyni" - powiedział Morawiecki.

Dodał, że rząd PiS chce, aby rozwijał się przemysł stoczniowy we "wszystkich sektorach". "Dlatego nasz rząd wprowadził nowe lepsze zasady podatkowe, zwolnienie z VAT", "zasady obowiązujące podobne jak w stoczniach zagranicznych". "Wyrównaliśmy pole gry dla wszystkich stoczni, małych, większych, największych po to żeby pomóc całemu wybrzeżu" - podkreślił.

Jak mówił, rząd inwestuje 180 mln zł w port w Ustce, a także inwestuje w przebudowę portów we Władysławowie i w Rowach. "Wszystkie mniejsze porty nas interesują chcemy właśnie pomorze w tych miejscach gorzej rozwijających się jak Malbork, Starogard, czy Lębork, czy Słupsk żeby tam pojawiły się różnego rodzaju impulsy rozwojowe" - powiedział Morawiecki.

Znaleźliśmy 6,5 mld zł na inwestycje na Pomorzu

Znaleźliśmy 6,5 mld na inwestycje na Pomorzu, nigdy nie było tu takiej kwoty. To 10 proc. wydatków w całej Polsce - powiedział premier Mateusz Morawiecki w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Gdańska.

Morawiecki mówił o inwestycjach na Pomorzu, m.in. w gospodarkę wodno-ściekową, projekty drogowe, środowiskowe, a także użyteczności publicznej i służby zdrowia. "Wiele miast, takich jak Kwidzyn, Malbork, Tczew, Człuchów, Chojnice, Lębork, Wejherowo czy jeszcze mniejsze miasteczka i gminy tutaj, na Pomorzu Gdańskim, będą mogły skorzystać z tego dodatkowego programu. Dlatego właśnie dokonaliśmy przeglądu różnych środków z rezerwy celowej, z różnych rezerw różnych ministerstw i zaalokowaliśmy dodatkowe środki na różnego rodzaju projekty" - powiedział.

"6,5 mld zł na 65 miliardów, 10 proc. wszystkich wydatków w całej Polsce. (...) Nigdy nie było tutaj takiej kwoty. Będziemy odbudowywać, odtwarzać, wzmacniać linie, elektryfikować na różnych odcinkach, powiększać z dwóch do czterech torów, żeby w obie strony pociągi mogły się mijać, z Gdyni do okolic Bydgoszczy (...) czy z Wejherowa do Lęborka. To duże inwestycje, za 2-4 lata będzie można nimi przejechać pociągiem z prędkością 140-160 km/h, a więc w godzinę wszędzie dotrzeć od Trójmiasta do każdego zakątka na Pomorzu" - dodał premier.

Jak mówił, pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na remont dachu w zabytkowym kościele w Nowej Cerkwi (290 tys. zł.), ale też rozdysponowane w Ostrowitem (40 tys.), Garczynie (123 tys.), Wielu (700 tys.). "To tylko kilka z kilkunastu przykładów, gdzie w ostatnim czasie wsparliśmy małe, lokalne społeczności, wsie, o naprawdę dużych potrzebach. Także 1,5 mln zł na rozbudowę Szkoły Podstawowej w Pomieczynie to też są środki bardzo potrzebne w takich małych ośrodkach. W Sierkowicach z rezerwy budżetowej na przedszkole przeznaczyliśmy 1 mln złotych, to zresztą - słyszałem - gdzie rodzi się proporcjonalnie najwięcej dzieci. Nasz program 500+ tak zadziałał, że musieliśmy na to przedszkole wyłożyć dodatkowe środki" - podkreślił.

"Również w pomorskim w Pucku jest szpital. Byłem tam 1,5 roku temu, przekazaliśmy środki na windę, której brakowało od 40 lat. Teraz przeznaczamy dodatkowo 3 mln zł na nowy blok operacyjny. Rozwijająca się gospodarka potrzebuje infrastruktury. I kiedy będziecie rozmawiać w swoich społecznościach lokalnych, z przyjaciółmi, to chcę, żebyście wiedzieli państwo, że właśnie w całe Pomorze Gdańskie zainwestowaliśmy proporcjonalnie najwięcej środków w odbudowę kolei. Nasi poprzednicy, trzeba brutalnie powiedzieć (...), zwijali Polskę: zwijali posterunki policji - z 817 zamknęli 400, zwijali tory kolejowe. (...) Pan minister Smoliński zadbał o to, żeby w programie rozwoju kolei było najwięcej środków proporcjonalnie tutaj, na Pomorzu" - powiedział Morawiecki.

autorka: Martyna Olasz, Aleksandra Rebelińska

oma/ reb/ wus/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 40 qqryk

Wyrównywanie nierówności społecznych doprowadziło wszystkie kraje, które je doświadczyły, do katastrofy gospodarczej i społecznej. Bolszewizm nie działa i nigdy nie będzie działał. Bolszewizm jest najgorszym złem, gąbczastym zwyrodnieniem mózgu.

! Odpowiedz
2 4 trooper

Wyrównywanie nierówności spółecznych działa, ale w państwach bardzo liberalnych a nie socjalistycznych - patrz np Irlandia. Tutejsza bieda, to raz w roku wakacje za granicą i zakupy w lidlu czy aldiku zamiast w marks and spencer. Socjalistyczna bieda to brak kasy na podstawowe dobra, włączając w to jedzenie! Wyrównania społeczengo można dokonać ale nie drogą re-dystrybucji dóbr a drogą otwarcia szansy na własny rozwój.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
29 51 t72

" Jesteśmy w stanie przebudować system społeczno-gospodarczy " - Hm Z tego co pamiętam to system społeczno - gospodarczy został przebudowany na początku lat 90 - tych .

! Odpowiedz
21 22 silvio_gesell

Nie. Zmienił się tylko kierunek eksportu towarów. Przebudowa systemu społeczno-gospodarczego dotyczy tego kto jest emitentem pieniądza. W feudalizmie funkcję emitenta mieli właściciele ziemi, czyli arystokracja, po rewolucji francuskiej byli nimi właściciele kapitału czyli burżuazja, po rewolucji bolszewickiej stał się nim proletariat, czyli pracujący, natomiast teraz funkcję emitenta będą miały dzieci, które jeszcze nie zostały wciśnięte do żadnej z tych trzech klas, co oznacza ich koniec.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 15 qqryk odpowiada silvio_gesell

Po rewolucji bolszewickiej nastał stan super-kapitalizmu: był jeden właściciel czyli państwo.

! Odpowiedz
0 2 silvio_gesell odpowiada qqryk

Tak, na zachodzie to się stało dopiero w latach 30 ubiegłego wieku. Superkapitalizm, kapitalizm państwowy, korporacjonizm, bolszewizm, to różne nazwy tego samego ustroju - w którym państwo, jest jedną wielką korporacją produkującą wszystko - od sznurka do snopo-wiązałek, poprzez samochody, po wiadomości w telewizji.

Korporacjonizm w wydaniu zachodnim jest to w gruncie rzeczy faszyzm, którego prekursorem był Benito Mussolini. Sposobem emisji pieniądza nie różni się od bolszewizmu - emitentem jest klasa średnia, (w bolszewizmie proletariat), poprzez odsetki. Nieodmiennie prowadzi do spadku dzietności poniżej zastępowalności pokoleniowej w ciągu trzech pokoleń, bo w tym ustroju nie opłaca się zakładać rodziny, tylko być oszczędnym bezdzietnym żyjącym z odsetek.

Wschód przyjął ten ustrój w 1917r, i 76 lat później w 1993r ZSRR rozpadł się z powodów demograficznych. Zachód przyjął ten ustrój w roku 1931r, i tak samo po 76 latach w 2007r. nastał kryzys. System finansowy przetrwał tylko dzięki zastąpienia emisji przez odsetki emisją pieniądza przez bezpośrednie świadczenia na dzieci. IMHO to jest większa zmiana ustrojowa niż ta w 1989r, a nawet zaryzykuję, że jest to zmiana ustrojowa porównywalna z rewolucją francuską.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
48 32 wladimir_wladimirowicz

Panie Premierze, niech Pan odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi.

! Odpowiedz
55 44 janusz26904029

Nie dzieli na równych i równiejszych? To jest ten gorszy sort, czy nie ma, bo już się pogubiłem?

! Odpowiedz
24 39 pomorzaninm

Ogólnie to co mówi jest OK i cele są sluszne... ale do tych celów trzeba dobrac innych ludzi...
jedyna zasluga obecnych ludzi w PISie to głosne okrzyki i wiwaty na czesc czlowieka ktory ponoc "zrobil wiecej niz Pilsudski ..."

! Odpowiedz
75 69 trooper

"Tylko władza, która nie dzieli i patrzy na Polskę jako jedną wielką sprawę, podoła przebudowie systemu społeczno-gospodarczego, koniecznej w dobie gospodarki cyfrowej " - no to raczej nie PIS

! Odpowiedz