REKLAMA

Przepychanki podczas spotkania premiera z mieszkańcami Gdańska

2018-05-20 17:00
publikacja
2018-05-20 17:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Duże emocje i przepychanki na sali towarzyszyły zakończeniu niedzielnej wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej. Premier opuścił salę w asyście policji.

fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Zamieszanie rozpoczęło się po zakończeniu wystąpienia premiera, gdy zaczęła się faza pytań z sali. Premier był pytany m.in. o trwający w Sejmie protest osób niepełnosprawnych. Podczas odpowiedzi premiera na to pytanie, część osób zgromadzonych w sali wyjęła egzemplarze konstytucji i transparenty m.in. z napisami: "Pycha i Szmal, "Wspieramy protest niepełnosprawnych w Sejmie".

fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Wznoszono też okrzyki: "kłamca", "Solidarność", "Lech Wałęsa". Odpowiadając na te okrzyki stronnicy szefa rządu śpiewali "Sto lat" i krzyczeli "Bolek" oraz "Mateusz".

Obie grupy zaczęły przepychać się i wzajemnie obrażać.

Wakacje na giełdzie

Sytuację próbowała uspokoić rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska; premier w asyście policji opuścił salę żegnany brawami części sali.

Będziemy rozmawiali z Polakami i żadne krzyki nie przerwą tego dialogu - mówiła w niedzielę na briefingu prasowym rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Odniosła się w ten sposób do przepychanek do jaki doszło pod koniec spotkania premiera Mateusza Morawieckiego w Gdańsku.

"Zorganizowane grupy, które można wręcz nazwać bojówkami, bo na niektórych spotkaniach pojawiają się te same twarze, próbują zakłócić nasze rozmowy z Polakami" - mówiła Kopcińska. W jej ocenie nie jest przypadkiem, że na spotkaniach z premierem w różnych częściach kraju pojawiają się te same osoby i padają te same pytania.

"Mam jeden komunikat: żadne krzyki nie przerwą tego dialogu, te krzyki również nie przykryją braku programu. Niestety brak programu, brak konkretnych działań dla Polski, dla Polaków wyraża się przez opozycję nasyłaniem takich zorganizowanych grup. Ale informuję i przekazuję: ten dialog będzie trwał" - powiedziała rzeczniczka rządu.

"Będziemy rozmawiać z każdym, będziemy mówić o tym, co zrobiliśmy, co zrobimy w nadchodzących tygodniach, miesiącach, bierzemy się do pracy i planujemy kolejne spotkania" - dodała. (PAP)

autorka: Rebelińska Aleksandra

reb/ wkr/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
hairy_portier
Gdańsk to piękne miasto, ale niestety nie brakuje w nim folskdojczy, bolków i innych misów kolaborów. Trzeba z tym jakoś żyć.
jarunia
ILU CZŁONKÓW GADAŃSKIEJ OPOZYCJI WSPOŁPRACOWAŁO Z NRDOWSKA STASI (JAKBY NIE BYŁO SPADKOBIERCZYNI GESTAPO)?
jarunia
PRZYPOMINA SIĘ ROK 1939 I PROWOKACJE FOLSDOJCZÓW - GENIUS LOCI?
antypropaganda
Jak widać proniemiecka partia PO czerpie pełnymi garściami z dokonań międzynarodówki komunistycznej. Tamci też na początku lat 30 nasyłali swoje bojówki na przeciwników politycznych będących ówcześnie u władzy w Europie zachodniej.
_boss_
Gdańsk to szambo, teraz dosłownie. Motława śmierdzi jak hitlera, tak jak niemcy mieli szambo w Gdańsku bo byli dziadami nie gospodarzami tak teraz jest
wladimir_wladimirowicz
Niewdzięczni, przejrzyjcie na oczy. Przecież Pan premier wraz z rządem tyle dobra czynią dla Polski.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki