REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wojna o statut w PiS. Bochenek grozi dyscyplinarką, Morawiecki nie odpuszcza

2026-04-17 07:37, akt.2026-04-17 10:02
publikacja
2026-04-17 07:37
aktualizacja
2026-04-17 10:02

Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego jest sprzeczne ze statutem PiS, a to rodzi konsekwencje dyscyplinarne - poinformował w czwartek rzecznik partii Rafał Bochenek. Były premier zadeklarował z kolei, że nie zamierza wycofać się z powoływania stowarzyszenia, które ma pomóc w docieraniu do nowych grup wyborców.

Wojna o statut w PiS. Bochenek grozi dyscyplinarką, Morawiecki nie odpuszcza
Wojna o statut w PiS. Bochenek grozi dyscyplinarką, Morawiecki nie odpuszcza
fot. Callaghan O'Hare / /  Reuters / Forum

W czwartek wieczorem rzecznik PiS poinformował, że spotkanie prezydium Komitetu Politycznego PiS było kontynuacją przerwanego spotkania z początku tygodnia. Wśród tematów wymieniał bieżące kwestie polityczne oraz wewnętrzne sprawy partii, w tym plany Mateusza Morawieckiego ws. jego Stowarzyszenia Rozwój Plus. Bochenek przekonywał, że rozmowa na temat stowarzyszenia odbyła się w „bardzo spokojnym tonie”. Jednocześnie dodał, że „działalność prowadzona przez członków PiS w ramach tego stowarzyszenia, jest działalnością sprzeczną ze statutem PiS”.

Pokłosiem tej dyskusji - jak relacjonował Bochenek - było podjęcie decyzji dotyczącej zalecenia prezesowi PiS utworzenia rady eksperckiej, która miałaby wspierać partię w przygotowaniach do kampanii parlamentarnej. Jednym z elementów decyzji było zwrócenie uwagi członkom ugrupowania na obowiązywanie art. 6 ust. 1 pkt. 3 statutu PiS zakazującego członkom partii udziału w innych organizacjach politycznych. Dopytywany, czy takim działaniem jest udział w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego, rzecznik PiS odparł, że stowarzyszenie jest sprzeczne ze statutem partii.

- Ta działalność prowadzona przez członków PiS w ramach tego stowarzyszenia jest działalnością sprzeczną ze statutem PiS, a to rodzi określone konsekwencje dyscyplinarne i to wynika bezpośrednio ze statutu PiS - mówił Bochenek. Wskazał na art. 6 ust. 1 pkt 3 statutu partii. Zgodnie z nim - jak doprecyzował później na platformie X, „zakazane jest (bez zgody władz partii), członkostwo w organizacji, której cele są sprzeczne z celami, zasadami ideowymi, programem lub interesem PiS, albo czynne wspieranie takiej organizacji”.

Bochenek nie chciał jednak odpowiedzieć zgromadzonym przed siedzibą PiS dziennikarzom na pytanie, kto poniesie te konsekwencje. Jednocześnie określił decyzje prezydium Komitetu Politycznego jako „pozytywną ofertę”. - Wychodzimy z pewną ofertą do naszych parlamentarzystów, członków PiS, zwłaszcza tych, którzy być może po pewnej refleksji zrezygnują z udziału w stowarzyszeniu, o którym tu rozmawiamy, i będą chcieli się aktywnie włączyć w budowanie szerokiego patriotycznego frontu - dodał.

Wakacje na giełdzie

Dopytywany o to, czy Prawu i Sprawiedliwości grozi rozłam, Bochenek odparł, że „to jest wybór tych osób”.

- Każdy jest dorosłym człowiekiem, polityka to poważna sprawa, każdy bierze odpowiedzialność za swoje decyzje. I myślę, że ta pozytywna oferta stworzenia pewnej przestrzeni, również dla tych, którzy być może twierdzili dotychczas, że tej przestrzeni nie ma, myślę, że to powinno wypełnić to oczekiwanie - powiedział Bochenek. Podkreślał jednak, że „Jedność jest najważniejsza”.

Chwilę po konferencji Bochenka na antenie TV Republika wypowiadał się Mateusz Morawiecki. Był pytany m.in. o to, czy zrezygnuje z zakładania stowarzyszenia. - Nie zrezygnuję. To stowarzyszenie jest założone. Założyciele już wszelkie dokumenty podpisali, złożyli. Teraz już jest decyzja w rękach sądu rejestrowego, nie będę tego na pewno wycofywał - zadeklarował Morawiecki. Dodał, że zależy mu na „docieraniu do nowych grup wyborców, do takich, do których dotrzeć można właśnie dzięki temu stowarzyszeniu”.

Emocje po decyzji PiS studził w TVN 24 poseł PiS Marcin Horała, kojarzony ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego. - No cóż, wiemy wszyscy, jaka jest poetyka wystąpień politycznych. Mój znakomity kolega Rafał Bochenek ma swoją rolę do odegrania - mówił Horała.

Dodał, że dostrzega „pewną podstawową sprzeczność w decyzji” Komitetu Politycznego PiS. - Nie wiem, jakie to cele naszego stowarzyszenia są sprzeczne ze statutem PiS-u. Rozwój Polski, inwestycje, infrastruktura, przyszłość raczej to jest rdzeń celów Prawa i Sprawiedliwości. Ale tak jak mówię, spokojnie, no jest też jakaś informacja o jakimś nowym ciele, Radzie Ekspertów. Poza tym zdaniem nie wiemy, na czym ona będzie polegała, więc spokojnie pomyślimy, zastanowimy się bez emocji - powiedział.

Morawiecki na początku kwietnia w wywiadzie dla wp.pl potwierdził medialne doniesienia dotyczące założenia własnego stowarzyszenia skupiającego osoby, którym „nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna”. Po publikacji wywiadu, tego samego dnia, odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Morawieckim, podczas którego omówili oni m.in. sytuację wewnątrz ugrupowania. Według informacji PAP spotkanie miało na celu „zdyscyplinowanie” b. premiera, którego działania w ostatnim czasie - jak słyszmy wewnątrz PiS - nie współgrały z linią partii.

"Nie ma zagrożenia, aby ktoś nie był na listach PiS"

Nie ma zagrożenia, aby parlamentarzyści, którzy zapisali się do stowarzyszenia Rozwój Plus nie znaleźli się na listach Prawa i Sprawiedliwości, nie ma takiego ultimatum - podkreślał w piątek wiceprezes partii i założyciel stowarzyszenia, b. premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki w piątek w rozmowie z telewizją wPolsce24 pytany był o nieoficjalne ustalenia TVN24, według których prezes PiS Jarosław Kaczyński miał postawić ultimatum, że politycy PiS, którzy zapiszą się do nowopowstałego stowarzyszenia Morawieckiego Rozwój Plus, nie znajdą miejsca na listach wyborczych partii.

- Nie ma takiego zagrożenia, żeby ktoś nie był na listach Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ wszyscy pracujemy w jednym kierunku. Nie ma żadnego takiego ultimatum. Jestem przekonany o tym, że pan prezes również doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że jedność jest absolutnie fundamentalna - odpowiedział Morawiecki.

Były premier podkreślił, że przedsięwzięcia takie jak stowarzyszenie Rozwój Plus mają działać w celu poszerzenia i odzyskania utraconego elektoratu PiS i walki o ponad 30 proc. Zauważył, że pojawiają się opinie, nawet „dość wysoko w kierownictwie” PiS, by mieć partię „ciasną, ale własną”.

- Taką, żeby sformatować ją jako „fundusz emerytalny”, jak to niektórzy mówią, prawda? „Lepiej, żeby nie było tych. Lepiej, żeby nie było tamtych. My będziemy mieli nawet 18 proc., albo 22 proc., ale będziemy rządzić tą partią, prawda? I będziemy chodzić sobie do Sejmu.” Ja nie poszedłem do polityki po to, żeby tylko wchodzić do Sejmu, prawda? Ja przyszedłem do polityki po to, żeby rozbić układ. Żeby poprawić warunki życia Polaków. Żeby zadbać o rozwój Polski - podkreślił Morawiecki.

Na pytanie o zapowiedziane po czwartkowym posiedzeniu prezydium Komitetu Politycznego PiS przez rzecznika partii Rafała Bochenka powołanie wewnątrzpartyjnej rady eksperckiej, Morawiecki odparł, że to może być „bardzo dobry pomysł”. Zadeklarował, że jeżeli taka rada ekspercka powstanie, jego stowarzyszenie jest gotowe do niej wejść.

(PAP)

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
samsza
Mateusz chce prowadzenia osobnej od partii polityki, jak kiedyś Paulina Matysiak w razem.
pstrzezek
Szczurki kłócą się o tonącą łajbę.. fascynujące
tomkooo
szkoda, ze bawia sie za nasza kase

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki