W kategorii czerwonej pojawiły się dwa nowe powiaty: nowotarski i lipski, a Ruda Śląska i powiat ostrzeszowski spadły z niej do kategorii żółtej. Dodatkowe obostrzenia obejmują 19 powiatów - 7 czerwonych i 12 żółtych – poinformował w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.


Resort zdrowia w czwartek zaktualizował listę powiatów, w których obowiązywać będą dodatkowe obostrzenia w związku ze wzrostem liczby zakażeń w tych regionach. Lista powstaje na podstawie analiz dynamiki wzrostów zakażeń w ostatnich 14 dniach. Jeśli nowych zachorowań było w tym okresie powyżej 12 na 10 tys. mieszkańców, wtedy powiat trafia do czerwonej strefy, a jeśli między 6 a 12 na 10 tys., to do żółtej.
Strefa czerwona obejmie siedem powiatów. Są to kolejno: w woj. małopolskim powiaty i miasta na prawach powiatu – Nowy Sącz, powiat nowosądecki i nowotarski; w woj. łódzkim – wieluński; w woj. śląskim – Rybnik i powiat rybnicki i w woj. mazowieckim – lipski. Tutaj na liście pojawiły się dwa nowe powiaty: nowotarski (z żółtej strefy) i lipski (z zielonej).
Powiat lipski dotychczas był w kategorii zielonej, obecnie znalazł się w czerwonej z powodu dużej liczby zakażeń w domu pomocy społecznej.
W czerwonych powiatach jest obowiązek noszenia maseczek lub przyłbic wszędzie w przestrzeni publicznej. Wesela i inne imprezy rodzinne mogą się odbywać w grupie do 50 osób. Restauracje i gastronomia obowiązuje zasada zakrywania ust i nosa oraz maksymalnie jedna osoba na 4 mkw. Kościoły i miejsca kultu religijnego mają limity maksymalnie jedna osoba na 4 mkw., do 150 osób na zewnątrz.

W powiatach w czerwonej strefie w kinach zajęte może być 25 proc. miejsc. Parki rozrywki i wesołe miasteczka są nieczynne. Targi i konferencji nie odbywają się. Siłownie, kluby i centra fitness mają ograniczenie – jedna osoba na 10 mkw. Wydarzenia sportowe mogą się odbywać, ale bez publiczności.
"Obecnie w obu kategoriach mamy 19 powiatów – 7 w czerwonej i 12 w żółtej" – poinformował Kraska.
W strefie żółtej znalazło się 12 powiatów
W strefie żółtej znalazło się 12 powiatów i miast na prawach powiatu: tatrzański, jarosławski, przemyski, pszczyński, ostrzeszowski, ostrowski, pajęczański, łowicki, radziejowski, Żory, Ruda Śląska i Biała Podlaska – poinformował w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Dodał, że w obu kategoriach, tzn. w strefie czerwonej i żółtej obecnie mamy łącznie 19 powiatów: 7 w czerwonej, 12 w żółtej. Pojawiły się tzw. alerty. "To są miejsca, które prawdopodobnie za tydzień mogą znaleźć się w tych dwóch kategoriach.
Bardzo blisko kategorii żółtej Kraków, Katowice i Koszalin
Kraków, Katowice i Koszalin są bardzo blisko, żeby wejść do kategorii żółtej, jeżeli liczba nowych zakażeń będzie w takiej dynamice jak teraz – powiedział w czwartek wiceszef MZ Waldemar Kraska. Dodał, że w takiej samej sytuacji są też powiaty: wołomiński, otwocki, pucki i starogardzki.
Kraska powiedział, że blisko strefy żółtej jest m.in. Kraków. "Kraków jest bardzo blisko, żeby wejść do kategorii żółtej. Jeżeli liczba nowych zakażeń będzie w takiej dynamice jak w tej chwili, to myślę, że w następnym tygodniu Kraków będzie niestety w kategorii żółtej" – powiedział wiceszef MZ.
Dodał, że w takiej samej sytuacji są też Katowice i Koszalin, a także powiaty: wołomiński, otwocki, pucki i starogardzki.
"Są to powiaty, które są też na granicy i jeżeli sytuacja epidemiologiczna się nie poprawi, także te powiaty mogą się znaleźć w przyszłym tygodniu w kategorii żółtej" – powiedział Kraska.
Powtórzył, że dane te będą co tydzień aktualizowane.
"Powinniśmy być uczuleni na to, że te obostrzenia, które wprowadziliśmy, mogą spotkać każde miejsce w kraju. My posiłkujemy się danymi, które do nas spływają, nie ma tutaj żadnej uznaniowości i protekcji. Jeżeli będzie taka potrzeba, każde miasto w kraju może znaleźć się w kategorii żółtej lub czerwonej" – zaznaczył Kraska.
Nie mamy dużych ognisk zakażeń
W tej chwili w Polsce nie mamy aż tak dużych ognisk zakażeń, które były kiedyś, są to raczej liczne, ale rozproszone ogniska, które najczęściej pochodzą z imprez rodzinnych lub wesel – powiedział w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Wiceszef MZ był pytany na konferencji prasowej, jakie są obecnie największe ogniska zakażeń koronawirusem.
"W tej chwili w Polsce właściwe nie mamy aż takich dużych ognisk, które były kiedyś. Nie mamy dużych ognisk ani z zakładów produkcyjnych, ani z kopalń. Są to liczne, ale rozproszone ogniska, które najczęściej pochodzą z imprez rodzinnych lub wesel" – odpowiedział Kraska.
Dodał, że pojawiają się także ogniska od osób, które wracają z wakacji.
"To są ogniska domowe, niewielkie, ale ich jest bardzo dużo" – podkreślił. Zaapelował o rozsądne planowanie wakacji. "Jeżeli czujemy się źle, odłóżmy wypoczynek" – powiedział wiceminister.
Przypomniał też o zachowaniu obostrzeń epidemicznych, takich jak noszenie maseczek i zachowaniu dystansu.
Prace zespołu ds. strategii zwalczania pandemii na ukończeniu
Prace zespołu ds. opracowania strategii działań dot. zwalczania epidemii COVID-19 są już na ukończeniu; legislatorzy przygotowują rozporządzenia - poinformował w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Według niego na początku wrześnie wszystko będzie już gotowe i wdrożone w życie.
Wiceminister zdrowia był pytany na czwartkowym briefingu prasowym, na jakim etapie są prace zespołu do spraw opracowania strategii działań związanych ze zwalczaniem epidemii COVID-19 i czym dokładnie zajmują się eksperci biorący udział w jego pracach.
"Praktycznie to jest zakończone, w tej chwili pracują legislatorzy, aby wydać rozporządzenia, które będą pokazywały, w jaki sposób na przykład mają się zachowywać lekarze rodzinni. To już jest na finiszu. Myślę, że na początku wrześnie wszystko będzie już gotowe i będzie wdrożone w życie" - powiedział Kraska.(PAP)
Autorki: Klaudia Torchała, Magdalena Gronek, Olga Zakolska, Karolina Kropiwiec, Marzena Kozłowska
ozk/ mgw/ joz/ tor/ kkr/ mgw/ joz/ mzk/ itm/




























































