REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Potężna górka oszczędnościowa Polski

    Ignacy Morawski2021-03-17 06:57główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
    publikacja
    2021-03-17 06:57

    Polska zanotowała w styczniu historycznie wysokie saldo obrotów bieżących. Każda kolejna publikacja tych danych budzi ostatnio pozytywne komentarze, ponieważ świadczy o tym, jak rośnie nam nadwyżka w eksporcie. Ja widzę jednak w tych danych inną historię, o czym staram się regularnie, z różnych perspektyw, pisać. Nadwyżka w saldzie handlowym i dochodowym oznacza, że firmy i gospodarstwa domowe w Polsce znacząco zwiększyły oszczędności, poprawiając stan swoich bilansów. Sukces odtrąbimy wtedy, gdy solidne bilanse przełożą się na solidny popyt inwestycyjny.

    W styczniu Polska odnotowała nadwyżkę w handlu towarami w wysokości 3,8 mld zł oraz nadwyżkę w handlu usługami w wysokości 10,8 mld zł. Kiedy dodamy do tego saldo przepływów związanych z dochodami inwestorów z inwestycji oraz saldo transferów bezzwrotnych (np. przepływy wynagrodzeń lub płatności dla rolników), to otrzymamy nadwyżkę obrotów bieżących w wysokości 14,8 mld zł — nigdy wcześniej niespotykaną.

    Najlepszą miarą jest zsumowanie tych nadwyżek za ostatnie 12 miesięcy — wtedy wychodzi dodatnie saldo obrotów bieżących w wysokości 95 mld zł, czyli około 21 mld EUR. To oczywiście rekord, a na wykresie pokazałem, jak spektakularny jest to wzrost.

    Potężna górka oszczędnościowa Polski
    Potężna górka oszczędnościowa Polski
    fot. Pawel Michalowski / / Shutterstock
    fot. / / Puls Biznesu

    Analizując te dane, wielu komentatorów podkreśla sukces eksportowy Polski. Zwiększyliśmy znacząco eksport w ostatnich miesiącach, korzystając ze światowego wzrostu popytu na towary konsumpcyjne takie jak pralki, meble i inne towary wyposażenia domu.

    Warto jednak zwrócić uwagę, że akurat w samym styczniu eksport towarów i usług spadł rok do roku, przynajmniej licząc w euro, czyli walucie, w której rozliczana jest większość sprzedaży zagranicznej. Spadek nastąpił po wielu miesiącach wzrostu, więc nie dzieje się nic niepokojącego, ale mimo to warto przy tej okazji przypomnieć, że nadwyżka obrotów bieżących nie jest kwestią sukcesu eksportowego (lub nie tylko sukcesu eksportowego), lecz wysokich oszczędności. Eksport spadł, a import spadł jeszcze bardziej. Generalnie Polska systematycznie eksportuje więcej, niż importuje, co oznacza, że dochody z eksportu są oszczędzane.

    Każdy ekonomista wie, że saldo obrotów bieżących jest w rzeczywistości równe różnicy między krajowymi oszczędnościami a krajowymi inwestycjami. Skoro rośnie nam saldo, to znaczy, że rosną nam oszczędności w relacji do inwestycji.

    Rzeczywiście, proszę spojrzeć na drugi wykres. W minionym roku doszło do gwałtownego wzrostu oszczędności netto firm i gospodarstw domowych. Roczna wartość tych oszczędności po trzecim kwartale sięgnęła 213 mld zł, podczas gdy 12 miesięcy wcześniej wynosiła zaledwie 12 mld zł. Jest to właśnie różnica między oszczędnościami (czyli dochodem nie przeznaczonym na konsumpcję; w przypadku firm, dochodem nie przeznaczonym na wypłaty dla właścicieli) a nakładami na środki trwałe — jak maszyny, fabryki lub mieszkania — i zapasy. Tę nadwyżkę sektora prywatnego częściowo zaabsorbował spadek oszczędności sektora publicznego, czyli rosnący deficyt sektora finansów publicznych (i agend rządowych), a częściowo rosnący odpływ oszczędności za granicę.

    Co to wszystko oznacza? Firmy i gospodarstwa domowe ścięły inwestycje, a jednocześnie solidny popyt eksportowy sprawił, że oszczędności brutto mogły wzrosnąć. Gdybyśmy byli dużą gospodarką z niskim udziałem handlu w PKB, jak na przykład Stany Zjednoczone, to utrzymanie wysokich oszczędności brutto w warunkach załamania inwestycji byłoby bardzo trudne. Inwestycje przecież generują dochody. Jeżeli one spadają, to dochody może uratować eksport. Jesteśmy jednak relatywnie małym krajem z dużym udziałem eksportu w PKB i ten eksport pozwolił zwiększyć oszczędności netto.

    Patrząc na dane o bilansie płatniczym, musimy zatem pamiętać, że widać tam zarówno nasz sukces, jak porażkę. Tak to już bywa, że jedno lustro może pokazać ładny i brzydki obraz jednocześnie. Sukcesem jest fakt, że zwiększyliśmy oszczędności. To jest ważne, ponieważ Polska jest krajem z relatywnie dużym długiem zagranicznym w relacji do PKB (około 60 proc.) i te oszczędności z 2020 r. ten dług redukują. Jednocześnie jednak wzrost oszczędności netto odbywa się poprzez załamanie wydatków inwestycyjnych, a przecież chcemy, by one jak najszybciej odbiły, bo bez nich nie będzie ożywienia gospodarczego.

    Sądzę, że dla takiego kraju jak Polska optymalne byłoby utrzymywanie niewielkiej nadwyżki na rachunku obrotów bieżących — takiej, która pozwalałaby systematycznie redukować zadłużenie zagraniczne, ale jednocześnie nie oznaczała, że mamy problem z inwestycjami.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Szwedzi kupią w Warszawie kolejny wieżowiec od Ghelamco. Transakcja warta ponad 1,1 mld zł
    Ignacy Morawski
    Ignacy Morawski
    główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

    Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

    Tematy

    Komentarze (9)

    dodaj komentarz
    kochan
    "Inwestycje gospodarstw domowych"??
    Czyli jak ludzie coś oszczędzają to jest be, lepiej żeby nakupili jakiegoś badziewia (3ci tv lub najnowszy mikser)??
    Zgaduje, że jak oszczędności spadną to będzie tytuł "Polacy bezmyślnie roztrwonili oszczędności " a w treści o tym, że powinni więcej oszczędzać
    ractaros96
    Nigdy wszystkim nie dogodzisz :)
    jpelerj
    I wreszcie logiczny wniosek: "wzrost oszczędności netto odbywa się poprzez załamanie wydatków inwestycyjnych, a przecież chcemy, by one jak najszybciej odbiły, bo bez nich nie będzie ożywienia gospodarczego".
    Przypomnę tylko, że parę dni temu analitycy PKO BP rozprawili się z mitem "odroczonej konsumpcji" (aka
    I wreszcie logiczny wniosek: "wzrost oszczędności netto odbywa się poprzez załamanie wydatków inwestycyjnych, a przecież chcemy, by one jak najszybciej odbiły, bo bez nich nie będzie ożywienia gospodarczego".
    Przypomnę tylko, że parę dni temu analitycy PKO BP rozprawili się z mitem "odroczonej konsumpcji" (aka inwestycje gospodarstw domowych), które rzekomo jak ruszą, to ho, ho, pociągną całą gospodarkę, firmy odżyją, a budżet napęcznieje od podatków.
    Polska krajem zwijającym się.
    ractaros96
    Inwestycją dla typowego polskiego przedsiębiorcy jest drogie auto, albo luksusowa wycieczka za granicę, więc cudów bym się nie spodziewał. Nieliczni myślą dekadami do przodu, reszta tylko potrafi przeżreć całą kasę jaką zarobi lub dostanie od państwa.
    harrytracz
    Panie Ignacy, artykuł spoko ale i tak muszę wtrącić swoje 3 grosze.
    Wzrost oszczędności Polaków - Ok, zgadzam się, ale czy uwzględnił Pan przepływ środków z depozytów na ror-y i w gotówkę? Bo w ostatnich miesiącach były spore przepływy pomiędzy nimi i nie wiem które z nich są zawarte na wykresie. Druga sprawa to zwiększona ilość
    Panie Ignacy, artykuł spoko ale i tak muszę wtrącić swoje 3 grosze.
    Wzrost oszczędności Polaków - Ok, zgadzam się, ale czy uwzględnił Pan przepływ środków z depozytów na ror-y i w gotówkę? Bo w ostatnich miesiącach były spore przepływy pomiędzy nimi i nie wiem które z nich są zawarte na wykresie. Druga sprawa to zwiększona ilość gotówki przy jednoczesnym lockdownie jest bardzo niepokojąca, ponieważ zwiększona ilość pieniądza który "stoi" spowoduje inflacje (o ile już nie powoduje), w szczególności w momencie otwarcia gospodarki. Moim zdaniem to jest sygnał alarmowy, w zasadzie ostatni moment na otwarcie gospodarki.
    traderfr
    Inflacja będzie ale raczej z ograniczonej podaży, np. zbankrutowały restauracje więc te co się uchowają będą oblężone i podniosą ceny.
    loool
    Po co sie ograniczac, dodrukowac po 100 mln jak bylo kiedys obiecane i rozdać kazdemu polakowi. Dlaczego mamy byc gorsi niz USA. Ruszy konsumpcja i produkcja a PKB odleci w kosmos. Teoria MMT musi dzialac.
    blablak
    VATeuszek Kłamowiecki już zaciera ręcę, co by się dobrać do tych oszczędności.
    pozhoga
    Tak, to oczywiście wina PiSu. Wie o tym każde dziecko (któremu pozwolono się urodzić).

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki