REKLAMA

Posłowie KO złożyli w NIK dokumenty dotyczące zakupu respiratorów od handlarza bronią

2021-04-12 18:22
publikacja
2021-04-12 18:22
fot. Phonlamai Photo / Shutterstock

Posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba złożyli w poniedziałek dokumenty, dotyczące wyłudzenia VAT przy zakupie respiratorów przez resort zdrowia. Zdaniem posłów kwota wyłudzonego w tym przypadku VAT to 13 mln zł. Interweniowali też w KGP w sprawie kobiety pobitej w Głogowie.

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński złożyli w poniedziałek wizytę u prezesa NIK Mariana Banasia.

Przekazali mu dokumentację sprawę, o której mówili na niedzielnej konferencji prasowej. Chodzi o to, że na respiratory zakupione w ubiegłym roku przez resort zdrowia od firmy E&K wystawiono fakturę VAT ze stawką 0 proc. Tymczasem, jak mówili Szczerba i Joński, stawka VAT na sprzęt medyczny wynosi 8 proc.

Przy okazji zakupu respiratorów, na które, jak wynika z czterech faktur, wydano 160 mln zł, nieodprowadzony VAT wynosi więc ok. 13 mln zł - mówili posłowie.

"Wzywamy VAT-mana premiera Mateusza Morawieckiego do odzyskania tych pieniędzy" - podkreślał Joński.

Dodał, że "za to przestępstwo handlarzowi bronią grozi kara do 25 lat", zgodnie z przepisami kodeksu karnego, zaostrzonymi z inicjatywy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

"Panie ministrze Ziobro, proszę nie być miękkiszonem i skorzystać z przepisów, które pan promował" - nawoływał Szczerba.

"Uważamy, że w związku z tymi informacjami NIK w trybie pilnym powinna skontrolować wydatkowanie i brak środków finansowych w budżecie państwa na kwotę 13 milionów złotych i zakupy w czasie pandemii" - oświadczył Joński.

"Składamy zawiadomienie do NIK, jesteśmy w kontakcie z KAS i mówimy jasno, tej sprawy nie odpuścimy" - dodał.

W poniedziałek posłowie złożyli w NIK swój wniosek. Joński przypomniał, że oczekują, iż Izba skontroluje też całą sprawę nieudanego zakupu respiratorów przez MZ, a także sposób wydatkowania pieniędzy na szpitale tymczasowe.

Wiosną 2020 r. Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę ze spółką należącą - jak donosiły media - do handlarza bronią. Firma E&K, która miała dostarczyć 1241 respiratorów, nie wywiązała się jednak ze zobowiązań - dostarczyła jedynie 200 sztuk, mimo że rząd wcześniej wpłacił jej 154 mln zł zaliczki (cała umowa opiewała na 200 mln zł).

W związku z niedotrzymaniem terminu dostaw sprzętu, który miał trafić do MZ w kwietniu i w maju ub.r., resort zdrowia odstąpił od umowy i otrzymał zwrot przedpłaconych pieniędzy w kwocie ponad 14 mln euro. Na firmę nałożono też kary umowne w wysokości 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia, a za opóźnienie w dostawie w wysokości 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień zwłoki.

Sprawę badała prokuratura. W końcu stycznia na stronach KPRM ukazało się oświadczenie w tej sprawie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. "Oświadczam, że po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy" - czytamy w oświadczeniu.

Joński poinformował PAP, że posłowie w poniedziałek złożyli też wizytę komendantowi głównemu policji w sprawie dziewczyny, pobitej przez policję w niedzielę w Głogowie.

"Dowiedzieliśmy się, że w sprawie toczy się tylko postępowanie wyjaśniające, co wydaje się nieporozumieniem. Obejrzeliśmy zapisy z tego wydarzenia i sprawa wydaje nam się ewidentna" - zaznaczył.

W niedzielę w Głogowie odbył się nielegalny protest ok. 200 osób sprzeciwiających się obostrzeniom epidemicznym. Było to kolejne tego typu zgromadzenie w tym mieście w ostatnim czasie i kolejna z tym związana interwencja policji. Podczas protestu policjanci interweniowali m.in. wobec jednej z kobiet, a film z tego zdarzenia trafił do sieci. Na fragmencie nagrania widać jak policjant uderza kobietę pałką, łapie ją za szyję i przewraca na ziemię.

Rzecznik dolnośląskiej policji Kamil Rynkiewicz poinformował w komunikacie, że kobieta usłyszała zarzut znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów.

"Zatrzymana nie ustawała w kierowaniu agresji słownej również w trakcie doprowadzania do radiowozu. Cała trójka podejrzana jest o znieważenie funkcjonariuszy publicznych. Dodatkowo zatrzymana podejrzana jest o to, iż działając w celu zmuszenia funkcjonariusza do zaniechania czynności służbowej polegającej na jej zatrzymaniu, szarpała za mundur oraz odpychała go, a także naruszała nietykalność cielesną" - napisano w komunikacie.

autor: Piotr Śmiłowicz

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt balonowy na samochód. Wszystko, co musisz wiedzieć.

Kredyt balonowy na samochód. Wszystko, co musisz wiedzieć.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Afera respiratorowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki