REKLAMA

Portugalia wychodzi na prostą po latach kryzysu

2015-04-12 09:14
publikacja
2015-04-12 09:14
Portugalia wychodzi na prostą po latach kryzysu
Portugalia wychodzi na prostą po latach kryzysu
fot. iStockphoto / / Thinkstock

Portugalscy ekonomiści zgodnie podkreślają, że ich kraj wychodzi z kryzysu, jaki od ponad ośmiu lat go trawił. Sukces przypisują nie tylko surowej polityce oszczędnościowej gabinetu Pedra Passosa Coelho, ale również korzystnym czynnikom zewnętrznym.

(fot. Hemera / Thinkstock)

Kiedy w połowie roku 2011 lider socjaldemokratów Pedro Passos Coelho porozumiał się z szefującym ludowcom Paulo Portasem co do utworzenia rządu, mało kto wróżył sukces tej centroprawicowej koalicji. Początki były niełatwe. Po pierwszym roku sprawowania władzy PKB spadło o 3,2 proc., bezrobocie zaś przekroczyło rekordowy poziom 16 proc. Kasa państwowa wprawdzie nie była już pusta, bo dzięki podpisanemu przez poprzedników z socjalistycznego rządu porozumieniu z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) i Unią Europejską Lizbona dostała 78 mld euro, ale realizacja zamierzeń wydawała się karkołomnym przedsięwzięciem.

W zamian za kredyt Portugalia przystąpiła do wdrażania surowego programu oszczędnościowego, który polegał m.in. na kilkuprocentowych cięciach płac w sferze publicznej, podniesieniu większości podatków, a także sukcesywnej sprzedaży państwowych udziałów, głównie w spółkach energetycznych, transportowych i w poczcie. Wprowadzeniu niepopularnych zmian towarzyszyły też zwolnienia. Tylko w 2012 r. na portugalskim rynku zniknęło blisko 180 tys. miejsc pracy.

Lizbońska ekonomistka Ana Silva wskazuje, że poza redukcją wydatków wewnętrznych rząd Passosa Coelho był niezwykle skuteczny w polityce podatkowej.

Wychodzenie Portugalii z kryzysu było efektem złożonym. Moim zdaniem jednym z kluczowych czynników wiodących do sukcesu była konsekwencja w zwalczaniu szarej strefy, a także podniesienie podatków. Determinacja przejawiająca się m.in. wzmożonymi kontrolami prowadzonymi przez inspektorów skarbowych zaowocowała w r. 2014 rekordowymi wpływami do fiskusa na poziomie 37,1 mld euro, czyli o 0,9 mld euro więcej niż w 2013 r. - powiedziała PAP Silva.

Na korzystne tendencje w portugalskiej gospodarce wskazuje również analityk finansowy banku Millennium BCP Jose Brandao de Brito.

"W ostatnich latach byłem pesymistą, jeśli chodzi o przyszłość portugalskiej gospodarki. Teraz, po czterech latach wdrażania rządowych reform, mogę powiedzieć, że moja opinia na ten temat stała się zdecydowanie bardziej optymistyczna. Zmiany, które należy uznać za największe od 40 lat, pomogły portugalskiej gospodarce stać się bardziej konkurencyjną - powiedział PAP Jose Brandao de Brito.

Analityk twierdzi, że największa poprawa sytuacji gospodarczej Portugalii nastąpiła za sprawą obniżenia zadłużenia zewnętrznego i ustabilizowania wewnętrznych wydatków państwa poprzez uelastycznienie przepisów prawa pracy, ustawodawstwa dotyczącego rynku energii oraz reform administracyjnych.

"Do tego dochodzą ostatnie zjawiska dobre dla portugalskiej gospodarki, m.in. słabe euro czy tania ropa naftowa. W takich okolicznościach należy się spodziewać pod koniec roku wzrostu gospodarczego na poziomie 1,8 proc. oraz spadku bezrobocia do 13 proc. - wyjaśnił Brandao de Brito.

Portugalski ekspert ma nadzieję, że korzystna tendencja ekonomiczna nie zostanie odwrócona w następstwie zmian politycznych, których należy się spodziewać po jesiennych wyborach parlamentarnych. Wskazuje, że choć reformy przeprowadzone w ostatnich latach w Portugalii dały się we znaki społeczeństwu, to jego część zapewne zauważa, że były one skuteczne, a kraj pod względem gospodarczym ma się lepiej.

Na zmianę koniunktury wskazuje również Andre Jordan, przedsiębiorca polskiego pochodzenia działający w sektorze nieruchomości. Jako przykład podaje zrealizowaną na początku kwietnia br. transakcję zakupu przez fundusz inwestycyjny Lone Star kurortu Vilamoura w południowej Portugalii. Za wybudowany przez Jordana w latach 70. kompleks hotelowo-rekreacyjny Amerykanie zapłacili hiszpańskiej spółce Lusort 200 mln euro.

Ten kontrakt to największa transakcja przeprowadzona w portugalskich nieruchomościach w ciągu ostatnich ośmiu lat. Oznacza ona rosnące zaufanie zagranicznych inwestorów do tutejszej gospodarki - powiedział Andre Jordan.

Tymczasem Joao Duque, wykładowca na stołecznym Wyższym Instytucie Ekonomii i Zarządzania (ISEG), wskazuje, że korzystna dla Portugalii koniunktura jest po części efektem czynników zewnętrznych.

Nie jesteśmy promotorami, ale beneficjentami pewnych zjawisk, takich jak niska cena ropy naftowej, tanie euro czy niski poziom odsetek. Nie zależą one od decyzji podejmowanych w Lizbonie, lecz w wiedeńskiej siedzibie OPEC i frankfurckiej centrali Europejskiego Banku Centralnego. Dopiero kiedy pojawiło się w Europie Środkowej zagrożenie deflacją, podjęto decyzje korzystne dla peryferyjnych państw, takich jak Portugalia - powiedział prof. Duque.

Eksperci wskazują, że porównywana przed kilku laty z Grecją Portugalia jest dziś na zupełnie innej, lepszej drodze.

"Sposoby realizacji reform podjętych przez Ateny i Lizbonę są drastycznie odmienne i portugalska gospodarka jest dziś nieporównywalnie zdrowsza niż grecka i bardziej konkurencyjna. Dziś Portugalii bliżej do Hiszpanii i Irlandii niż do Grecji, która po przejęciu władzy przez Syrizę pogrążyła się w kolejnych problemach" - dodał Brandao de Brito.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ mmp/ mc/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 2,2% i zgarnij nawet 300 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 2,2% i zgarnij nawet 300 zł

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~jaszczurrozzo
Podnieśli podatki, walczą z szarą strefą, liczą na zagranicznych dużych inwestorów, czyli (na pierwszy rzut oka) doją obywateli, niszą klasę średnią, nie liczą się z małą przedsiębiorczością. Jeżeli budżet się zapiął to nie oznacza ze wyszli z kryzysu. To krótkoterminowy peak, zaraz będzie dołowanie i spadek wpływów budżetowych...
~Inwestor
Tylko że z Portugalii wyjechało ponad 60% ludności. Takie są reformy trojki.
~jaro
grecja tez wychodzila na prosta ,wszystkie kraje europy poludniowej i wiele innych jest plajte,to tylko kwestia czasu kiedy ta cala piramida runie,po grecji przyjdzie czas na wlochy ,amen
~Kazik
Moim zdaniem ten artykuł lukruje rzeczywistość. Stopa bezrobocia w Portugalii wynosi 13,3%, czyli znacznie więcej niż przed wybuchem kryzysu, a realne wynagrodzenie znacznie spadło przez ten czas. Sukces można celebrować dopiero gdy Portugalia doprowadzi gospodarkę do stanu z przed załamania gospodarczego.
~barg
Według Eurostatu bezrobocie w Portugalii jest nawet wyższe, bo w lutym wyniosło 14,1%. Do tego zadłużenie w wysokości ok. 130% PKB (które w dodatku nadal rośnie) - czy więc naprawdę można mówić o sukcesie w przypadku Portugalii? Sukces to odniosła Irlandia. Bezrobocie spadło w ciągu ostatniego roku z 12,1% do 9,9%, a zadłużenie obniżono Według Eurostatu bezrobocie w Portugalii jest nawet wyższe, bo w lutym wyniosło 14,1%. Do tego zadłużenie w wysokości ok. 130% PKB (które w dodatku nadal rośnie) - czy więc naprawdę można mówić o sukcesie w przypadku Portugalii? Sukces to odniosła Irlandia. Bezrobocie spadło w ciągu ostatniego roku z 12,1% do 9,9%, a zadłużenie obniżono ze 124% do 115% PKB. No i dług Irlandii również spada w bezwzględnych kwotach - z niemal 219 mld euro w 2013 do 208 mld euro w 2014. W tym samym czasie zadłużenie Portugalii wzrosło o ok. 12 mld euro. Irlandia powoli się podnosi z kryzysu, a Portugalia... no cóż, w najlepszym razie bym powiedział, że stoi w miejscu.
~polskiPolak
....no , muszą wyjść na prostą , przecież tam nie ma tych szmat z p-o ...,to jak nie ? jak tak !
~Eltor
A teraz białe skarpetki na nóżki, sandałki na nie, groszki cebulowe do kieszeni i idź na spacer, to troszkę ochłoniesz i nie będziesz zaśmiecał forum.
~polskiPolak odpowiada ~Eltor
''pierwszy dziań'' pracy , a ty nie pracujesz ?! , tylko pouczasz biednego goja ...?

Powiązane: Co się dzieje ze strefą euro?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki